Rozdział: 33
*Kilka godzin później*
Zaczęłam szukać kluczy w mojej niewielkiej torebce. To,że była niewielka nie oznaczało jednak,że nie potrafiłam sie w niej odnaleźć. Przeklęłam cicho pod nosem.
-Cholera gdzie one mogą...-zaczęłam kiedy Harry pokazał mi je trzymając w swojej dłoni. Uśmiechnął się szeroko i podał mi je-Dziękuję-odpowiedziałam tylko i chciałam wejść do środka-Wejdziesz na chwilę?-zapytałam go rozbierając płaszcz w przedpokoju
-Na pewno nie jesteś zmęczona? Miałaś dzisiaj wyczerpujący dzień,lepiej,żebym wrócił do...
-Skoro miałam go tak bardzo wyczerpujący to może byś został co?-zapytałam usmiechając się
-Skoro nalegasz...-zaśmiał sie tylko rzucając marynarkę na kanapę-Która godzina?-zapytał mnie
-Teraz? Trzecia w nocy...a dlaczego pytasz?
-Bo wydaje mi się,że my powinniśmy już spać...nie uważasz?-zapytał mnie równie uśmiechnięty jak wcześniej. Może faktycznie...ma rację,ale nie wydaje mi się,że jestem tak bardzo zmęczona,że będę musiała sie kłaść już do łóżka jak dziecko z przedszkola
-Aj tam-machnęłam tylko ręką i ruszyłam do kuchni. Przekraczając jej prób o mało się nie wywróciłam-Ale wiesz...lepiej jakbym zmieniła to co mam na sobie ubrane-zaśmiałam się tylko i lekko podtrzymując sukienkę ruszyłam na piętro aby przebrać się w coś wygodnego na...noc?
~~Harry~~
Kiedy Laura pobiegła na górę,żeby coś włożyć na siebie ja usiadłem wygodnie rozkładając się na kanapie i czekając na nią. Takie bezcelowe siedzenie nie trwało zbyt długo,ponieważ już po chwili usłyszałem dźwięk dochodzący z kuchni,czyżby telefon?
-Laura,twój telefon dzwoni!-krzyknąłem wystarczająco głośno tak,aby dziewczyna mnie usłyszała. Niestety żadnej reakcji,ani odpowiedzi. Powoli ruszyłem swoje cztery litery i udałem się do kuchni. Telefon leżał na blacie kuchennym,wziąłem go do dłoni. Tak aby zabrać go do góry do Laury i tez dlatego,żeby mogła z tym kimś porozmawiać. Kto jest taki normalny,żeby rozmawiać z kimś o trzeciej w nocy?! Wziąłem telefon do ręki i odwróciłem ku sobie. Na ekranie widniało zdjęcie chłopaka którego już kiedyś wcześniej widziałem. Przyjrzałem się mu dokładnie, a dopiero potem przeczytałem jak nazywa się ten kontakt: 'Jackson'...zaraz co?! Przecież Laura mówiła,że już z nim skończyła,więc jak to jest,że po czymś tak okrutnym co jej zrobił ma czelność jeszcze do niej dzwonić.
-Kto dzwonił?-zapytała mnie dziewczyna która już po chwili w wygodnym dresie zbiegła na dół
-Emm...sama zobacz-powiedziałem do niej drapiąc się po głowie i podając telefon do reki. Ta lekko zdziwiona moją reakcją odebrała go ode mnie i spojrzała na ekran robiąc wielkie oczy,potem spojrzała na mnie.
-Harry jeśli chcesz ja ci to...-zaczęła jednak nie miałem ochoty teraz słuchać tego co ma mi do powiedzenia
-Ja będę już szedł-poszedłem po marynarkę i udałem się do przedpokoju
-Harry,zaczekaj,może cię odprowadzić?-zapytała mnie. Zatrzymałem się na chwilę spoglądając na nią
-Nie...nie trzeba,do zobaczenia-uśmiechnąłem się lekko i wyszedłem.
~~Laura~~
No tak...wiedziałam,że tak będzie. Gabriella mnie przeciez ostrzegała, a ja głupia musiałam zostawić telefon na dole. Harry jest pewnie zły bo zapewniałam go,że nie utrzymuje kontaktów ze swoim byłym i taka była prawda...do dzisiaj. W ogóle co za idiota dzwoni do mnie o trzeciej w nocy,nie rozumiem. Już nie miałam ochoty nawet do niego oddzwonić. Rzuciłam telefon na stolik w kuchni i położyłam się na kanapie. Westchnęłam,moje życie coraz bardziej się komplikuje. Jakbym nie poznała Harrego i nie zgodziła się wcale na ten udawany związek byłoby lepiej...no nie wiem,może mam rację, a może sama siebie okłamuję. Myślałem,że koszmar w moim życiu już się skończył,ale wydaje mi się,że to dopiero początek,początek czegoś złego. Nie chcę niczego wykrakać,ale po prostu takie mam przeczucia. Jackson przyniesie dużo nieszczęść na nasz związek z Harrym...a może ja po prostu piszę za czarne scenariusze?
CZYTASZ
stole-me-heart-one-direction
Teen FictionLaura ma 19 lat co będzie jak w jej życiu pojawi sie niespodziewany gość. Jak zareaguje laura? Czy coś do niego poczuje? Czy będzie szczęśliwe zakończenie? Jak nazywa sie chłopak? Kim on jest? Dowiecie się czytajac to opowiadanie mam nadzieje że się...
