KOMENTUJCIE MISIE. (25-30 KOMENTARZY) PROSZĘ ROZWIJAJCIE JE.
GWIAZDKUJCIE
OBSERWUJCIE MÓJ PROFIL.
Wybieram numer przyjaciela i dzwonię do niego. Czekam trzeci sygnał i w momencie, w którym mam się rozłączyć, chłopak odbiera.
-Cześć mała, co tam?
-Wreszcie! Nie uwierzysz co moja mama zrobiła! Te pieprzone kolacje stają się jakąś tradycją!-krzyczę mu do słuchawki nie licząc się z tym, że mama jest tuż za ścianą.
-I to jest ten problem?-prycha śmiechem za co pragnę mu wymierzyć siarczystego policzka.
-Nie idioto! Chodzi o to, że mama zaprosiła Ojca i jego nową rodzinę i to w sumie nie byłby problem gdyby nie fakt, że odważyła się zaprosić również Harrego!-mówię wszystko na wydechu. Czuję się jakby to była jakaś słaba komedia, w której gram główną rolę. Poza tym dość wyraźnie kazałam mu wypierdalać, więc dlaczego zgodził się tu przyjść? Głupi Harry.
-O kurwa!-chłopak mówi przez śmiech a ja wiem, że ma z tego radochę.
-Boże co ja mam zrobić? Nie chce go tutaj.-żalę się opadając na łóżko.-Kolacja zacznie się za 30 minut ja jestem w dupie.-warczę do słuchawki jakby to miało w czymkolwiek pomóc.
-W sumie to nie do końca.
-Co masz na myśli?- w napływie nadziei przenoszę się do pozycji siedzącej.
-Kolacja zaczyna się za pół godziny, więc załatwię Ci partnera, który z chęcią odegra teatrzyk. Zayn jest syfiarzem, ale niezły z niego aktor. Zapłacę mu 20 funtów i wystarczy, aby mógł prowokować Harrego.-zagryzam wargę na imię chłopaka, który robi tak wiele problemów. Nie wiem o nim zbyt wiele, wiem jedynie, że pali, pije, ćpa i jeździ na motorze. Co prawda jest przystojny ale boję się, że zdąży wynieść połowę mojego domu przez kolację. Znam go z widzenia. Kilka razy kiedy szłam do szkoły, on odwoził co dzień inną laskę, zwykły flirciarz.
-Kurwa mać, niech będzie.-zgadzam się mimo wszystko.-Szykuję się a Ty powiedz, że ma być punktualnie.-przyjaciel się zgadza a ja rozłączam się bez zbędnych ceregieli.
Zakładam bordową sukienkę kończącą się przed kolanami. Włosy związuję w kucyka pozostawiając grzywkę wolno puszczoną na czoło. Postanowiłam umalować się i wyglądać zniewalająco, chociaż nie idzie mi to zbyt dobrze. Postanawiam narysować kreski i umalować usta na czerwono. Tyle wystarczy.
Zakładam czarne obcasy i schodzę na dół, kiedy zegar wybija 20.
Tata Sandy i Elizabeth zajęli już miejsca, informując mamę o tym, że Harry już parkuję. Łapię oddech, wyciągając telefon z biustonosza.
✉ Ja : Kurwa mać gdzie ten kretyn jest!
Zdążyłam wysłać wiadomość, kiedy słyszę pukanie do drzwi. Nadzieja na spotkanie Zayn'a przezwycięża zdrowy rozsądek, więc informuję wszystkich, że otworzę, robiąc tym samym największą głupotę na świecie.
Za drzwiami spotykam chłopaka, który trzyma moje serce w garści i jego piękną dziewczynę.Wyglądają tak idealnie razem, że szkoda ich tak nienawidzić. Harry ma na sobie dopasowany garnitur i muszkę, natomiast ona ubrana jest w białą opiętą sukienkę. Łapię oddech, i kiedy chce się przywitać słyszymy chrząknięcie a ja w końcu oddycham z ulgą.
CZYTASZ
Telefon zaufania |h.s|
Fiksi PenggemarOna była zakompleksioną dziewczyną potrzebującą pomocy i kogoś kto mógłby ją wysłuchać. On był pracownikiem telefonu zaufania. Co się stanie, kiedy świat siedemnastoletniej Melanie Carter, zwanej jako dziewczyny bez nazwiska, zderzy się ze światem H...
