Obudziłam się i ujrzałam Sebastiana, Filipa i lekarzy. Jeden z nich zauważył, że się wybudziłam.
-Jak się czujesz? -zapytał lekarz.
-Dobrze. Czemu ciągle mdleję?
-Właśnie chcemy się tego dowiedzieć. Jest jeden problem.
-Filip się zgodzi. -przerwał lekarzowi Sebastian.
-To już na razie nie ma problemów.
Lekarze wyszli z sali a faceci usiedli po obu stronach łóżka.
-Coś ty wymyślił? -wydarł się Filip na brata.
-Stop! Żadnych wrzasków. Filip i tak się zgodzisz. I proszę naucz się osłaniać myśli. Nie chciałam mówić tego przy lekarzach ale oprócz słyszenia twoich myśli widziałam obrazy, których chyba wolałbyś abym nie widziała.
-Że co? -zapytał zdziwiony Filip.
-Co zrobiłeś braciszku? -zapytał zaciekawiony Sebastian.
-Seba wyjdź. Proszę. -powiedziałam -A z tobą muszę poważnie porozmawiać. -zwróciłam się do Filipa.
Sebastian wyszedł z wielką niechęcią.
-Co dokładniej widziałaś? -zapytał Filip.
-A o czym myślałeś jak lekarze tu byli? Proszę cię ona ma 15 albo 16 lat. W sumie to nie mój wybór z kim i kiedy to robię.
-A ty ani się waż.
-Odezwał się święty chłopiec. -zadzwonił telefon Filipa -Odbież. Może to coś ważnego. -odebrał.
-Halo? Cześć kochanie. Tak jestem u niej i jest przytomna. Tak możesz przyjść. To papa.
-Dobra. Zmieniłeś zasady panujace podczas szkoleń i w ogóle. Fajnie.
-A właśnie masz. -dostałam wyniki badań DNA Filipa i Sebastiana-Tak jakbyś chciała wiedzieć na 100%.
-Dzięki. To miłe z twojej strony a teraz możesz już iść szukać lekarza, aby zgodzić się na te badania.
-Przestań czytać mi w myślach.
-To naucz się je osłaniać.
~~~
Sinju się wybudziła. Prawą stronę miała także zmasakrwaną. Jeszcze miała prawą nogą składaną chirurgicznie. Była w szoku, ale mimo wszystko udało mi się zrozumieć coś z tej rozmowy.
-Możesz mi powiedzieć czemu tu trafiłaś? -zapytałam.
-Trener powiedział, że jestem za słaba na postępy. Ja się wkurzyłam i teleportowałam się na strych budynku. Wyszłam przez klapę na dach. Zeszłam bezpieczne na dół. Idąc spokojnie coś mnie zaatakowało. Udało mi się uciec teleportując się. Ktoś mnie znalazł i tak tu jestem. A co z Niną?
-Nie wiem. Myślałam, że ty mi powiesz.
-Jak to się działo to ona była w budynku.
Zemdlałam.
~~~
Kiedy się obudziłam to ujrzałam Ami.
-Hej-powiedziałam.
-Hej. Filip powiedział mi, że...
-Nie kończ. -przerwałam -Jesteś z nim szczęśliwa?
-Tak. Żaden wcześniej nie był dla mnie taki dobry. A te dzikie seksy sama się zgodziłam. Właściwie...
-Dobra skończ! Na razie nie chcę o tym wiedzieć. Wszystko widziałam, bo Filip jak skończony idiota myślał o tym przy mnie. -Ami zrobiła się czerwona jak burak-Możesz o tym nie myśleć?
-Mogę. Sorki.
-Spoko. A teraz jak na spowiedzi. Jaki na prawdę jest Filip?
-Opiekuńczy, troskliwy, miły, jedyny w swoim rodzaju, uparty...
Zemdlałam.
~~~
Obudziłam się i zobaczyłam lekarzy. Mieli przejęte miny. Za nimi ujrzałam moich braci. Mieli łzy w oczach.
-Wysyłamy cię do innego szpitala teraz.
Zostałam przetransportowana. Zrobili mi jakieś badania. Kolejne kroplówki i wkucia. Cały czas ktoś mi mówił, że jestem blada jak ściana lub kartka papieru. Miałam dość to było nie do zniesienia. Graniczyło z cudem. Dlatego Filip nie chciał się zgodzić. Po kilku godzinach jakby nigdy nic wróciłam do tamtego szpitala. Filip przyszedł z ciastem czekoladowym i sokiem jabłkowym choć nie wolno było mi jeść ani pić czegoś takiego.
-Dzięki. Wiedziałeś, że to będą takie męki?
-Tak. -odpowiedział.
-Mia wiemy co ci jest. -powiedział lekarz, który właśnie wszedł do sali.
***
Jak myślicie co jest Mii?
CZYTASZ
Colourful eyes
Teen FictionZakochana dziewczyna czy dobrze? W jej życiu wszystko się zmieni. Żyła w kłamstwie. Czy da sobie radę z tym co ją spotka czy się załamię?
