~9~

235 19 31
                                        

-"Hyunjin Hyung rozmawia aktualnie z Seonghwą Hyung'iem, więc zaraz przyjdzie"- poinformował granatowłosy. -"Wręcz biegł tutaj i prawie na czerwonym przeszedł"- dodał. -"Naprawdę czekał aż się obudzisz i to bardzo po nim widać. Zresztą każdy z nas na to czekał"- słowa młodszego są pełne ciepła. -"Teraz będzie tylko lepiej"- uśmiechnął się. -"A przynajmniej mam taką nadzieję"- dodał ciszej.

-"Będzie lepiej. Wszyscy o to zadbamy"- odezwał się Chris.

-"Dziękuję"- wyszeptałem mocnej obejmując Yang'a.

Po kolejnych minutach odsunęliśmy się do siebie. In zaczął mnie wypytywać o moje samopoczucie a po chwili ja zacząłem pytać go o to samo.

Niespodziewanie drzwi otworzyły się a nim zdołałem zobaczyć kto wszedł poczułem na sobie nowy ciężar przez co upadłem na plecy.

Po samym dotyku rozpoznałem że to Hyunjin.

-"Hyung.."- szepnąłem wtulając się w starszego. W tym momencie moje emocję puściły. Łzy same zaczęły spływać po moich policzkach. -"Przepraszam"- zacisnąłem powieki.

-"Bałem się że.. że ciebie stracę"- powiedział Hwang łamiącym się głosem.

Po paru minutach starszy lekko się odsunął po czym usiedliśmy naprzeciw siebie.

Wyższy złapał moją twarz w swoje dłonie i uśmiechnął się. -"Nie płacz sunshine"- powiedział ocierając moje łzy.

Zamknąłem oczy i lekko obniżyłem głowę.

Nie umiem przestać płakać.

Hyunjin ponownie zamknął mnie w swoich ramionach trzymając mnie blisko siebie. Wtuliłem się w niego i cicho szlochałem.

Czuję ogromne wyrzuty sumienia za to wszystko. Teraz muszę wreszcie dać upust tym wszystkim emocją. Muszę je wszystkie wyrzucić.

-"Shh, spokojnie Lixie. Jesteśmy przy tobie"- zapewnił łososiowowłosy łagodnym głosem wplątując dłoń w moje włosy.

Po sekundzie poczułem kolejne dwie pary ramion. Lekko się uśmiechnąłem.

Czuję się tak bezpiecznie.

Minęło z 5 minut nim się całkowicie uspokoiłem.

-"Dziękuję wam za wszystko. Jestem wam tak bardzo wdzięczny za to wszystko co dla mnie robicie. Ja nie wiem czy jestem w stanie  wam to jakoś wynagro-"-

-"Lixie, znowu za dużo myślisz słońce. Zwolnij troszkę"- poprosił Chan i roztrzepał moje włosy.

-"Nie martw się Felix, sama twoja obecność przy nas jest najważniejsza"- zapewnił Hwang.

Naprawdę was kocham.

˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧ ゚

♡San's perspective♡

-"Hyungs! Felix się obudził!"- wparowałem na dach uradowany niczym wróbelek.

Dusze uśmiechnęły się szeroko.

-"Wiemy Sannie"- zachichotał Donghun roztrzepując moje włosy.

-"Skąd?"-

-"Pani Choi nam powiedziała"- odpowiedział Kwan.

Przytaknąłem. -"Ogólnie to wszyscy zauważyli te kwiaty od was. Hwa Hyung chyba nawet jakieś śledztwo przeprowadza aby dowiedzieć się kto je zostawia"-

-"Codziennie je 'odnawiamy'"- oznajmił Yuchan.

-"Zazwyczaj chodzimy tam w parach, bo wiesz, zostawienie dachu samego jest zbyt ryzykowne"- dodał Sehyoon. -"Dlatego się wymieniamy"-

-"Na samym początku była mała sprzeczka kto powinien iść pierwszy"- wtrącił Hee. -"Ale wiesz, to u nas normalne"-

-"Tak samo normalne jak próby zepchnięcia ciebie z dachu Hyung"- odparłem.

Dwójka najstarszych popatrzyła na blondyna z uśmiechem.

Ups, mogłem nie zaczynać.

Kim i Lee równocześnie chwycili Park'a i podnieśli go. Jasnowłosy pisnął nie spodziewając się tego a ja z młodszymi z a.c.e zaczęliśmy się śmiać.

Najstarsi podbiegli do barierek i próbowali wyrzucić za nie Jun'a.

-"Czasem naprawdę się zastanawiam czy to oni są najstarsi"- przyznał Kang. -"Zachowują się jak dzieci"- dodał ciszej.

-"Oni dziećmi zawsze byli Chan. I cóż, musimy z nimi jakoś żyć"- odparł różowowłosy. -"Zresztą na naszych treningach czasem bywało gorzej"-

-"Mianowicie?"- zaciekawiłem się.

-"Wiesz mi Sannie, nie chcesz wiedzieć do czego ta trójka jest zdolna"- westchnął brunet.

-"Skoro tak to ujmujesz Hyung"- zaśmiałem się nerwowo.

-"Wooyoung poszedł do domu?"- Byeongkwan zmienił temat.

-"Nie, poprawia matematykę. Czekam na niego, więc przyszedłem tutaj do was"-

-"On zawsze z tą matmą"- Donghun pokręcił głową stając obok nas.

-"No nie wychodzi mu"-

-"Sehyoon też jest fatalny z matematyki"- oznajmił najstarszy.

-"Ej no! Wcale nie było tak źle!"- oburzył się Kim.

-"Naprawdę? To czemu musiałem przez całą lekcję tłumaczyć ci jedno zadanie?"-

Młodszy z Kim'ów parsknął śmiechem. -"Nigdy mi nie mówiłeś, że masz problemy z matmą kochanie. Pomógłbym ci"- zapewnił.

Sehyoon w odpowiedzi jedynie wywrócił oczami.

˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧ ゚

We must save someone |Chanlix|Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz