Tony
Weszliśmy do Tower. Steve natychmiast poszedł do swojego pokoju. Powiedział, że zaraz przyjdzie.
Minęło pół godziny. Poszedłem sprawdzić co on tyle tam robi. Mieliśmy coś razem porobić...
Zapukałem i wszedłem do środka.
Steve był w łazience, brał prysznic. Usiadłem sobie na łóżku i czekałem aż wyjdzie. Po kilku minutach wyszedł. Nie miał na sobie koszulki, przyglądałem się jego klatce piersiowej i mięśniom. Blondyn lekko się zarumienił i zmieszał. Ruszył w stronę szafy, ale zagrodziłem mu drogę. Spojrzał na mnie zdziwiony, przeszył mnie na wylot oczami.
- Tony...?
Steve
Wyszedłem z łazienki i zauważyłem Tony'ego. Nieświadomie przygryzł dolną wargę. Poczułem rumieniec na twarzy i zmieszałem się. Obrałem kierunek szafa, ale zagrodził mi drogę. Spojrzałem na niego zdziwiony.
- Tony...?
Uśmiechnął się niepokojąco i zbliżył jeszcze bardziej. Biło od niego ciepło, odsunąłem się powoli.
- Chce się ubrać...
Przysunął się do mnie jeszcze bliżej.
- Ale bez jest ci lepiej...- mruknął z błyskiem w oczach.
- Tony...- położył rękę na moim torsie.
Przesunął nią od góry do dołu, powoli i delikatnie. Westchnąłem ciężko i podniosłem wzrok na sufit.
- Tony, co ty teraz...?
- Dla nauki, Steve... Dla nauki... - mruknął w odpowiedzi uważnie przyglądając się mojej klatce piersiowej.
- Nie rozumiem...
- Cicho... Nie znasz się...- odmruknął i obie ręce ułożył na moich piersiach.
- Przestań...- jęknęłem delikatnie łapiąc go za dłonie.
- Eh... No dobrze...- westchnął się odsunął.
Otworzyłem szafę i założyłem szybko jakiś T-shirt. Spojrzałem na zamyślonego brunetka siedzącego na moim łóżku.
Podszedłem do niego i usiadłem obok na łóżku. Patrzył się w jeden punkt. W drzwi. Minęło kilka minut. Spojrzałem na niego zdziwiony.
Nad czym on tak myśli?
- Tony...?- brunet spojrzał na mnie.
Przeszyłem go wzrokiem. Wybudził się z transu i uśmiechnął niepokojąco.
- Nad czym ty tak...?- zapytałem, ale brunet rzucił się na mnie.
Upadłem na plecy, Tony usiadł na moim brzuchu. Zarumieniłem się jeszcze bardziej, gdy ugnieździł specjalnie ocierając o mnie. Nachylił się nade mną i uważnie patrząc w oczy.
- Chodźmy popływać...- mruknął z uśmiechem.
Spojrzałem na niego zdziwiony.
Co on znowu wymyślił?!
Potem jakby nigdy nic zszedł ze mnie i wyszedł z pokoju. Wstałem powoli i doprowadziłem go wzrokiem do drzwi.
Tony
- Tony...?- spojrzałem na blondyna.
Przeszył mnie tymi swoimi błękitnymi oczami... Wybudziłem się natychmiast z transu i wtedy wpadł mi do głowy pomysł.
- Nad czym ty tak...?- Nie dałem mu skończyć.
Rzuciłem się na niego i usiadłem na jego brzuchu. Jak zawsze oblał się rumieńcem i spanikował. Nachyliłem się nad nim.
- Chodźmy popływać...- powiedziałem z uśmiechem.
Spojrzał na mnie jak na jakiegoś wariata. Wstałem i wyszedłem z pokoju. Rogers powoli wstał i patrzył za mną aż do drzwi.
Minęło pół godziny.
Stałem przebrany nad basenem. Wiedziałem że Steve nie ma stroju do pływania... (He he, jestem podły!) Przyszedł w normalnych ubraniach. Oczywiście kiedy już podszedł dostatecznie blisko wepchnąłem go do basenu.
- Tony!- był wściekły.
Zaśmiałem się zwycięsko, ale za wcześnie. Gdy tylko się od wróciłem i spojrzałem w wodę spowrotem już go nie było. Rozejrzałem się po całym basenie i nagle poczułem mokre, ciepłe dłonie na swoich biodrach. Uniósł mnie do góry i trzymał nad swoją głową.
- Nawet nie...- przerwał mi
- Pora na kąpiel!- powiedział radośnie.
- Nie, Steve!- krzyknąłem, ale on już mnie puścił.
Wrzucił mnie do wody z uśmiechem.
- Tak się bawimy...?- zapytałem i oblałem go wodą.
- Uwaga!- powiedział biorąc rozbieg.
- Nie próbuj!- za późno.
Blondyn wskoczył do wody. Fala zepchnęła mnie na środek basenu.
- Steve! Nie umiem pływać!- powiedziałem szybko.
- A ten dyplom w twoim pokoju to niby za co?- zapytał niedowierzając- za szydełkowanie?
- Oj tam oj tam...- mruknąłem- Dawno i nie prawda.
- No dobrze...- spojrzał na mnie niedowierzająco, ale podpłynął bliżej.
Kiedy był już w moim zasięgu wybiłem się z wody i wskoczyłem na niego. Łącznie z blond włosami cały był pod wodą, a ja siedziałem na jego plecach zadowolony. Po chwili Steve odbił się od dna i mnie zaczął topić. Walka była zacięta. Raz ja nad nim, raz on nade mną.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak sądzicie...
Kto się utopi, a kto wygra?
10 gwiazdek = nowy rozdział
PS: Jak. Można. Tak. Szybko. Wbijać. Gwiazdki.?!.😒. Nie. Nadążam. Z. Pisaniem. Rozdziałów.... 😱😨
CZYTASZ
Uczucia [Stony]
Fiksi PenggemarKażdy zna Steven'a Rogers'a jako osobę spokojną, miłą, jako wzór do naśladowania. Wiadomo, że Tony Stark jest jego przeciwieństwem. Ale czy to ich nie łączy? Rogers przez przypadek znajduje się w nieodpowiednim czasie i miejscu. Od tamtego dnia za...
![Uczucia [Stony]](https://img.wattpad.com/cover/125549967-64-k224041.jpg)