Nate
Stałem na podeście obserwując jak tłum pomału zaczyna formować się wokół sceny. Pojedyncze spojrzenia już kierowały się w moją stronę, oczekując na występ, który lada moment miał nadejść. Dzisiejszego wieczoru postawiłem na cover piosenki, która miała niezwykłe przesłanie. Swoją delikatnością i lekkością nie tylko pobudzała do refleksji, ale również ukazywała tak dawno uśpione we mnie emocje. Chciałem w ten sposób zaskoczyć nie tylko wszystkich zgromadzonych, ale również Gabrielę, która była święcie przekonana, że wykonam coś z swojej najnowszej płyty. Nic jednak bardziej mylnego. Miałem już naprawdę dość ciągłego zatracania się w chorej rzeczywistości i apodyktycznych warunkach mojej matki. Przyszedł czas aby wreszcie być sobą i zawalczyć o to co tak bardzo kochałem, nawet jeśli cena, którą będę musiał zapłacić będzie zbyt wielka.
Wolnym krokiem podszedłem do fortepianu, a następnie lekko rozgrzałem nadgarstki. Spojrzałem na tłum, który wyczekiwał występu. Nie byli tutaj dla niej. Nie byli również dla pieniędzy. Byli tu po to, aby wysłuchać to co ja wraz z muzyką mamy do powiedzenia. Pojedyncza łza spłynęła mi po policzku. Ten moment w pewien sposób był wyjątkowy. Tak jak na bitwach miałem okazje pokazać wszystkim prawdziwego siebie i brzmiące we mnie emocje. Moje palce niemal automatycznie zaczęły wygrywać tak dobrze znaną mi melodię. Chwilę później zacząłem śpiewać, zamykając przy tym oczy.
Ended up on a crossroad
Try to figure out which way to go
It's like you're stuck on a treadmill
Running in the same place
You got your hazard lights on now
Hoping that somebody would slow down
Praying for a miracle
Who'll show you grace?
Had a couple dollars and a quarter tank of gas
With a long journey ahead
Seen a truck pull over
God sent an angel to help you out
He gave you direction
Showed you how to read a map
With a long journey ahead
Said it ain't over
Oh, even in the midst of doubt
Otworzyłem oczy obawiając się reakcji publiczności. Wszystkie spojrzenia były idealnie skierowane na mnie. Starałem doszukać się w nich rozczarowania czy też niezadowolenia, nic jednak podobnego nie byłem w stanie dostrzec. Obserwowali mnie jak zahipnotyzowani, u niektórych dało się zauważyć łzy, które spływały kaskadami po policzkach. U innych zaś odprężenie i spokój, jakbym właśnie zabrał im bagaż negatywnych doświadczeń, który od dłuższego czasu ciążył na ich barkach. Zadowolony kontynuowałem, tym razem już o wiele śmielej.
Life is worth living
Life is worth living,
So live another day
The meaning of forgiveness
People make mistakes, doesn't mean you have to give in
Life is worth living again
What I'd give for my affection
Is a different perception
From what the world may see
CZYTASZ
The Miracle Of Hell
RomanceŻycie lubi nas zaskakiwać w najmniej oczekiwanym momencie. Zazwyczaj krzyżuje nasze drogi umyślnie, mając określony na nas szczegółowy plan. Często nie zdajemy sobie sprawy, że nić podobieństwa potrafi zaważyć nad naszym losem jeszcze w momencie poz...
