Rozdział 9

71 8 0
                                        

Gdy wróciłam to zadzwoniłam do rodziców Niny. Powiedzieli, że nic jej nie jest, że musi teraz odpoczywać i jest w domu. Chociaż tyle.

~~~

Po kilku dniach poszłam do Niny. Jej rodziców nie było w domu.

-Nina, co ty sobie do cholery myślałaś? Dlaczego mi nie powiedziałaś, że źle się czujesz? Dlaczego mimo wszystko ćwiczyłaś? -zapytałam ze złością.

-Mia. Proszę cię. Nie powiedziałam, bo nie chciałam cię martwić. Tańczyłam bo chciałam, a jak zaczęłam to musiałam skończyć. -odpowiedziała bardzo cicho.

-Następnym razem dajesz sobie spokój z zumbą. Zrozumiane?

-Tak. Możemy teraz pogadać o tobie?

-Tak?

Nasza rozmowa zeszła na Maksa. Po kilku godzinach jak wracałam do domu spotkałam Curtisa. Jest to wysoki, wysportowany, starszy ode mnie i Niny facet o blond włosach i niebieskich oczach. Właśnie jechał na deskorolce ze słuchawkami na uszach. Stwierdziłam, że muszę z nim pogadać.

-Curtis! - zawołałam.

-Hello! - znowu słychać ten angielski akcent.

-Kiedy wróciłeś?

-Dzisiaj. Nina idzie dziś na zumbę?

-Dziś nie ma. Przecież jest środa. Nina nie może chodzić na zumbę.

-Co się stało?

-Nie mówiła ci? Zemdlała po zumbie, a mnie nawet nie powiedziała, że źle się czuje.

-Dzięki za info. Zaraz do niej zadzwonię.

~~~

Kiedy podjechałam pod furtkę zobaczyłam, że Max czatuje. Zobaczył mnie i podszedł. Pocałował na przywitanie.

-Hej kotek. Mogę wiedzieć czemu nie odbierałaś telefonu od kilku dni? -zapytał.

-Byłam zajęta. Dziś widziałam Curtisa. A tak w ogóle co tu robisz?

-Chcę porwać cię. -dopiero teraz zauważyłam, że trzyma mój plecak. -Twoja mama się zgodziła.

-Na co?

-Niespodzianka i zostajesz u mnie na kilka dni.

-Okey. Pójdę tylko zostawić rower i jestem z powrotem.-poszłam. -Ale ty jutro wyjeżdżasz.

-Jednak wolę zostać tu z tobą.

~~~

Będąc na żabkach poszliśmy do Maksa zostawić plecak. Wzięłam sobie bluzę Maksa, nie miał nic przeciwko i pachniała nim. Potem Max prowadził mnie, a ja nie wiedziałam gdzie idziemy. Po dłuższej chwili byliśmy na miejscu. Był to duży, biały dom.

-Kto tutaj mieszka? -zapytałam.

Nie dostałam odpowiedzi. Max wziął mnie za rękę i weszliśmy do domu.

Colourful eyesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz