Czy życie może się zmienić? Jednego dnia stać się beztroskie a drugiego cierpkie niczym wino. Czy można pokochać kogoś, mimo że się nie powinno i było to tylko głupim zakładem dla zemsty?
Nie wiem, jak opisać tę powieść, ale mam nadzieję ze przypad...
Po tej sesji nie mogłem zasnąć przez cała noc. Muszę przyznać, że nie mogłem oderwać od niej wzroku była urocza i bardzo seksowna w tej sukience. Kiedy dotykała moich włosów przejeżdżała dłonią po policzku czułem dziwne ciepło w środku. Może będę chory. Tak to na pewno to przecież nie ma innej opcji. Kiedy próbowałem zamknąć oczy widziałem jej brązowe tęczówki wpatrujące się we mnie i nasze splecione palce z obrączkami. To był dziwny widok, ale przyjemny.
Rano zwlokłem się na dół mażąc o kubku czarnej kawy bez cukru przespałem może z pół godziny nie wiecej. Nalałem sobie czarnej jak smoła kawy do kubka i usiadłem koło przyjaciół którzy ochoczo o czymś rozmawiali. [RM]- Jak było wczoraj na zdjęciach, bo powiem wam, że ta Suzi ma charakterek i nieźle dała mi popalić. [JM]- Nawet mi nie wspominaj ta cała Anny kleiła się do mnie przez cała sesje jak lep na muchy. [J]- Aaa u mnie było naprawdę dobrze umówiłem się dziś z MinJi na wspólne gotowanie u nich w dormie wiec dziś w gotujecie dziś sami. [JM]- Uuu Jin widzę, że robisz większe postępy niż nasz Swag Raper. Kiedy dostanę - Spierdalaj. Jin pójdę z tobą odwiedzę moją ulubienicę. – burknąłem [RM]- A tobie co? - Nie wyspałem się. [V]- Dzieńdoberek, mamy dziś znowu jakąś sesję z Night Sky. Jak tak to ja zamawiam T/I. [JM]- A tobie co? [V]- Nic, tylko jeszcze w życiu nie miałem tak fajnej partnerki na zdjęciach. Jak tylko wyjdą te zdjęcia to oprawię sobie je w ramkę. Suga to raczej nie za dużo pamięta, bo wgapiał się w nią jak w obrazek, ale przyznam się w tamtej stylizacji była jeszcze ładniejsza niż tak którą miała ze mną na zdjęciach. [JM]- Jak wyglądała? - Miała białą sukienkę, przed kolano coś takiego jak miała siostra Hobiego na ślubie była z takiego szeleszczącego materiału jak u baletnicy. [V]- Chodzi mu, że miała tiulowy dół i gorset. Wyglądała jakby wyszła z ślubu!! [JH]- Ko wyglądał jak do ślubu. - usłyszałem go z góry [V]- T/I. Suga wgapiał się w nią jak w obrazek. - Wcale nie. To była gra aktorska. [V]- A to jak mnie wywaliłeś z studia to też gra. - Dokładnie! - warknąłem, złapałem kubek kawy i poszedłem do swojego pokoju. Stanąłem przy oknie i patrzyłem się w dal. Nawet nie wiedząc, kiedy minęły prawie trzy godziny.
Około 14 Jin zawołał mnie, bo chciał już iść do domu NS.Przebrałem się w jakieś czyste ubrania i ogarnąłem włosy i popsikałem się też ulubionymiperfumami. Przed założeniem butów spojrzałem jeszcze w lustro i poprawiłem opadającekrzywo włosy.
Przecież ja się teraz zachowuję jak jakiś nastolatek przed randką.Skarciłem sam siebie w myślach, ale no cóż.
Poszliśmy do naszych sąsiadek. Jin zadzwonił dzwonki do drzwi. A te otworzyły się niemal natychmiast. Otworzyła nam dziewczyna w koku i okularachbyła ubrana skromnie, ale ładnie. Uśmiechnąłem się w duchu to była T/I jej wielkapłócienna torba byłą wypchana książkami. Jak ta mała osóbka może udźwignąć taki ciężar. [T/I] - Cześć Ji jest w kuchni zaprowadzę was i uciekam. – rzuciła torbę naziemie i poprowadziła nas do pomieszczenia, gdzie powitała nas Koreanka. [MJ]- T/I tyko nie wracaj za późno jutro jedziemy w trasę! - krzyknęła za wychodzącą brunetką [T/I] - Tak, tak wiem będę przed północą idę do chłopaków nagrywać.
Do chłopaków? Jakich, z kim ona się spotyka.
[MJ]- Pamiętaj, aby coś zjeść. - Jedziecie w trasę na długo i dokąd. [MJ]- Mamy zaplanowane koncerty po całej Korei najprawdopodobniej nie będzie nas co najmniej 2 miesiące.
Dwa miesiące.
- A gdzie ona szła dziś nie powinna się pakować? [MJ]- A żebym ja to wiedziała wychodziła. Codziennie gdzieś znika mów, że idzie nagrywać z chłopakami, ale nie wiem z jakimi. Na początku myślałyśmy, że ma faceta, ale niewydaje mi się. Chociaż muszę przyznać ze wielu goscią się podoba, mimo że nie ma naszej urody. Ahh też bym tak chciała, być młoda, piękna i przebierać w kandydatach, a ta nie bo przecież muzyka jest najważniejsza. [J]- Ej nie jesteś stara nawet jesteś młodsza ode mnie. [MJ]- Dobra nie będę się użalała nad sobą. Jin bierzemy się do roboty pokaże ci mega pyszny przepis na babkę.
Starałem się grać jak najlepiej tylko się dawało przy tamtej dwójce. Kurde ona zniknie z mojego życia na całe dwa miesiące na dodatek co to za faceci. Poczułem dziwne ukucie w sercu. Kurde mam zawał czy co?
------------------ Jak się podoba?
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.