~21~

180 18 7
                                        

Wszedłem do szkoły z Chan'em u boku. Postanowiłem że przenocuję u niego, bo zbytnio się bałem że Hyunjin nadal jest ostro wkurzony.

-"Bok, chodź szybko!"- ledwo co wyszliśmy z szatni a znikąd pojawiła się Seulgi i pociągnęła mnie za rękę. -"Oddam ci go po lekcji Chan!"- rzuciła w stronę Australijczyka i nim ten zdążył coś powiedzieć, dziewczyna zaciągnęła mnie do sali.

-"Seulgi, o co chodzi??"- spytałem zdezorientowany.

-"Ogólnie to wraz z Irene rozmawiałyśmy z uczniami, sam wiesz o czym"- zaczęła Kang.

-"I sprawa wygląda tak że niestety większość wierzy Yutcie"- dokończyła Baek, którą dopiero teraz zauważyłem.

-"Gadał też z nami Woo i muszę przyznać że ta sytuacja nieźle go wkurwiła"- wtrąciła Gi.

-"Tak, podkreślił od razu że jest na milion procent pewien że San tego nie byłby w stanie zrobić. Jak zapewne sam dobrze wiesz ta dwójka zna się od podstawówki. Woo powiedział nam że San wtedy także pomagał innym. Uczniowie od zawsze mu ufali, a on nigdy nikomu nie zaszkodził. Nawet jeżeli ta osoba mu coś zrobiła, on i tak się nie mścił"-

-"Woo opisał nam pełno sytuacji kiedy ktoś chciał od niego jakieś sekrety wyciągnąć, ale nigdy nic nie wydał"- dodała Kang.

-"Dobra, chwila"- przerwałem im. -"My wiemy że San jest niewinny, ale jak mamy to co mówicie przekazać i udowodnić innym?"- spytałem.

-"I tu jest problem"- odparła Irene. -"Jedyną osobą, która może udowodnić kłamstwa Nakamoto jest wnuk/wnuczka pani Choi"-

-"Ale ta osobą się nie ujawni"- dodała Seulgi.

-"Dlaczego akurat ta osoba?"- dopytałem.

-"To proste. Jest w stanie pokazać prawdę"- powiedziała blondynka.

-"Pokazać prawdę?"-

-"Tak. Podobno naszyjniki, która ma ta osoba i osoby, które znają jej/jego tożsamość, są w stanie wyświetlić wspomnienia"- wyjaśniła Joohyun.

Czyli jedyną osobą będąco w stanie udowodnić niewinność San jest on sam. Albo Woo, bądź też ja. Ale to się równa że cała szkoła się dowie o tym że San jest wnukiem pani Choi. Uczniowie oszaleją.

˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧ ゚

Lekcje były dziwne. Bardzo dziwne.

San siedział sam na końcu klasy rysując coś w zeszycie. Wooyoung siedział cicho jak nigdy a kiedy odwracałem się od niego, posyłał mi smutny uśmiech. Seungmin natomiast gdy zerknąłem na San'a, widział to i mordował bruneta wzrokiem. Następnie szeptał abym nie zawracał sobie nim głowy.

Podczas czytania obecności na każdej lekcji kiedy było wyczytywane nazwisko 'Choi', klasa zaczynała szeptać i zerkać na niego.

Aż za dobrze wiem jak to jest. Ten stres i dyskomfort gdy cała klasa mówi o tobie, wszystkie oczy są na tobie. Nikt ciebie tu nie chcę, bo wierzą jemu.

Zadzwonił wreszcie dzwonek. Uczniowie wybiegli z sali.

-"Nawet nie próbuj"- powiedział ostro Min łapiąc Jung'a za nadgarstek kiedy ten chciał podejść do swojej drugiej połówki.

Woo jedynie cicho westchnąłem i poszedł za Kim'em.

-"Sa-"- chciałem spytać się Choi'a czy idzie ze mną na dach, ale przerwałem sam sobie słysząc jak ktoś mnie woła.

Tą osobą okazał się Hyunjin.

-"Tak Hyung?"- spytałem lekko niepewnie.

Wciąż się boję że może być tak samo wkurzony jak wczoraj a nawet jeszcze bardziej.

-"Przepraszam za wczoraj. Byłem zbyt poddenerwowany tą całą sytuacją. Nie powinienem był na ciebie naskakiwać"- wyznał ze skruchą. -"Więc może nie rozmawiajmy już na ten temat aby się nie stresować?"- zaproponował.

-"Jestem za Hyung"- odpowiedziałem uśmiechając się.

-"Cieszy mnie to"- chłopak odwzajemnił gest. -"A teraz chodźmy do domu, może po drodze wstąpimy do piekarni na ciepłe bułeczki"-

Zgodziłem się na tę propozycję.

Miałem iść do a.c.e. no trudno, może jutro mi się uda do nich zajść?

˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧ ゚

-------------------------------

Stream '락 (LALALALA)'

We must save someone |Chanlix|Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz