25

1.6K 99 176
                                        

George pov

Od naszego pocałunku minęło około pół godziny. Do tej pory tańczyliśmy z Clayem do jakichś spokojniejszych piosenek, aż w końcu stwierdziliśmy, że pójdziemy coś zjeść. Zeszliśmy z parkietu i podeszliśmy do naszego stoliku, przy którym siedzieli już Nick z Karlem przytulając się. Słodka z nich para.

-ej gołąbeczki, idziemy coś zjeść?- zapytał Clay na co obydwoje spojrzeli w naszą stronę

-jasne gołąbeczki, chodźmy- Nick spojrzał na nas poruszając znacząco brwiami. Spojrzałem na niego pytająco.-ile jeszcze razy zamierzacie się całować jako "przyjaciele"- podkreślił ostatnie słowo pokazując palcami cudzysłów.

-tyle ile będzie trzeba- Clay objął mnie ramieniem- a teraz chodźcie-obrócił nas w stronę ogniska.

Podeszliśmy do stołu z kiełbasami, do wyboru były chudsze, grubsze, małe, jak i trochę większe, ja wybrałem tą grubszą, ponieważ nigdy żadna inna mi nie posmakowała. Nabiliśmy swoje kiełbaski na patyki i podeszliśmy do ogniska. Siedliśmy na drewnianych ławeczkach i zaczęliśmy rozmawiać podgrzewając nasze kiełbaski. Przy ognisku było tak przyjemnie ciepło, że równie dobrze moglibyśmy tu zostać, jadnak po tym jak zaczęły zżerać nas tu komary, wspólnie zdecydowaliśmy, aby wrócić do naszego stolika.

Siedliśmy  z powrotem na swoich poprzednich miejscach, czyli ja obok Karla a Clay z Nickiem na przeciwko nas. Każdy już zaczynał kroić i jeść swoją kiełbaskę, podczas gdy ja czekałem aż moja wystygnie. Nienawidzę gorącego jedzenia.

-George, dlaczego nie jesz?- zwrócił się do mnie Karl

-czekam aż wystygnie- uśmiechnąłem się w odpowiedzi

-a skąd w ogóle wiesz że jest gorąca?-zapytał mnie Nick na co wzruszyłem ramionami.- ale wiem jak możesz to sprawdzić- dodał

-no jak? Wiesz nie chcę utłuścić sobie rąk, bo musiałbym specjalnie wracać do domu żeby je umyć

-po prostu nabij kiełbasę na widelec- zrobiłem to co powiedział Nick- i poliż- wykonałem kolejne jego polecenie gdy nagle ten wybuchł śmiechem. Spojrzałem na niego pytająco ale ogarnąłem, że on wcale nie śmieje się ze mnie, tylko z Claya.

Blondyn patrzył na mnie cały czerwony na twarzy. Na początku nie wiedziałem o co może mu chodzić, jednak szybko uświadomiłem sobie skąd ta reakcja.

-zaraz wracam-blondyn podniósł się z siedzenia i poszedł w jakimś kierunku, na co Nick zaczął śmiać się jeszcze głośniej. Zakryłem twarz rękami nie mogąc uwierzyć w to, że to ja  wywołałem taką reakcję u Claya.

Postanowiłem zignorować to wszystko i po prostu zacząłem jeść zawartość mojego talerza. Gdy zjadłem już wszystko co miałem, wrócił blondyn.

-co się stało Clay?- zaśmiał się Nick chcąc go zawstydzić

-zamknij się, to twoja wina- dostał w odpowiedzi od blondyna

-że co? To George!- próbował się bronić

-ale kto kazał Georgowi lizać tą zajebaną kiełbaskę? TY!- nagle Nick ponownie wybuchł śmiechem, Clay tylko uśmiechnął się i zaczął jeść swoją porcję jedzenia. Przyglądałem mu się, nawet niewiem dlaczego. W jakimś momencie blondyn podniósł głowę łapiąc ze mną kontakt wzrokowy. Normalnie już dawno bym go przerwał, ale tym razem coś we mnie chciało po prostu go utrzymać. Zielone tęczówki wyższego dosłownie mnie pochłaniały. Nagle Clay zaczął oblizywać wargę na końcu delikatnie ją podgryzając. Od razu zakryłem twarz dłońmi, zrywając przy tym kontakt wzrokowy czując pieczenie na policzkach. Nagle poczułem że blondyn pochylił się w moją stronę.

-wyglądasz uroczo gdy się rumienisz- wyszeptał mi centralnie do ucha powodując u mnie dreszcze. Dobrze że Nick z Karlem poszli na parkiet, źle by się skończyło gdyby ta dwójka widziała mnie w takim stanie. Zwłaszcza że ten mój stan został spowodowany przez Claya.- mówię serio-dodał już normalnie łapiąc mnie za ręce i odsłaniając moją twarz. - daj mi się napatrzeć- znów wrócił na swoje miejsce i opierając głowę o swoją rękę, ponownie zaczął mi się przyglądać. Czułem się bardzo dziwnie, a zarazem bardzo dobrze z świadomością tego, że ktoś uważa mnie za atrakcyjnego, i to tak na serio. -chciałbyś się przejść po plaży?- zapytał w końcu po jakichś pięciu minutach obserwowania mnie.

-czemu nie- podniosłem się z miejsca

Zacząłem iść w kierunku plaży wiedząc co zaraz zrobi blondyn. Nie myliłem się, od razu podbiegł do mnie chwytając za dłoń i splatając razem nasze palce. Uśmiechnąłem się pod nosem czując moje szybko bijące serce. W końcu byliśmy sami, na pustej plaży, wieczorem, trzymając się za ręce. Co mogłoby być bardziej romantyczne?

Spacerowaliśmy tak w ciszy, która wcale nam nie przeszkadzała. Wsłuchiwaliśmy się w szum fal ciesząc się wspólnie spędzaną chwilą. Nagle blondyn zatrzymał się i obrócił w stronę morza, od którego tak pięknie odbijał się w tym momencie księżyc.

Obróciłem się w tym samym kierunku co on, ale nie patrzyłem w morze, tylko w jego twarz. Letni wiatr rozwiewające jego blond włosy przy księżycowym oświetleniu. Jego skupienie na twarzy, wyglądał tak atrakcyjnie...

Nagle Clay odwrócił się w moją stronę i ponownie spojrzał mi w oczy. Wciąż trzymał moją dłoń, wykorzystując to aby przyciągnąć mnie do siebie. Pochłanialiśmy się wzrokiem, dlaczego do cholery on wygląda tak dobrze? Nie patyczkując się, Clay położył swoje dłonie na mojej talii, szybko wbijając się w moje usta. Jeździł swoimi dłońmi w górę i w dół mojej talii, całując moje usta jakby miał na moim punkcie obsesję. Podobało mi się to, nawet bardzo. Jego dotyk, ciepłe usta, ta chwila była dla mnie tak wyjątkowa. W końcu oderwaliśmy się od siebie ponownie zatapiając się w swoich oczach.

-George ja- przełknął ślinę- ja wiem że już o to pytałem i nie chcę być nachalny- zaczął nerwowo gestykulować rękami.- ale ja kurwa bez ciebie nie potrafię- spojrzał ponownie na mnie- nie potrafię bez ciebie normalnie funkcjonować. Chciałbym budzić się obok ciebie, móc pocałować cię w każdym momencie i to już nie jako przyjaciela, tylko jako mojego chłopaka. Chciałbym pokazać ci całą moją miłość do ciebie.- złapał mnie za dłoń- dlatego George.. czy zostaniesz moim chłopakiem?- patrzyłem na niego tocząc w głowie wojnę ze samym sobą.

____________________

Myślicie że George się zgodzi? 🤔

Myślicie że George się zgodzi? 🤔

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

JEJKU DZIĘKUJĘ 😭❤️❤️

KOCHAM WAS❤️❤️❤️

Summer camp DNF Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz