42

1K 71 58
                                        

Po około godzinie w salonie gier, grupka przyjaciół postanowiła wybrać się już do wesołego miasteczka, gdzie spędzili cudownie czas. Zrobili tam również oczywiście masę pamiątkowych zdjęć, aby po powrocie do domów mieć z czego wspominać te cudowne dni spędzone razem. Dla całej czwórki był to najcudowniejszy czas w życiu, a świadomość tego że zakończenie tego wszystkiego czeka tuż za rogiem ogromnie ich przytłaczała. Po powrocie z wesołego miasteczka zostało im jedynie kilka minut do ostatniego i zarazem pożegnaniowego ogniska, na którym zamierzali również zahaczyć o ostatni punkt ich dzisiejszego dnia. Tym miejscem była oczywiście plaża, miejsce w którym wydarzyła się masa złych, jak i dobrych rzeczy wartych pamięci. Dla Georga i Claya plaża była zwłaszcza warta wspomnień, ponieważ to właśnie tam oficjalnie rozpoczęli swój związek.

Przyjaciele wspólnie stwierdzili, że nie ma sensu ani czasu aby przebierać się na grilla, więc bez zatrzymywania się w domkach, pokierowali się prosto do wielkiej altanki, gdzie siedziało już dość sporo obozowiczów, łącznie z ich różowowłosą opiekunką.

-mam nadzieję że siadamy tam gdzie zawsze?- upewnił się Nick na co reszta jedynie kiwnęła głową uśmiechając się, a już chwilę później każdy z nich siedział na swoim jak to nazwali „zawsze miejscu".

-nie chcę się przechwalać ale moje zawsze miejsce jest najlepsze, gdy spojrzę w prawo mogę zachwycać się cudowną plażą i poczuć cudowny powiew wiatru na mojej twarzy, a gdy wrócę twarzą na wprost mogę podziwiać jeszcze lepszy widok jakim jest George- zachwycił się Clay na co brunet zakrył swoją zarumienioną twarz w dłoniach a pozostała dwójka wybuchła głośnym śmiechem
-chyba powinienem częściej mówić mu takie rzeczy- kontynuował przyglądając się swojemu chłopakowi
-no jak on to robi że w każdej odsłonie wygląda tak atrakcyjnie?- na te słowa George zaczął jedynie robić się coraz bardziej czerwony

-przestaaaaań- zawył w końcu czując jak bardzo pieką go policzki, i że nie zniesie kolejnego komentarza od tego przystojnego blondyna

-no i spójrzcie na niego! Jak mam przestać kiedy wyglądasz tak ślicznie noo- kontynuował swoją grę podczas kiedy pozostała dwójka siedząc obok cicho śmiała się na ten widok

-prosiłabym wszystkich na chwilę o uwagę!- przyjaciele podnieśli wzrok na stojącą na środku altany opiekunkę
-skoro w końcu wszyscy już tu dotarli, chciałabym wam bardzo podziękować za ten miesiąc spędzony razem, jesteście naprawdę najwspanialszą i najkochańszą grupą ludzi z jakimi miałam do czynienia i te wakacje spędzone z wami napewno zapadną mi w pamięć na bardzo długi czas, jeszcze raz dziękuję wam bardzo, za wszystko- tym różowowłosa zakończyła swoją przemowę, po której wszyscy wybiegli na środek aby wspólnie ją przytulić

Po około dwóch godzinach tańców, rozmów i zabaw, przyjaciele stwierdzili że to już czas aby wybrać się na plażę i wracać do domków, aby wyspać się na następny dzień. Zebrali wszystko co mieli ze sobą i ruszyli przed siebie idąc brzegiem plaży. George z Clayem szli w odstępie od pozostałej dwójki, ponieważ obie pary chciały spędzić te chwile na osobności ze swoją drugą połówką.

-George-zaczął blondyn co spowodowało że obydwoje się zatrzymali

-tak?-brązowe oczy bruneta sprawiały że wyższy nie mógł oderwać od niego wzroku.

-staram się pogodzić z tym że za niecałe 24 godziny nie będę mógł cię już nawet przytulić ale... nie potrafię,- zanim kontynuował przełknął ciężko ślinę aby się nie popłakać, taki widok blondyna niesamowicie bolał George'a
-chcę żebyś wiedział jak cholernie dużo dla mnie znaczysz- mówił gdy w jego oczach mimowolnie zbierało się milion łez
-przyrzekam ci że jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało i błagam cię, gdy wyjedziemy nie pozwól sobie pomyśleć że tak nie jest. - złapał obie małe dłonie bruneta w te swoje, dużo większe
-jestem w stanie zrobić dla ciebie naprawdę wszystko, gdyby ktoś kazał mi odciąć sobie dla ciebie rękę, zrobiłbym to bez wahania, gdyby ktoś kazał mi skoczyć dla ciebie w ogień, zrobiłbym to, i zastanawiasz się pewnie po co ci to mówię, mówię ci to po to abyś zawsze wiedział, że jesteś kochany, że mimo tego że mnie przy tobie nie będzie, to będę o tobie pamiętał calutki czas, i nie pozwolę sobie na pokochanie kogoś tak bardzo jak pokochałem ciebie, bo jesteś dla mnie tym jedynym, jedynym którego pragnę, i jedynym którego kocham całym sercem. Obiecujesz że nigdy o tym nie zapomnisz?- zakończył swoją wypowiedź pytaniem, na które odpowiedzią było jedynie kiwnięcie głową przez bruneta, ponieważ nie był w stanie wypowiedzieć żadnego słowa.
-kocham cię George- dodał jeszcze zanim cały w łzach wbił się w usta niższego. Pocałunek od razu został odwzajemniony i mimo tego że obydwoje płakali, był to najcudowniejszy z ich pocałunków, w którym mogliby zostać już na zawsze, jednak los wybrał już dla nich zupełnie inny scenariusz.

W końcu gdy oderwali się od siebie, blondyn zaczął pośpiesznie przeszukiwać swoje kieszenie

-jeszcze zanim pójdziemy, chciałbym ci coś dać- ponownie złapał za dłoń George'a powoli wsuwając na jego palec srebrny pierścionek z niebieskim diamencikiem. Brunet od razu zauważył taki sam na jego palcu, tylko że diamencik Claya był zielony.
-mam nadzieję że będzie ci on o mnie przypominał.-uśmiechnął się słabo, na co brunet rzucił mu się na szyję wypłakując się już z ostatnich sił w jego ramie.
-obiecuję że następny będzie zaręczynowy- uśmiechnął się podnosząc niższego na rękach, wracając w stronę altany.

-gdzie idziemy?- zapytał młodszy

-już wracamy, jest dość późno i musimy się jeszcze spakować- odpowiedział

-racja..-i to były ostatnie słowa wypowiedziane przez George'a, nim usnął w ramionach blondyna.

__________________________
HEJKA PIĘKNI❤️❤️❤️

TO JESZCZE NIE JEST OSTATNI ROZDZIAŁ!

Nie mam pojęcia czy napiszę jeszcze jeden czy dwa, to zależy od tego jak bardzo będę się rozpisywać.

KOCHAM WAS PAPAAA❤️❤️

Summer camp DNF Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz