Mikey: hey, skarbie x
Me: nie skarbuj mi tutaj
Me: dupku
Mikey: stało się coś?
Me: kolacja u Liz, tak?
Me: dlaczego jakaś #@$%@ wstawiła z Tobą zdjęcie?
Me: albo nawet nie chcę wiedzieć
Me: dupku
Mikey: czy Ty jesteś zazdrosna?
Me: hahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahaha
Me: może
Me: trochę
Mikey: tak po prostu się do tego przyznajesz?
Me: wolisz, żebym skłamała i napisała "nie, nie jestem zazdrosna, dupku" ?
Me: "nie mam o co, dupku"
Mikey: przestań nadużywać słowa "dupek"
Mikey: i odpowiedź na Twoje pytanie brzmi nie
Mikey: cieszę się, że jesteś ze mną szczera
Mikey: i do tego zazdrosna!
Mikey: zależy Ci na mnie x
Mikey: chwila moment wyznasz mi miłość
Me: to się nigdy nie wydarzy
Mikey: co jutro porabiasz?
Me: właściwie to
Mikey: nic?
Mikey: tak myślałem
Mikey: spotkamy się?
Mikey: pójdziesz ze mną na "nierandkę"?
Me: nie mogę
Me: mam już plany
Mikey: co?
Mikey: dlaczego nie powiedziałaś?
Me: . . .
Me: nie dałeś mi skończyć
Mikey: racja
Mikey: to ten, jeśli Cię koleś dotknie albo zrobi coś niestosownego, to jestem pod telefonem
Me: hahahaha loool
Me: o czym ty myślisz?
Me: nie idę na spotkanie z chłopakiem
Me: daję korepetycje z matematyki dla młodszej ym koleżanki
Mikey: och, zrobiłem z siebie idiote?
Me: nie x
Me: to było nawet słodkie
Mikey: ty jesteś słodka
Me: wiem
Mikey: i skromna
Me: nie inaczej
Mikey: dlaczego nie byłaś taka na początku?
Me: co masz na myśli?
Mikey: wydawałaś mi się szarą myszką
Mikey: a tu proszę
Mikey: może wyjdą jeszcze z Ciebie ludzie!
Me: zabawne :")
Me: normalnie zwijam się ze śmiechu na podłodze
Mikey: chyba będę uciekał
Me: dlaczego?
Mikey: Ashton znowu postanowił zrobić próbę
Mikey: schowaliśmy się od niego
Mikey: ale już znalazł Hemmo i Caluma
Mikey: i zaraz znajdzie mnie
Mikey: słyszę, jak się zbliża
Mikey: omfg ratunku!
Me: przekaż Ashtonowi, że go kocham xx
Mikey: a mnie?
Me: miłej próby x
Mikey: nie dziękuje
Mikey: i nie miłej nauki!
Me: chamsko bardzo
Me: zapamiętam to sobie
Mikey: jasne x
Me: dupek
Mikey: xx
CZYTASZ
I wanna pizza | M. C.
Fiksyen PeminatMikey: czyli przyjmujesz zakład? Me: wygraną mam w kieszeni Mikey: nie bądź taka pewna Mikey: jeśli wygram, pójdziemy na randkę Mikey: jeśli Ty wygrasz, dam Ci spokój Me: dobra, masz miesiąc Mikey: miesiąc? Mikey: wystarczy mi tydzień *fragment roz...
