Rozdział: 28
~~Louis~~
-Louis...czego znowu zapomniałeś?-zapytał mnie Zayn który miał juz dosyć ciągłego wracania się do domu po pojedyncze rzeczy.
-Klucze...to chyba ważne co nie? Nie chcę budzić Harrego jak wrócimy,więcej lepiej będzie jak teraz wrócimy do domu,weźmiemy je i jedziemy do klubu ok?-zapytałem spoglądając na ich znudzone twarze.
-Jeśli musimy...dobra-przekonał się Liam, a potem razem z resztą chłopaków ruszyliśmy w stronę willi gdzie nadal leżały klucze. Powoli złapałem za klamkę i wszedłem do środka. Było całkiem ciemno i cicho. To trochę dziwne jak na Harrego...może jest zajęty? Albo już śpi. Nie...jest dopiero 23,on i spanie o tej godzinie? Pewnie wyszedł. Udałem sie powoli do salonu i to co zobaczyłem kompletnie wybiło mnie z rytmu. Stanąłem jak wryty. W końcu nie na co dzień widzi sie parę ludzi który całują się dosyć agresywnie na kanapie w salonie.
-Eghem!-odkaszlałem kiedy ci się na mnie spojrzeli. Laura? Zaraz,zaraz...CO?! Dziewczyna szybko wstała i zakryła się koszulką Harrego,bo jej gdzieś wcięło. Harry poukładał wszystko i jakby nigdy nic usiadł. Dobrze,że nie byli nadzy.
-I co znalazłeś te...o! Laura!-do pokoju za mną wszedł Niall który przywitał ją dosyć wesoło-Masz te klucze?-zapytał mnie. Ja uśmiechnąłem się i skrzyżowałem ręce na klatce piersiowej.
-Wydaje mi się,że Harry i Laura mają nam coś do powiedzenia,prawda Harold?-skierowałem swój wzrok na chłopaka.
-My...nie,nie w ogóle-udawał zdziwionego jednak usmiech kompletnie go zdradził. Odchrząknął i spojrzał na Laurę jednak ta nadal stała cicho nawet nie odzywając się jednym słowem-Mam im powiedzieć?-Harry skierował swoje pytanie do niej,ta zaś tylko pokiwała głową.-Ja i Laura jesteśmy razem od jakiegoś czasu-powiedział po chwili kiedy w salonie zjawił się tez Liam i Zayn
-Razem? Jak długo? Dlaczego nam nic nie powiedzieliście? Przyjaciołom? Harry,ty,mój kumpel,mój brat...nie powiedziałeś mnie?!-zacząłem się bulwersować. Podszedłem do niego i usiadłem obok-No dobra nie gniewam się-poklepałem go po plecach
-Ktoś wiedział przed nami?-pytanie zadał Liam
-A tylko Gabriella i Ed-Laura postanowiła się odezwać. Odsunąłem się od Harrego i przymrużyłem oczy.
-Wiesz co jednak przemyślałem to i mam na ciebie FOCHA FOREVER!-prawie na niego krzyknąłem i podszedłem do reszty chłopaków udając płacz. Usłyszałem tylko śmiechy.
~~Laura~~
Może i dobrze,że to sie wydało? Prędzej czy później chłopaki i tak by sie dowiedzieli co jest między nami. Chłopaki wzięli klucze ruszyli do wyjścia
-Tylko grzeczni mi tu bądźcie-usłyszałam głos Zayna. Zaśmiałam się i usiadłam koło Harrego zapinając swoją koszulę.
-W sumie dobrze-powiedziałam spoglądając na niego-Wiesz...kiedyś i tak by się dowiedzieli
-Zaraz,zaraz...czyli jakby nie weszli nam w połowie to ty bys nadal ich okłamywała?-zapytał mnie robiąc dziwną minę,która mnie rozbawiła
-No wiesz...kiedyś byśmy im powiedzieli,ale jesteśmy ze sobą zaledwie...ja nawet nie wiem czy my jesteśmy oficjalną parą, z takimi rzeczami trzeba czekać-powiedziałam wstając z miejsca. Spojrzał na mnie jak sierota-No co?-zapytałam go
-Nie nic-uśmiechnął się szerzej-Dokańczamy?-zapytał poruszając brwiami
-Wiesz straciłam ochotę-westchnęłam tylko i chciałam ruszyć do kuchni jednak ten złapał mnie za biodra i pod wpływem tego chwytu upadłam na niego-Harry puść mnie-zaczęłam się śmieć
CZYTASZ
stole-me-heart-one-direction
Teen FictionLaura ma 19 lat co będzie jak w jej życiu pojawi sie niespodziewany gość. Jak zareaguje laura? Czy coś do niego poczuje? Czy będzie szczęśliwe zakończenie? Jak nazywa sie chłopak? Kim on jest? Dowiecie się czytajac to opowiadanie mam nadzieje że się...
