48.

533 74 18
                                        

Minhyuk stał i przyglądał się całej sytuacji. Skaleczona dziewczyna wyleciała z kuchni zostawiając po sobie smugę krwi na białych płytkach,a starsza kobieta ganiała ze ścierką by jak najszybciej posprzątać ten bałagan.

- Niech Pani to zostawi, ja to posprzątam - Minhyuk kucnął obok i próbował odebrać starszej kobiecie środki do sprzątania.

- Nie ma takiej opcji, niech się Pan nie wygłupia, proszę iść do łóżka bo już późno a ja się tym zajmę - odezwała się delikatnie się uśmiechając.

- Jest Pani za dobra - Minhyuk odwzajemnił uśmiech.

Podniósł się delikatnie z kolan i wyszedł z kuchni. Ruszył w stronę sypialni i po chwili leżał już pod kołdrą. To co przed chwilą się wydarzyło nie chciało mu dać jednak spokoju. Nigdy nie widział osoby która tak by się zachowywała. Tłumaczył to sobie tym, że może była w szoku, może była fanką ich zespołu i nie wiedziała jak zachować się w tej sytuacji. Ale mimo wszystko chciał móc ją przeprosić za to że ją przestraszył, za to że przez niego stłukła szklankę która skaleczyła jej nogę. Już dawno nie zaciekawiło go nic tak bardzo jak ta dziewczyna. Pomimo że stała cały czas do niego tyłem przypominała mu kogoś, ale nie potrafił określić kogo dokładnie.

***

Obudziły mnie promienie słońca, które wpadły do naszego pokoju i oślepiły mnie od razu gdy tylko otworzyłam oczy. Podniosłam się na łóżku delikatnie przeciągając ręce do góry. Spojrzałam w stronę moich stóp widząc jedną z nich zawiniętą w biały bandaż. Liczyłam, że to co się wczoraj wydarzyło zwyczajnie mi się przyśniło, że nie znajdowałam się pod jednym dachem z osobą do której uczucia pomimo czasu ani trochę mi nie przeszły.

Nie mogłam ryzykować, pomimo tego że tak bardzo chciałam. Chciałam mu się pokazać, ale zaczynało do mnie docierać, że to nie ma już wiekszego sensu. On sobie ułożył życie, a pojawienie się mojej osoby przysporzyło by tylko niepotrzebnego zamieszania nie tylko w moim, ale i w jego życiu, w życiu mojej siostry i całego Monsta X.
Wstałam i ruszyłam delikatnie w stronę łazienki by jak najszybciej sie przebrać i porozmawiać z mamą. Nie chciałam jej tutaj zostawiać, ale wiem że była tu szczęśliwa mimo natłoku pracy i wiedziałam że sobie poradzi sama. Ja musiałam znowu uciekać...

***

- Mamo, nie mogę tutaj dłużej pracować - Yoona z grymasem uśmiechnęła się w stronę matki - Muszę znaleźć sobie inne zajęcie, ta praca nie jest dla mnie.

- Coś się wydarzyło? źle się tu czujesz kochanie? To co się wczoraj stało, nie zrobiłaś nic złego i nie pozwolę by wyciągali wobec Ciebie jakiekolwiek konsekwencje - mama Yoony złapała ją za rękę.

- Mamo, to nie o to chodzi, postanowiłam już, a Ty nie dawaj się tak wykorzystywać i wracaj częściej do domu - Yoona podeszła bliżej matki i mocno się do niej przytuliła - spakuje się i pojadę taksówką do domu, przekażesz że się zwalniam?

- Jasne, jutro wrócę na obiad do domu córcia i spędzimy razem czas.

- Dobrze mamo, dobrze.

***

Mama Yoony odprowadziła córkę na taksówkę czekającą przed domem i wróciła spowrotem do środka. Wchodząc do kuchni zobaczyła stojącego Minhyuka z kwiatami w ręku, który jak tylko ją zobaczył podbiegł do niej.

- Gdzie jest ta nowa pracownica? - zapytał z uśmiechem - chciałem ją przeprosić - pokazał na bukiet kwiatów które trzymał w ręce.

- Zwolniła się - odpowiedziała mama Yoony.

- Słucham? Jak to? Kiedy? - z jego ust zaczęło wypływać coraz więcej pytań.

- Moja córka była tutaj tylko chwilowo, teraz chce ułożyć sobie życie.

- Córka? - zapytał zszokowany - To Yuri ma siostrę?

______
sorki że tak późno ale zastanawialam sie długo jak dokończyć i jak rozegrać ten FF.
przy okazji byłam na koncercie Monsty co też pochłonęło mi sporo czasu.

 przy okazji byłam na koncercie Monsty co też pochłonęło mi sporo czasu

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Twins / Minhyuk.Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz