Kochasz? 2/2

348 28 12
                                        



-Dobra, kto to zrobił, pije. -zaczął blondyn, najpierw polewając każdemu. -nigdy przenigdy nie przespałem się z kimś z tego grona...

Na słowa Czekaja przewróciłam oczami i przechyliłam lekko szklankę do ust, wypijając kilka łyków. Oprócz mnie napił się jeszcze Seba, Paula, Borys, Roxi, Krystian i...Laura.

No to sobie pogadamy...

-Ohoho, czyżby to się stało na tej pamiętanej imprezie? -zaśmiał się Sebastian, spoglądając na mnie i Krystiana.

-No przecież sam widziałeś jak się zamknęli w kiblu, a później była Krystiana wyszła stamtąd wkurwiona. -tym razem Wiktor wybuchnął śmiechem, prawie wylewając swojego drinka.

Bez zastanowienia jebnełam go z łokcia w żebra, a on skulił się z bólu, jednak dalej się śmiał.

-Dobra, dobra, nigdy przenigdy nie całowałem się z więcej niż jedną osobą w ciągu jednej nocy. -mruknął Patryk, a on i ja wzięliśmy po łyku.

-Nigdy przenigdy nie byłem zakochany w kimś z tego grona. -Seba, Paula, Roxi i Borys wzięli łyk, a wtedy zapadła chwila ciszy.

Przez moment nikt się nie ruszył, ale potem, dość powoli, Krystian podniósł kubek do ust i upił łyk. Popatrzyłam na niego i wypiłam swojego drinka do końca, nawet na moment się nie krzywiąc.

Seba i Laura spojrzeli na nas niemal jednocześnie, a ja poczułam, jak coś ściska mnie w żołądku.

Krystian nic nie powiedział, ale kiedy odstawił kubek, jego wzrok na moment spotkał się z moim.

I chociaż było już ciemno, a ognisko rzucało ciepłe światło na nasze twarze, mogłabym przysiąc, że w jego oczach dostrzegłam coś więcej niż tylko efekt alkoholu.

Bez słowa odłożyłam kubek na bok i wstałam z drewnianej ławeczki, sprawdzając czy na pewno mam papierosy w kieszeni. Gdy je tam znalazłam, zaczęłam iść przed siebie, mijając kilka beztrosko rosnących drzewek. Nie musiałam się odwracać, żeby wiedzieć, że Krystian mnie obserwuje. Czułam jego wzrok na plecach, niemal jakby mnie przyciągał z powrotem do ogniska, ale potrzebowałam chwili przerwy.

Gdy minęłam drzewka, moje buty styknęły się z mokrym piaskiem, a oczy zatrzymały się na delikatnie falującej wodzie. Fale rozmywały się o brzeg, cicho szumiąc w tle, gdy wyciągnęłam papierosa i wsunęłam go między wargi. Odpaliłam go szybko, osłaniając ogień dłonią przed lekkim wiatrem. Zaciągnęłam się mocno, czując, jak dym osiada na moich płucach, mieszając się z chaosem myśli.

Nie powinnam była pić tego ostatniego drinka.

Nie powinnam była w ogóle grać w tę idiotyczną grę.

Nie powinnam była spojrzeć na Krystiana w tamtym momencie.

-O co chodzi? -zapytał damski głos, a gdy się odwróciłam, zauważyłam Laurę.

Westchnęłam, wypuszczając dym z płuc i spojrzałam na nią spod przymkniętych powiek. Stała kilka kroków ode mnie, ramiona miała skrzyżowane na piersi, a jej mina wyrażała zaciekawienie.

-Chodzi o to, że Krystian też się napił? -zapytała, podchodząc bliżej. -może mi najpierw wytłumaczysz o co chodzi bo jakoś nie przypominam sobie, żebyś kiedyś mówiła mi, że między tobą a nim było coś więcej.

Parsknęłam cicho pod nosem i strzepałam popiół z papierosa.

-Nie czułam takiej potrzeby. -mruknęłam, a blondynka zacisnęła szczękę, nad czymś się zastanawiając.

-Czyli to prawda? -zapytała ciszej.

-A co, boli cię to?

Laura zacisnęła usta w cienką linię i przez chwilę milczała. Wpatrywała się we mnie intensywnie, a ja czułam, jak napięcie między nami narasta.

Spalone Mosty/ChivasOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz