Untitled Part 22

133 10 0
                                        

Rozdział: 22

*Następnego dnia*

Obudziłam się na mięciutkiej poduszce. Jak zawsze rano nie byłam zadowolona z tego,że musze się już zbierać,ale w końcu nie mogę też leżeć tutaj wieczności. Usiadłam na brzegu łóżka i przetarłam twarz dłońmi. Dopiero teraz zaczęło do mnie dochodzić gdzie jestem i co tak na prawdę wczoraj się stało. Uśmiechnęłam się do siebie. Wczorajszy dzień znowu zmienił moje życie. Wstałam z łóżka, przebrałam się i weszłam do łazienki która znajdowała się całkiem blisko mojego pokoju. Świeciło się w niej światło,więc postanowiłam zapukać.

-Proszę-usłyszałam zachrypiały głos,który równie przyprawił mnie o wielki uśmiech na twarzy. Otworzyłam powoli drzwi i wyjrzałam zza nich. Harry akurat stał w samym ręczniku przepasanym na biodrach.

-Na pewno ci nie przeszkadzam?-zapytałam dla pewności. Nie chcę być wścibska.

-Jasne,że nie-zaśmiał się-Zajmij się sobą-powiedział potem. Postanowiłam umyć włosy i to też nie zajęło mi dużo czasu. rozczesałam je dokładnie i zatrzymałam się przed lustrem,żeby zrobić coś ze swoją twarzą. -Czekaj-powiedział Harry-Teraz wyglądasz doskonale,więc zrobię ci zdjęcie-wyciągnął telefon z kieszeni

-Harry zgłupiałeś do reszty,nie!-zaśmiałam się i próbowałam jakoś zakryć obiektyw,ale za późno

-Świetnie! Teraz mogę wstawić je na Twittera-stwierdził z uśmiechem spoglądając na swój telefon

-Nie chcę,żeby ktokolwiek się dowiedział,że wiesz...że coś jednak jest-powiedziałam opierając się o umywalkę

-To znaczy?-zapytał mnie jakby faktycznie nie miał zielonego pojęcia o co mi chodziło.

-Chodzi mi o to,że nie chcę,żeby ktokolwiek wiedział...nawet chłopaki-dodałam. Nie chcę mówić wszystkim dokoła,że coś jest jeśli tak naprawdę jeszcze tego nie ma.-Chcę też,żeby gazety się o tym nie dowiedziały. Wystarczy,że teraz o nas piszą-zastanowił się. Widać,że nie było mu to na rękę i nie podobał mu się ten pomysł.

-Niech będzie...-odpowiedział kryjąc telefon do kieszeni. Pocałował mnie w czoło i udał się do wyjścia-Czekam na dole-powiedział potem i zamknął za sobą drzwi.

Dokończyłam poranne czynności  i zeszłam powoli na dół do chłopaków,którzy juz tam byli.

-Witaj Lauro! Może zechcesz zjeść z nami naleśniki przygotowane przez Zayna i Liama?-zapytał mnie Louis na co ja wybuchnęłam śmiechem

-W sumie czemu nie...-dodałam potem i usiadłam na jednym wolnym miejscu. Chłopaki siedzieli juz przy stole. Harry był na przeciwko mnie,widac było,że nie jest zadowolony z tego co mu powiedziałam. Na pewno teraz chciałby się podzielić ze swoimi przyjaciółmi,ale ja nawet nie wiem czy my jesteśmy parą. Nie chcę,żeby na razie ktokolwiek się dowiedział. Uśmiechnęłam się do niego ten też lekko sie uśmiechnął jednak po chwili uśmiech kompletnie zniknął mu z twarzy.

Nie chcę,żeby był smutny...

-...i co wy na to?-zapytał Niall-Ej słuchaliście mnie? Laura-pstryknął mi palcami przed nosem

-Tak?-zapytałam byłam kompletnie rozkojarzona

-Chcieliśmy przejśc się dzisiaj do CH...z powodu nadchodzącej trasy,trzeba sie zaopatrzyć-zaśmiał się Liam

-Jakiej trasy? Nic mi nie mówiliście-byłam lekko zaskoczona tą wiadomością. Może dlatego,że pan Harold mi nic nie powiedział. Harry spojrzał na mnie przerażony, a ja zmrużyłam oczy.

stole-me-heart-one-directionOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz