39. Inna perspektywa.

397 25 5
                                        

[Elijah i Klaus siedzą w salonie. Trzymają w ręku drinki.]
-Nora dzwoniła?
-Nie od trzech dni się nie odzywa.
-Pewnie się obraziła...
[Wymksnelo się Elijahowi.]
-Niby na co? To ona się wprowadziła.
[Elijah wzrusza ramionami i wstaje. Szybkim krokiem kieruje się do swojej sypialni.
Bierze telefon i wykręca numer do Nory.
Od razu włącza się poczta głosowa.]
- Co jest do cholery?
[Mruczy pod nosem i w wampirzym tempie schodzi na dół gdzie do Klausa doszła Freya.]
-Nora nie odzywała się trzy dni i ma wylaczony telefon...
[Klaus spogląda na brata nie wzruszony.]
-Pewnie jest zajęta.
-Albo coś jej grozi, Freya czy możesz spróbować ja zlokalizować?
- Tak jasne...
[Freya wstaje i podchodzi do półek na ścianie. Wyciąga jedną z wielu map, po czym rozklada ją na stoliku.]
-Niklaus...
[Klaus marudząc pod nosem wstaje i nadgryza sobie nadgarstek, po czym ustawia go nad mapą tak aby krew spływała na jej środek.
Kiedy na kartce zrobiła sie wielka czerwona plama wampir zabiera reke i z powrotem siada na kanapie.
Freya zaczyna wypowiadać słowa w nieznanym jezyku, na co krew na mapie zaczyna wrzeć. Chwile po tym rozpryska na wszystkie strony.]
- Co to oznacza?
- Nie ma jej.
-W Nowym Orleanie?
-Nie wogóle jej nie ma... Tak jak by nie żył...
- Nie kończ... To nie możliwe...
- Jest jeszcze taka opcja że jakaś czarownica ją...
-Co? Freya co?
-Używa na niej zaklęcie zmieniające osobowość...
- Freya jaśniej!
[Klaus się wkurzył.]
-Są dwie opcje. Albo Nora nie żyje, albo poprzez zaklęcie została zmieniona na całkiem inną osobę.
[Klaus nie odzywają się wstaje i znika z domu, a pojawia się pod nowym domem Nory.
Jednym ruchem rozwala drzwi i wchodzi do środka.
Kieruje się do jej sypialni z której wyczówa krew.
Tam znowu rozwala drzwi i staje w drzwiach.
Przygląda się łużku. W rogach są kajdany, tak aby przytrzymywały ofiarę za ręce i nogi. Są pokryte krwią, tak jak większą część łóżka.
Podchodzi do kajdan i je dotyka, po czym stwierdza że to są czarnomagiczne obiekty które uniemożliwiają używanie magii.]
-Kurwa!
[Przeklina pod nosem i wychodzi z pokoju. W kuchni stoi Elijah który trzyma w ręku mała kartkę.]
-Mamy problem.
[Mówi do brata. Ten podchodzi do Elijaha i zabiera mu kartkę na której jest napisane.

Przynieście Ostrze Papy Tunde do starej chatki na bagnach. Jeżeli zobaczę że coś knujecie zabije ją bez mrugnięcia okiem. Jej świeża krew jest dla Was dowodem że ona jeszcze żyje. Macie czas do dzisiejszej pełni.

Klaus spogląda na zegarek. Do pełni zostało jeszcze dwie godziny.]
-Trzeba ja ratować...
- Nie oddam mu ostrza.
-Zabijemy go zanim to dostanie.
[Bracia w wampirzym tempie znajdują się w domu. Klaus idzie do siebie do pokoju i otwiera sejf. Wyjmuje z niego ostrze i szybkim krokiem schodzi na dół aby po chwili ruszyć z Elijahem, Rebekah i Freyą ratować ukochaną.]

Diamentowe serceOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz