✉29

12.8K 1.2K 151
                                        

KOMENTUJCIE

GWIAZDKUJCIE

OBSERWUJCIE MÓJ PROFIL

KOCHAM WAS


Mój donośny śmiech wypełnia małą kawiarenkę, odbijając się echem. Zauważam dookoła krzywe spojrzenia, jednak nie przejmuję się tym długi, kiedy zaraz słyszę jak brunet wybucha śmiechem wtórując mi. Uśmiecham się do niego wdzięcznie jednocześnie kręcąc głową w zdziwieniu.

Patrzę na niego i widzę idealnego człowieka i właśnie to mnie przeraża. Zayn jest zbyt perfekcyjny. Od trzech dni nie pozwala siedzieć mi w domu samej, potrafił przekonać do siebie moją mamę, rozśmiesza mnie, nie daje mi powodu do zmartwień, martwi się o mnie i powoduje, że czuję się przy nim dobrze. Może to jest szalone z mojej strony aby podejrzewać go o bycie jakimś tajnym psychopatą, ale idealni ludzie nie istnieją.

-Ziemia do Melanie.-potrząsam delikatnie głową i ponownie patrzę na chłopaka.

-Huh? Przepraszam zamyśliłam się.-wycieram usta w chusteczkę proponując sekundę później spacer. Chłopak się zgadza, więc zgodnie postanawiamy udać się do pobliskiego parku. 

Sama nie wiem dlaczego w mojej głowie pojawia się Harry. Czuję jak moje serce prosi o to, abym odezwała się do niego i prosiła o wybaczenia, ale rozum jest tym, który każę mi się nie kompromitować i odpuścić go sobie na jakiś czas. 

To wszystko jest szalone a ja może jestem zbyt naiwna ale nie da się zrezygnować z człowieka z dnia na dzień, zwłaszcza kiedy ten człowiek znaczy dla Ciebie o wiele więcej niż powinien.

-To się robi nudne Mel, musisz odgrodzić się od tego rozdziału, bo w sumie Ty tego człowieka znasz z głupich sms'ów.-staję na przeciwko niego, blokując mu wyminięcie mnie. Marszczę brwi i czuję się zezłoszczona jego przykrym komentarzem.

-A Ty go znasz?-składam ręce na piersi obserwując jak szczęka Malik'a zaciska się a na szyi uwidacznia się charakterystyczna żyła, która mówi o tym jak bardzo zezłościło go moje pytanie.

-O wiele lepiej niż Ty.-prycham śmiechem wywracając oczami. 

-Być może, ale nadal ta Wasza wzajemna nienawiść jest nudna. Nie możecie po prostu nigdy więcej ze sobą nie rozmawiać i nie wchodzić sobie w drogą a nie bić się przy każdej jednej możliwej okazji?-postać chłopaka spina się a oczy przybierają ciemniejszy kolor niż zazwyczaj. Wiem, że ten temat jest dla nich drażliwy, ale jeśli postanowię pozostać w dobrych relacjach z Harrym to chce aby Zayn to uszanował i zresztą na odwrót. Nie zamierzam wybierać bo każdego z nich darzę innym uczuciem, tak sądzę.

-Wiesz, ten człowiek jest kłamliwym skurwysynem.-chce już mu przerwać i poprosić, aby go nie obrażał, jednak ten mówi dalej wiedząc jaki mam zamiar.-I udowodnię Ci to.-zachęcam go wzruszeniem ramionami na co Mulat łapię moją dłoń i przyciąga nas na ławkę. Siadam w taki sposób, abym mogła obserwować jego buzię.-Nie pytaj skąd bo i tak Ci nie powiem, ale pamiętasz, kiedy dowiedziałaś się o całej ściemie?-przytakuje.-Napisał Ci wtedy, że za wywiad wziął kasę, później powiedział, że o wywiadzie nie ma pojęcia, że to manipulacja a Ty łyknęłaś to bo w końcu dlaczego nie?-otwieram szeroko oczy zdając sobie sprawę, że Zayn ma rację. Dane incydenty miały miejsce a ja nie potrafiłam dostrzec, że chłopak opowiadał mi dwie różne historię.

Chce zacząć się denerwować i wyzywać Harrego od najgorszych, ponieważ skłamał mnie dwa razy, ale obiecałam mu zostawić wszystkie te złe rzeczy za sobą. Mieliśmy zacząć naszą znajomość od nowa i tego dotrzymam, jednak jeśli skłamie mnie teraz, nie wybaczę mu tego.

-To nie jest istotne Zayn. Postanowiłam Harremu dać drugą szansę, ponieważ każdy na nią zasługuje. Poza tym wszyscy popełniamy  błędy a ja jestem pewna, że Ty również masz swoje za uszami.-komentuje wyciągając papierosy z torebki. Częstuje Mulata, który się częstuje. Odpalam papierosy rozkoszując się szarym dymem wypełniającym moje płuca.

-To prawda.-chłopak robi kilka kółek w powietrzu, które psuje delikatny letni powiew wiatru. Zamykam na chwilę oczy przypominając sobie sytuację mające miejsce dziesięć lat temu. Wtedy wszystko było lepsze a jedyne moje zmartwienia kręciły się w okół zabawy, w którą będę się bawić z przyjaciółmi.

To nawet śmieszne. Jeden człowiek pojawia się w Twoim życiu, miesza w nim, a później odchodzi. Nikt nie zasłużył sobie na taką bezczelność.

-Ale ja nigdy nie daję nadziei aby ją później odebrać.

-Nie masz prawa go oczerniać teraz, kiedy nie ma jak się bronić.-czuję złość prawię tak ogromną jak w momencie, w którym dowiedziałam się o kłamstwie lokowatego, w końcu Zayn gada na jego temat te wszystkie okropieństwa a chłopak nie ma nawet jak się bronić. To jest tchórzostwo.

-Oh oczywiście, że mógłbym powiedzieć mu to w twarz.-Zayn napina się będąc dumnym ze swojego zachowania a mi na ten moment jest go żal. Nie lubię kiedy ktoś zachowuje się w ten sposób.

Pierwsza wada Zayn'a - samouwielbienie - odhaczone.

-W takim razie zrób to a nie siedzisz jak pizda.-łapię powietrza w płuca na widok bardzo dobrze mi znanych loków a ściślej mówiąc na widok ich właściciela. Harry zaciska szczękę stojąc przed nami. Widzę jak bardzo zdenerwowany jest widząc mnie z Malik'iem a przede wszystkim słysząc jak Zayn go obraża, bo w końcu on zawsze pojawia się w tych złych momentach.

Poza tym miałam rację mówiąc, że każde ich spotkanie będzie kończyć się bójką.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

No i chuj

ktoś będzie miał przepierdolone xDDD

Okej okej!!!!

W sumie podoba mi się zakończenie

Harry kurwa czy Ty musisz być pieprzonym stalkierem!?

kogo shippujecie?

Melanie + Zayn = Zalanie/Zelanie

Melanie + Harry = Merry

Okej, dziękuję Wam ślicznie misie za ostatnie gwiazdki i komentarze. W ogóle strasznie mi ciepło na serduszku, kiedy czytam Wasze niesamowite komentarze, w których mówicie o mnie te wszystkie miłe cudowne słowa.

Jesteście najlepsi 

kocham Was xxxx

Jak tam w szkołach?

Ocenki jakieś są?:D

Wasza K xxx

ps. W ogóle to takie słodkie, kiedy osoba, której dedykuje rozdział napisała o wydaniu książki. Misiu to serio cudowne, ale ona nie jest na tak wysokim poziomie. Chciałabym bardzo, ale muszę nauczyć się jeszcze wielu rzeczy. Na razie cieszę się, że mogę Was uszczęśliwić i w sumie na wszystko przyjdzie czas!  Kocham xx


Telefon zaufania |h.s|Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz