|7|

41 7 3
                                        

Kilka dni później odbyło się spotkanie Avengersów. Cindy stanęła w drzwiach biblioteki, w której miało ono miejsce. Postanowiła nie wtrącać się do rozmowy, ale chciała posłuchać, o czym rozmawiają.

— Okej, skoro pierwszą kwestię mamy już załatwioną, to co zrobimy z drugą? — zapytał Stark.

— A co jest tą drugą kwestią? — spytał Sam.

— Drugą sprawą, którą musimy omówić, są moce tej dziewczynki… jak ona miała na imię? — Stark spojrzał na Stephena.

— Cindy — odpowiedział były lekarz.

— Właśnie. Cindy. Mówiłeś, Wong, jakie dokładnie ma moce? — zwrócił się do niego Tony.

Po piętnastu minutach wszyscy wiedzieli już, jakie zdolności posiada Cindy.

— Jej moce są bardzo podobne do moich. Mogę ją wyszkolić — zaproponowała Wanda.

— To dobry pomysł. Zaczniecie jutro z samego rana — odezwał się Steve.

Na końcu zebrania Strange udał się do kuchni, gdzie dogonił go Stark.

— O co chodzi? — zapytał zdezorientowany mag.

— Ta dziewczynka… jakie dokładnie ma moce? — dopytywał Tony.

— Dokładnie nie wiemy. Wciąż próbujemy to ustalić — odpowiedział Stephen, wyciągając z lodówki sok.

— Pozwól mi zabrać ją do wieży — zaproponował nagle Stark.

— Po co? — zapytał Strange.

— Wyszkolimy ją. Dowiemy się więcej na temat jej mocy — odparł Tony, jakby było to najbardziej oczywiste na świecie.

— Nie ma takiej opcji — stwierdził były lekarz i wyszedł z pomieszczenia.

Stark wybiegł za nim i przez dobre piętnaście minut próbował go przekonać. W końcu Strange, nie chcąc już dłużej słuchać jego argumentów, zgodził się.

Świadkiem tej rozmowy była Cindy, która bardzo ucieszyła się na tę wiadomość.

VENUSOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz