[JM]- To co wykonujesz czy tchórzysz.
- Ja nie tchórze nigdy.- Odpowiedziałam pewnie.
Podeszłam do Namjoona na czworakach usiadłam mu na kolanach położyłam jego ręce na swojej talii, a swoje zarzuciłam na jego szyje uśmiechnęłam się słodko do chłopaka i najpierw delikatnie musnęłam jego usta swoimi, leciutko prosząc o rozchylenie ust co chłopak momentalnie uczynił całowaliśmy się jeszcze chwile, a następnie pogłębiliśmy pocałunek nasze języki nie walczyły o dominacje raczej współdziałały. Kiedy zabrakło nam powietrza odsunęłam się od chłopaka i wróciłam na swoje miejsce.
- Ja nigdy nie tchórzę Jimin. W tym momencie grasz z ewidentnym mistrzem tej gry. - puściłam mu oczko
Chłopakom szczęka opadła po samą ziemię, a chyba w największym szoku był średni Kim.
[JM]- Jeszcze zobaczymy księżniczko.
Graliśmy jeszcze trochę trzeba przyznać chłopacy mają wyobraźnie w tej grze, wyzwania stawały się coraz trudniejsze chłopacy sprawdzali, kiedy wymięknę. Między innymi tańczyłam na stole, biegałam wokół domu i piłam szota z torsu V.
POV NAMJOON
Kiedy usłyszałem co T/I ma zrobić zamurowało mnie kompletnie, oczywiście chciałem ją pocałować, ale nie myślałem, że zrobimy to po pijaku i to jeszcze pod przymusem kary za niewykonanie zadania. Byłem całkowicie pewny, że dziewczyna przyjmie kare, kiedy zapytała się czy tak na serio, zamurowało mnie, kiedy powiedziała, że nigdy nie tchórzy. Później wszystko działo się szybko podeszła do mnie i usiadła mi na kolanach czułem jak całe moje ciało się spina, a serce wali mi jak szalone, nie wiem czy to sprawka alkoholu wypitego na dzisiejszej imprezie czy czegoś innego, ale musiała to wyczuć, ponieważ uśmiechnęła się do mnie słodko, a w jej oczach nie widziałem gniewu czy przymusu położyła moje dłonie na swojej talii i usiadła jeszcze głębiej na moich nogach, ręce założyła za mój kark i przeszłą do wykonania zadania najpierw robiła to delikatnie i niepewnie z czasem coraz śmielej oddawałem każdy jej pocałunek z czasem złapaliśmy wspólny rytm i pogłębiliśmy pocałunek. Całowała bardzo dobrze delikatnie i słodko, ale co jakiś czas pociągała zębami za moja dolna wargę co sprawiało mi nie mała przyjemność. Kiedy zabrakło nam powietrza delikatnie odsunęła się ode mnie i bez żadnego wyrazu twarzy wróciła na swoje miejsce. Jeszcze nigdy się tak nie czułem, co ona ze mną robi.
KONIEC POV NAMJOON
Około trzeciej postanowiliśmy zakończyć imprezę rozłożyłam kanapę i ułożyłam chłopaków na niej sama udałam się do swojego pokoju Namjoon też.
Obudziłam się koło 10 z dołu słyszałam już pojękiwania reszty co się dziwić wszyscy wczoraj ostro zabalowaliśmy. Poszłam do łazienki zabrałam czyste ubrania odświeżyłam się i przebrałam się w czarne leginsy i duży T-shirt BT21 który znalazłam na samym dnie szafy a był prezentem I/P. Kiedy zeszłam już na dół okazało się, że wszyscy już wstali niektórzy pili kawę inni jedli śniadanie czy też dopijali leki na kaca. Usiadłam się przy stole i zastanawiałam się co mam dziś do roboty. O 13:00 miała przyjść sprzątaczka pani Song, próbę miałam dopiero o 17 więc do tego czasu byłam całkowicie wolna jednak nie chciało mi się siedzieć w domu. Wyjęłam z kieszeni telefon i przeglądałam social media lajkowałam zdjęcia moich starych znajomych i napisałam kilka komentarzy. Wtedy dostałam sms od Dawida.
DAWID💖
Hej nie wiem czy jeszcze masz mój numer, ale to ja Dawid kolega z Polski.
Właśnie wylądowałem w Korei wiem, że teraz tutaj jesteś, może miałabyś ochotę się ze mną spotkać na kawę czy coś? Dużo o nas myślałem i chciałbym pogadać. Jeśli chcesz się spotkać przyjdź do studia MY DREAM i nie zapomnij stroju mam ochotę potańczyć z tobą.
