Untitled Part 8

209 10 0
                                        

Rozdział: 8

~~Laura~~

*Następnego dnia*

Obudziłam się i o dziwo było mi całkiem wygodnie jak na łóżko,poczułam się bezpiecznie co oczywiście było trochę dziwne,nigdy nie czułam się tak rano,otworzyłam powoli oczy i zobaczyłam,że nie leżę sama w łóżku,wręcz przeciwnie leżałam na kimś...a tym kimś był Harry

-Mój boże-powiedziałam głośno i odsunęłam się od niego na co chłopak sie obudził-Nie chciałam cie obudzić,przepraszam-powiedziałam do niego po chwili widząc,że trochę nie spodobała mu sie forma pobudki,kiedy tylko znalazł mnie swoim wzrokiem lekko się uśmiechnął

-Hej-powiedział zaspanym głosem i przeciągnął się-Jak ci się spało?-zapytał mnie po chwili

-Ty...znaczy my...no wiesz-zaczęłam patrząc na niego z przerażeniem

-Tak uprawialiśmy dziki seks-uśmiechnął się szeroko co przeraziło mnie jeszcze bardziej

-Co?-zapytałam go na co ten wybuchnął śmiechem

-Przecież żartuje-powiedział potem,no tak jakoś tego typu żarty mnie nie bawią,wstałam z łózka i zaczęłam grzebać w szafie-Nie jesteś na mnie zła co nie? -zapytał ja odwróciłam się do niego

-Dlaczego miałabym być?-zapytałam go-Lepiej zbieraj się do domu-dopowiedziałam krótko

-Już? Wiesz tak dobrze mi tutaj,że chyba zostanę na dłużej-uśmiechnął się szeroko zakładając ręce za tył głowy i lekko wzdychając przymykając lekko oczy

-Pożyczę ci dresy...są tutaj jeszcze po moim byłym powinny byc ci dobre-odpowiedziałam-W ogóle mam nadzieje,że zejdziesz mi z głowy do godziny 12,musze być w studiu na sesji do magazynu-powiedziałam do niego,odwróciłam się a ten juz stał na przeciwko mnie-Szybki jesteś

-Nie jesteś pierwsza która mi to powiedziała-zostawię to bez komentarza. Wzięłam ciuchy,weszłam do łazienki przebrałam się i powoli zeszłam na dół aby zrobić coś na śniadanie,Harry siedział w łazience.

Trochę dużo czasu zajmuje mu przyszykowanie się,nie wiem jak można tak długo siedzieć w łazience. Kroiłam ser kiedy nagle spojrzałam na swoją dłoń, a właściwie na palec na którym nie było pierścionka mojej babci,najwidoczniej został w łazience,zupełnie zapomniałam,że Harry tam jest,więc bez wahania nacisnęłam na klamkę i weszłam do środka,to co zobaczyłam przeraziło mnie. Zobaczyłam zupełnie nagie ciało lokersa,spojrzał na mnie i uśmiechnął się,na co ja szybko zamknęłam drzwi. Boże co to było

-Czego się tak wystraszyłaś? Wyglądam źle?-zapytał mnie po chwili

-Nie...ale nie na co dzień widzę chłopaka,nagiego w mojej łazience-odpowiedziałam mu,a moje policzki zalały rumieńce

-Przestań, chodziłem tak kiedyś po samolocie i jakoś nikomu to nie przeszkadzało-odpowiedział potem i próbował otworzyć drzwi,jednak ja je trzymałam-Puść jestem ubrany-powiedział do mnie na co ja odeszłam kawałek a drzwi sie otworzyły...na szczęście miał ubrany na siebie dres który mu dałam-Już? W porządku?-zaśmiał się

-Z dnia na dzień boję się ciebie coraz bardziej-odpowiedziałam mu krótko i poszłam na dół. W końcu chłopak tez postanowił ukazać się na dole,usiadł przy stole i przyglądał się mi-Viktoria nie dzwoniła?-w  końcu to jego dziewczyna,więc powinna domyślać się,że coś jednak jest nie tak

-Dzwoniła wczoraj wieczorem jak już spałas-powiedział do mnie

-Rozumiem...-odpowiedziałam i położyłam talerz z kanapkami na stoliku siadając na przeciwko

stole-me-heart-one-directionOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz