♡San's perspective♡
Wyszedłem z dachu i odetchnąłem kiedy nie zobaczyłem żadnego z uczniów.
Woo pojechał do dentysty, więc zostałem sam i nie chcę na nikogo wpaść, bo wciąż posyłają mi krzywe spojrzenia. To się zresztą tak szybko nie zmieni.
-"Sannie!"- odwróciłem się słysząc głos Hyunjin'a. Długowłosy przytulił mnie. -"Przepraszam ciebie. Przepraszam, że wierzyłem temu debilowi, że ciebie nie chciałem wysłuchać. Naprawdę przepraszam, nawet nie będę próbował siebie tłumaczyć, bo sam jestem temu winien że tak myślałem"-
Oddałem uścisk. -"Teraz wiesz co zrobiłeś źle Hyung i proszę, nie popełnił więcej tego samego błędu"-
-"Postaram się, a jak to znowu się stanie go walnij mnie w łeb dobrze?"-
Zaśmiałem się. -"Dobrze Hyung"-
-"Odprowadzić ciebie?"- zaproponował.
-"Nie trzeba. I tak zresztą muszę teraz iść do Ji Hyung'a"-
-"Dlaczego jeśli mogę wiedzieć?"-
-"Hyung mówił że chodzi coś o Lix'a i Chan'a Hyung'a"- odpowiedziałem. -"Myślę że Minho Hyung usłyszał waszą kłótnie z Woo i teraz Han chcę coś może sprawdzić? Nie wiem, ale się przekonam"- westchnąłem cicho.
-"Jakby było to co ważnego to mi powiedz, okay Sannie?"- poprosił i po nim było od razu widać że się zmartwił.
-"Dobrze Hyung, ale wątpię aby było to coś złego czy coś w tym stylu"-
-"Nigdy nic nie wiadomo"- westchnął Hwang. -"Okay, uważaj na siebie"- pogłaskał mnie po głowie i zniknął za rogiem.
Zacząłem powoli iść w stronę gabinetu Han'a. Jest to całkiem blisko szkoły, więc długo mi to nie zajęło.
Brunet otworzył drzwi. -"Dziękuję że przyszedłeś"- uśmiechnął się i przepuścił mnie.
-"A więc o co chodzi Hyung?"- spytałem.
-"Jak możesz się domyślać Minho mi się wygadał i po prostu potrzebuje twojej pomocy w tak właściwie dwóch sprawach"-
-"Więc mów Hyung, zobaczę czy dam radę ci pomóc"-
-"Okay, nim wparuje nam tutaj Chan to zacznijmy od Lix'a"- westchnął. -"Zapewne wiesz że Felix ma demona czyż nie?"-
Zdziwiłem się. -"Ja wiem, ale skąd ty to wiesz Hyung?"-
-"Twoja babcia nauczyła mnie jak to zauważyć bez możliwości widzenia tych zjaw, bo wiesz jednak postępowanie z pacjentami jest totalnie inne kiedy mają oni demona"- wyjaśnił. -"A więc mam propo tego pytanie. Czy wiesz może co za demon go nęka?"-
Westchnąłem ciężko. -"Niestety jest to inner demon"-
-"Inner.. inner demon..?"- dopytał na co kiwnąłem głową. -"Gorzej niż myślałem. To będzie cholernie trudne aby mu pomóc"- złapał się za czoło.
-"Ten demon go nie opuści dopóki.. no wiesz"-
Nie chcę mówić tych słów.
-"Wiem"- westchnął. -"Będę z tobą szczery San. Może i mogę tym naruszyć tajemnice zawodową, ale Lix jest w takim stanie że gdyby nie Chan i jego zdolność to już pierwsza próba byłaby skuteczna że tak to ujmę"-
Już pierwsza? Przecież były już aż trzy..
-"Czelaj zdolność Chan'a Hyung'a...?"- dopytałem zmieszany.
-"Trochę później ci to wyjaśnię, dobrze?"- zapewnił. -"Chciałbym ciebie o coś prosić Sannie. Czy byłbyś w stanie obserwować tego demona, wiesz kiedy zaczyna coś mącić Felix'owi w głowie i wtedy jakoś zareagować żeby, co najważniejsze, Lix nie został wtedy sam"-
CZYTASZ
We must save someone |Chanlix|
FanfictionDruga część 'Please, don't save me again' -"Cierpienie skończy się dopiero jak uratują kogoś razem. W przeciwnym razie może nie być tak kolorowo"- westchnąłem ciężko. Ale przecież nie każdemu możemy pomóc, nawet jeśli bardzo się staramy...