Uśmiechnęłam się pod nosem czytając tę wiadomość. Dawid był moim partnerem tanecznym razem wygrywaliśmy konkursy, cieszyliśmy się z wygranych, płakaliśmy po przegranych był ze mną również wtedy, gdy miałam wypadek, później jakoś nasze drogi się rozeszły i nie widzieliśmy się przez kilka dobrych lat, spokojnie mogłam nazwać go bratem z innej matki.
- Namjoon, będziesz dziś w domu do 17.
[RM]- Nom, będę a co?
- To świetnie o 13 przychodzi pani Song, aby ogarnąć dom, na stoliku zostawię ci jej umowę i harmonogram także załatw z nią tą kwestię, a i za dziś daj jej spory napiwek, bo się kobieta napracuje. Ja wychodzę, będę na próbie.
[RM]- Gdzie idziesz?
- Nieważne.
Odpisałam jeszcze Dawidowi, że widzimy się na treningu, położyłam telefon na blacie i ruszyłam po moją torbę. W pokoju przekopałam całe wnętrze mojej szafy aby odnaleźć mój strój, Przekopałam się prawie do Narni ale w końcu znalazłam to czego szukałam a mianowicie czarne spodenki, które odsłaniały moje pośladki i przylegający sportowy stanik z trzema paskami po biustem oraz czarne sportowe trampki. Postanowiłam jeszcze przymierzyć to ubranie, aby sprawdzić czy jeszcze się w niego mieszczę w końcu od ostatniego treningu minęło już kilka lat, zastanawiałam się też czy wyglądam dobrze, bo jednak odsłaniał on dużą część ciała.
Kiedy założyłam już strój zaczęłam przeglądać się w lustrze wbudowanym w moją szafę. Wtedy do mojego pokoju bez pukania wpadła cała siódemka bangtanów. Na samym czele znajdowało się maknae line za nim hyung line, stanęli na środku pokoju i zamarli, oczy prawie wyskoczyły im z orbit, a każdy z nich w jakiś sposób próbował ukryć swoje zażenowanie. Jungkook stał się cały czerwony i zrobił jungshook, Taehyung zamknął i zacisnął oczy, Jimin również zrobił jungshook, Seokjin wycofał się w stronę drzwi, Hoseok zrobił wystraszoną minę i obrócił się na pięcie, Yoongi patrzył się z kamienną twarzą, ale też wykonał krok w tył, a Namjoon uniósł brew i przegryzł palec zębami. Zaczęłam śmiać się jeszcze głośniej na ich widok.
- Hej chłopaki a wam co się stało??
[JK]- No..., bo... ty... jesteś...
- Co ja jestem? Źle wyglądam??
[V]- Nie to znaczy... no.
- Jezu co z wami przecież nie stoję przed wami nago.
[J]- To my już może wyjdziemy.
- Hahaha, jak chcecie możecie popatrzeć to przecież tylko strój sportowy.
[JK]- Cooo?
- No to, zresztą i tak występowałam już w bardziej wyzywającym stroju niż ten, ale skoro chcecie to możecie jednak wyjść, muszę się przebrać i lecę na trening.
[RM]- W takim stroju?
- A co nie ładny.
[RM]- Wyglądasz w nim jak dziwka.
- Jakoś twoje panienki nie noszą takiego stroju.
[RM]- Nie przeginaj mała.
- Ty znowu zaczynasz, sorry spieszę się na trening nie chce się denerwować. Dawid nie będzie czekał wiecznie.
[RM]- Co za Dawid?!
- A co zazdrosny. Ja się nie pytam kim jest RIKI? - odbiłam piłeczkę na jego stronę.
[RM]- Nie wyjdziesz tak z domu.
- A co mi zrobisz. Nie jestem twoją własnością.
Założyłam na strój dużą koszulkę i przewiązałam ją paskiem mijając kipiącego ze złości chłopaka. Z kuchni zabrałam dwie butelki wody z pomarańczą pożegnałam się z chłopakami i ruszyłam do studia.
Wychodząc krzyknęłam:
- Widzimy się o 17 w studiu.
Spędziłam dziś cały dzień na sali tanecznej razem z Dawidem ćwiczyliśmy, śmialiśmy się i wspominaliśmy dawne czasy.
CZYTASZ
Kontrakt
Fiksi PenggemarHistoria młodej fotografki i właścicielki kilku firm, która za sprawą skandalu musi podpisać kontrakt małżeński i związać się z liderem jednej z największej grup muzycznych w Korei. Co wyniknie z tej sytuacji? Czy zakochają się w sobie? Czy dojdzie...
