UWAGA!
Ten rozdział jest zjebany
*Stark pov*
-Nadajnik się przemieszcza! - krzyknąłem gdy zobaczyłem powiadomienie - I to bardzo szybko. Wyjeżdża z miasta!
-Lecimy! Mogą go właśnie gdzieś wywozić! - krzyknęła Wdowa po czym się zerwała- Udostępnij nam namiary!
Po chwili wszyscy już lecieli za nadajnikiem.
-Niedaleko mieszka mija siostra, pomoże nam! - powiedziała Nat - Już ją poinformowałam, stoi przy drodze. Złapie ich!
-To doskonale! - odpowiedziałem - Widzę pojazd. Jarvis, do kogo należy samochód?
-Nie ma tablic rejestracyjnych Sir, trudno zidentyfikować.
-Skanuj samochód!
-Nie mam takiej możliwości Sir. Pojazd posiada jakaś nieznaną mi technologię zabraniającej skanowaniu i identyfikowaniu.
-Widzę ich. Kobieta i Mężczyzna z przodu, nie widzę chłopaka. Zaraz wkraczam. - usłyszałem obcy głos w słuchawce
-Doskonale siostro! - pochwaliła ją Nat - Zaraz do ciebie dołączymy
-Atak za 3... 2... 1... Teraz! - kobieta skoczyła z drzewa i wylądowała na dachu. Zanim się obejrzałem auto wylądowało w rowie.
Wszyscy dolecieliśmy i zaczęliśmy przeszukiwać samochód.
-Co z tą dwójką? - zapytał Clint wchodząc do rowu
-To Caitlin! - krzyknął Steve pod biegając do samochodu - I... O kurwa!
Rogers przeklnął. To się nigdy nie dzieje. Od razu pod biegłem do samochodu.
-O japierdole!
-Jakim cudem już zwiał!? - krzyczał Rogers
-Chwila! - rzuciłem ok czym szybko sprawdziłem tętno siostry Petera - Martwa...
-Co się dzieje!? - przerwała Nat - Kto uciekł?! Wiecie kto to!?
-Kingpin.... - powiedział Steve - Uciekł. Jest pewnie zamieszany w sprawę Petera... Parker jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Zgodnie z prośbą srark_is_maj_monsz rozdział poświęconych poszukiwaniom Petera w kosmosie przez Strażników galaktyki.
Czemu robię to w takim momencie?
Bo lubię jak błagacie mnie o litość i kolejny rozdział.
*dla niekumatych: rozdział dzieje się w czasie poszukiwań Parkera*
Quill pov*
-Załoga, mamy spotkanie! - ogłosiłem ceremonialne - Otrzymaliśmy misję od Tonego Starka. Jak dobrze wiemy stark jest firsiasty, więc za wykonanie zadania możemy sporo zyskać.
-Co musimy zrobić? - zapytała od razu Gamora
-Musimy znaleźć jego dziecko.
-I am Groot.
-Nie wiadomo. Nawet nie wiedzą czy opóścił miasto, więc poszukamy go w okolicach ziemi i damy sobie spokój. Po kilku miesiącach powiemy że przesyłaliśmy całą galaktykę.
-Myślę że to zły pomysł. - powiedział Thor podchodząc do Star Lorda - Dobrze znam tego dzieciaka. Jest najbardziej niesamowitym Midgardczykiem. Wiem jak bardzo Tonemu na nim zależy. Mi zresztą też.
-Zgadzam się z Thorem - powiedziała Nebula
-Peter to dobry chłopak. Gdyby któreś z nas zaginęło i mógłby coś zrobić, na pewno zrobił by wszystko. - dodała Gamora
-Głosujmy. Kto jest za szukaniem dziecka ręka do góry. - polecił Rocket.
Wszyscy podnieśli ręce oprócz Quilla który odrobinę zmieszany przyglądał się załodze.
-No dobrze. - powiedział po czym również podniósł rękę - Czyli postanowione, szukamy Petera Parkera.
-Tak. - odpowiedziała Mantis
Strażnicy zaczęli przeszukiwać wszystkie satelity, statki kosmiczne i planety dookoła ziemi.
Nie wiedzieli już gdzie go szukać. Peter (w sensie Peter Quill) codziennie meldował Starkowi gdzie szukali.
Wszyscy stracili nadzieję.
★★★
Krótki bo krótki ale jest
CZYTASZ
Dear diary - IronDad
FanfictionOpowieść o nastolatku który stracił wszystko. Czy uda mu się wrócić do normalnego życia? Opowieść IronDad and SpiderSon
