Jeśli chcesz, to możemy przestać 3/3 🔞

738 40 6
                                        

Przewróciłam oczami i podniosłam się z ziemi, kierując się w stronę pałacyku. Od razu na wejściu skierowałam się w lewo, żeby po kilku sekundach dotrzeć do wspomnianej przez Wiktora łazienki. Musiałam odreagować po tej sytuacji, więc wyciągnęłam z torebki resztkę narkotyku i szybko wciągnęłam go przez nos, czując, jak całe napięcie znika z mojego ciała...

Z lekkim westchnieniem zamknęłam oczy, pozwalając, by efekt stopniowo przejął kontrolę. Po chwili poczułam się zdecydowanie lepiej, choć wiedziałam, że nie powinnam nadużywać tego typu substancji.

-Brałaś? -zapytał Krystian, zamykając za sobą drzwi.

Skinęłam powoli głową, przecierając sobie nos z resztek proszku, a chłopak przewrócił oczami, zatrzymując się niebezpiecznie blisko mnie.

-Wiesz, że nie powinnaś tego robić?

-Wiem, ale tylko dzięki temu nie myślę o tym co robię i nie mam później wyrzutów sumienia. -położyłam swoje dłonie na jego karku, przybliżając się.

-To nie jest rozwiązanie, wiesz? – wyszeptał, ale ton jego głosu był cichszy, jakby nie do końca wierzył w te słowa.

Nie odpowiedziałam od razu. Zamiast tego zbliżyłam twarz do jego, czując, jak jego oddech staje się szybszy. Pomiędzy nami była tylko chwila ciszy, pełna napięcia, które zdawało się narastać z każdą sekundą. W końcu, nie mogąc się powstrzymać, zbliżyłam się do niego jeszcze bardziej, aż nasze usta w końcu się spotkały.

Na początku było to ledwie muskanie, delikatne i niepewne, jakbyśmy oboje sprawdzali, co się stanie, ale szybko dałam się ponieść chwili, a pocałunek stał się głębszy i bardziej intensywny.

Wplątałam swoje palce w jego włosy, delikatnie za nie pociągając, co wywołało u niego cichą reakcję, jakby trochę zaskoczyło go moje działanie. Jego ręce wędrowały po moich plecach, przyciągając mnie jeszcze bliżej, a oddech stawał się coraz szybszy i bardziej namiętny. Czułam, jak cała ta sytuacja zaczyna przyspieszać, jakby nie było już odwrotu.

Każdy kolejny pocałunek stawał się bardziej namiętny, jakbyśmy oboje bali się, że ta chwila może uciec. W jego oczach widziałam coś, czego nie potrafiłam zrozumieć, ale nie potrzebowałam teraz wyjaśnień. Liczyła się tylko ta intensywna energia, która aktualnie przepływała między nami...

Po kilku minutach usta Krystiana zjechały na moją szyję, a jego delikatne pocałunki sprawiły, że moje ciało lekko zadrżało. Mój umysł był zamglony, nie potrafiłam myśleć o niczym innym, tylko o nim i o tej chwili, która zdawała się nie mieć końca.

Wiedziałam, że będę tego żałować, jednak w tym momencie nie chciałam o tym myśleć...

Kiedy dłonie blondyna zaczęły błądzić po moim ciele, nagle poczułam delikatne ukłucie w sercu. Zatrzymałam się, choć czułam, jak trudno było mi złapać oddech. Wiedziałam, że powinnam się odsunąć i że to nie była najlepsza decyzja, ale w tej chwili nie potrafiłam tego zrobić.

Spojrzałam na niego, a w jego oczach było coś, co sprawiało, że zaczynałam wątpić w wszystko, co o nim myślałam do tej pory. Krystian zatrzymał się na moment, jakby wyczuwając moją niepewność. Jego oddech był równie szybki jak mój, a ja poczułam, jak w tej chwili wszystko staje się bardziej intensywne.

Złapałam go za nadgarstek, przyciągając go do siebie maksymalnie blisko. Moje ręce zaczęły wędrować po jego plecach, a nasze ciała, jakby wbrew woli, były coraz bliżej. Przestałam myśleć, a zaczęłam działać na instynkt, nie zważając na to, co może się zdarzyć później.

Spalone Mosty/ChivasOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz