Rozdział 20.

922 34 0
                                        

POV NAMJOON

Wiem, że przesadziłem dziś z moją reakcją. T/I naprawdę świetnie sięrusza. Słyszałem, że ten jej „sport" wymaga dużej sprawności i uporu. Trzebajej przyznać, że to co nam pokazała było niesamowite, czuć było tą pasję, kiedysię poruszała napinając każdy mięsień po prostu brakło mi tlenu bałem się, żeza chwilę może spaść i zrobić sobie krzywdę, lecz z drugiej strony chciałemwidzieć jeszcze więcej. W momencie, kiedy puściła rurę i zgięła się w takiesposób, żeby zawisnąć kilka centymetrów nad ziemią wypuściłem gwałtowniepowietrze nie wiedziałem ze człowiek może mieć aż taką kontrolę nad własnymciałem. Ciekawe jakby to było być w łóżku z tak sprawną dziewczyną. Mojepartnerki należą bardziej do typu kobiet, które w łóżku są raczej drętwe i nielubią zmieniać pozycji. Kiedy skończyła taniec, chłopacy z zespołu zaczęli jachwalić co z resztą się jej należało, ale kiedy dała Sudze całusa zaczęło sięwe mnie gotować. * Czemu to musiał być on a nie ja.* Nie wytrzymałem z złościnazwałem ją dziwką i puszczalską. Byłem wściekły. T/I rozpłakała się znowuwykrzyczała mi prosto w twarz co ją spotkało pękła od środka jej historia byłaprzerażająca zastanawiałem się jak taka mała osóbka mogła tyle przejść. Częśćzespołu zabrała ją na zewnątrz, żeby się uspokoiła a Jin i Hobi zaczęli prawićmi kazania. Wiedziałem doskonale, że nie powinienem mówić takich rzeczy, alecóż stało się. Kiedy dojechaliśmy na miejsce koncertu chciałem przeprosić T/I,dziewczyna kręciła się przy scenie naprawiając jakieś rzeczy czy pomagając winny sposób chodziłem za nią krok w krok i przepraszałem przy każdej okazjijednak ona nic sobie z tego nie robiła była zimna jak przy podpisaniu kontraktu.Nie wiedziałem co mam zrobić, przez część koncertu w głowie miałem jej smutnąbuzie i łzy jakie spływały z jej oczu. *Kurde Namjoon co ty masz w głowie, spierdoliłeś i to po całości. *Kiedy nadszedł czas na „Winter flower" przeszły mnie ciarki nie wiedział czyT/I zaśpiewa, nie widziałem jej w trakcie krótkiej przerwy między piosenkaminie było jej za kulisami. Jednak, kiedy usłyszałem jej głos kamień spadł mi zserca, kiedy ją zobaczyłem nie mogłem oderwać od niej oczu przykuwała uwagę jejczarna sukienka była bardzo w moim stylu czarna z odsłoniętymi ramionami irozłożystym dołem z koronką, jej kasztanowe loki opadały delikatnie na ramionai te fioletowe usta w kolorze ARMY. Wyglądała prześlicznie. Śpiewała jeszczelepiej nożna próbach, widać było ze na scenie czyje się pewnie nie było widaćpo niej stresu, nawet te wysokie dźwięki, których się bała wyszły perfekcyjnie.Na koniec piosenki po prostu nie wytrzymałem pocałowałem ją, jej usta były dlamnie jak uzależnienie, którego próbowałem się pozbyć za wszelką cenę. Kiedy zchłopakami opowiadaliśmy o niej widać było, że się rumieni. Późniejodpowiadaliśmy na pytania fanów i wykonywaliśmy różne zadania, które namzadawali. Kook i Tea oczywiście się wygłupiali wciągając w to T/I. W końcupadło zadanie dla mnie.

[F4] - Oppa pocałuj T/I! –rozbrzmiało w moich uszach.
Byłem w szoku nie spodziewałam się takiego zadania ARMY, z jednej stronychciałem to zrobić, bo poza publicznym pokazywaniem się i upiciem nie miałemokazji całować się z T/I, ale z drugiej strony bałem się, że coś może pójść nietak i wyleje się morze heitu na nas. Musiałem trochę rozruszać T/I którawyraźnie się zawstydziła postanowiłem ja sprowokować i udało się to.Powiedziała:
- Zrobię to, całuj. - Myślałem, że zaraz serce wyskoczy mi z piersi.
Pochyliłem się nad nią i spojrzałem w jej brązowe hipnotyzujące oczy iuśmiechnąłem się. Pocałowałem ją po raz drugi dzisiaj. Całowałem ją delikatnienie tak jak inne chciałem rozkoszować się jej ustami. T/I oddawała każdy nawetnajdrobniejszy pocałunek pod koniec przegryzła lekko moją dolną wargę wywołującu mnie dreszcz. Kiedy oderwaliśmy się od siebie szczerze uśmiechnąłem się doniej co ta odwzajemniła. Odpowiadaliśmy jeszcze na inne pytania potemwróciliśmy za kulisy przebrać się do kolejnej piosenki ku mojemu zaskoczeniuT/I pracowała razem z makijażystkami, nie miałem pojęcia, że potrafi robićtakie rzeczy znaczy oczywiście wiedziałem, że pracowała przy koncertach jakbyła w liceum, ale ona potrafi zrobić wszystko i to w krótkim czasie a przyokazji była bardzo subtelna przy wykonywaniu tej pracy. Dziewczyna w niecałe 4minuty doprowadziła moje włosy do porządku, poprawiła makijaż i koszule przykołnierzyku, a dlatego ze byłą mała stałą na palcach i oparła się o moją klatkępiersiową, właśnie w tym momencie wstrzymałem oddech, ponieważ jej dotyksprawiał że moje ciało płonęło.

-Nie prowokuj mnie, bo będę miał przez ciebie problem w spodniach.-zażartowałem.
[T/I]- Trudno, ale lepiej się powstrzymaj, bo Riki lub Karo nie zdążą tutajdojechać.- zaśmiała się
- Więc ty się będziesz musiała zająć moim problemem. – Uśmiechnąłem sięłobuzersko.
[T/I] - Hahaha pomarzyć sobie możesz. - wystawiłam mi język i poszłam pomócKookowi.

Zaśmiałem się z jej wypowiedzi. Po koncercie odbyło się spotkanie z fanami. T/Ibyła bardzo podekscytowana siedziała obok mnie i śmiała się, rozmawiała znaszymi fanami bałem się trochę o niewygodne pytania, ale ona świetnie sobie znimi radziła. Była przemiła dla fanów mieliśmy dziś dużo zagranicznych fanów ZAnglii, Japonii i Chin. T/I bardzo szybko rozpoznawała danego fana i starałarozmawiać z nim w jego ojczystym języku, teraz to już naprawdę nie wiedziałemco mam zrobić jej IQ na pewno było wyższe niż moje czy Sugi, poza tym ona nieobnosiła się z tym, że zna tyle języków. Wtedy w mojej głowie narodził siępomysł, skoro T/I nie może pracować w swoim zawodzie a na pewno nie jest osobą,która siedzi całymi dniami i nie ogląda TV to niech spróbuje nauczyć tą bandękretynów angielskiego, bo mnie to oni całkowicie olewają. Muszę z nią o tympogadać i z chłopakami.

KontraktOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz