-"Hyunjin Hyung rozmawia aktualnie z Seonghwą Hyung'iem, więc zaraz przyjdzie"- poinformował granatowłosy. -"Wręcz biegł tutaj i prawie na czerwonym przeszedł"- dodał. -"Naprawdę czekał aż się obudzisz i to bardzo po nim widać. Zresztą każdy z nas na to czekał"- słowa młodszego są pełne ciepła. -"Teraz będzie tylko lepiej"- uśmiechnął się. -"A przynajmniej mam taką nadzieję"- dodał ciszej.
-"Będzie lepiej. Wszyscy o to zadbamy"- odezwał się Chris.
-"Dziękuję"- wyszeptałem mocnej obejmując Yang'a.
Po kolejnych minutach odsunęliśmy się do siebie. In zaczął mnie wypytywać o moje samopoczucie a po chwili ja zacząłem pytać go o to samo.
Niespodziewanie drzwi otworzyły się a nim zdołałem zobaczyć kto wszedł poczułem na sobie nowy ciężar przez co upadłem na plecy.
Po samym dotyku rozpoznałem że to Hyunjin.
-"Hyung.."- szepnąłem wtulając się w starszego. W tym momencie moje emocję puściły. Łzy same zaczęły spływać po moich policzkach. -"Przepraszam"- zacisnąłem powieki.
-"Bałem się że.. że ciebie stracę"- powiedział Hwang łamiącym się głosem.
Po paru minutach starszy lekko się odsunął po czym usiedliśmy naprzeciw siebie.
Wyższy złapał moją twarz w swoje dłonie i uśmiechnął się. -"Nie płacz sunshine"- powiedział ocierając moje łzy.
Zamknąłem oczy i lekko obniżyłem głowę.
Nie umiem przestać płakać.
Hyunjin ponownie zamknął mnie w swoich ramionach trzymając mnie blisko siebie. Wtuliłem się w niego i cicho szlochałem.
Czuję ogromne wyrzuty sumienia za to wszystko. Teraz muszę wreszcie dać upust tym wszystkim emocją. Muszę je wszystkie wyrzucić.
-"Shh, spokojnie Lixie. Jesteśmy przy tobie"- zapewnił łososiowowłosy łagodnym głosem wplątując dłoń w moje włosy.
Po sekundzie poczułem kolejne dwie pary ramion. Lekko się uśmiechnąłem.
Czuję się tak bezpiecznie.
Minęło z 5 minut nim się całkowicie uspokoiłem.
-"Dziękuję wam za wszystko. Jestem wam tak bardzo wdzięczny za to wszystko co dla mnie robicie. Ja nie wiem czy jestem w stanie wam to jakoś wynagro-"-
-"Lixie, znowu za dużo myślisz słońce. Zwolnij troszkę"- poprosił Chan i roztrzepał moje włosy.
-"Nie martw się Felix, sama twoja obecność przy nas jest najważniejsza"- zapewnił Hwang.
Naprawdę was kocham.
˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧ ゚
♡San's perspective♡
-"Hyungs! Felix się obudził!"- wparowałem na dach uradowany niczym wróbelek.
Dusze uśmiechnęły się szeroko.
-"Wiemy Sannie"- zachichotał Donghun roztrzepując moje włosy.
-"Skąd?"-
-"Pani Choi nam powiedziała"- odpowiedział Kwan.
Przytaknąłem. -"Ogólnie to wszyscy zauważyli te kwiaty od was. Hwa Hyung chyba nawet jakieś śledztwo przeprowadza aby dowiedzieć się kto je zostawia"-
-"Codziennie je 'odnawiamy'"- oznajmił Yuchan.
-"Zazwyczaj chodzimy tam w parach, bo wiesz, zostawienie dachu samego jest zbyt ryzykowne"- dodał Sehyoon. -"Dlatego się wymieniamy"-
-"Na samym początku była mała sprzeczka kto powinien iść pierwszy"- wtrącił Hee. -"Ale wiesz, to u nas normalne"-
-"Tak samo normalne jak próby zepchnięcia ciebie z dachu Hyung"- odparłem.
Dwójka najstarszych popatrzyła na blondyna z uśmiechem.
Ups, mogłem nie zaczynać.
Kim i Lee równocześnie chwycili Park'a i podnieśli go. Jasnowłosy pisnął nie spodziewając się tego a ja z młodszymi z a.c.e zaczęliśmy się śmiać.
Najstarsi podbiegli do barierek i próbowali wyrzucić za nie Jun'a.
-"Czasem naprawdę się zastanawiam czy to oni są najstarsi"- przyznał Kang. -"Zachowują się jak dzieci"- dodał ciszej.
-"Oni dziećmi zawsze byli Chan. I cóż, musimy z nimi jakoś żyć"- odparł różowowłosy. -"Zresztą na naszych treningach czasem bywało gorzej"-
-"Mianowicie?"- zaciekawiłem się.
-"Wiesz mi Sannie, nie chcesz wiedzieć do czego ta trójka jest zdolna"- westchnął brunet.
-"Skoro tak to ujmujesz Hyung"- zaśmiałem się nerwowo.
-"Wooyoung poszedł do domu?"- Byeongkwan zmienił temat.
-"Nie, poprawia matematykę. Czekam na niego, więc przyszedłem tutaj do was"-
-"On zawsze z tą matmą"- Donghun pokręcił głową stając obok nas.
-"No nie wychodzi mu"-
-"Sehyoon też jest fatalny z matematyki"- oznajmił najstarszy.
-"Ej no! Wcale nie było tak źle!"- oburzył się Kim.
-"Naprawdę? To czemu musiałem przez całą lekcję tłumaczyć ci jedno zadanie?"-
Młodszy z Kim'ów parsknął śmiechem. -"Nigdy mi nie mówiłeś, że masz problemy z matmą kochanie. Pomógłbym ci"- zapewnił.
Sehyoon w odpowiedzi jedynie wywrócił oczami.
˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧ ゚
CZYTASZ
We must save someone |Chanlix|
FanfictionDruga część 'Please, don't save me again' -"Cierpienie skończy się dopiero jak uratują kogoś razem. W przeciwnym razie może nie być tak kolorowo"- westchnąłem ciężko. Ale przecież nie każdemu możemy pomóc, nawet jeśli bardzo się staramy...
