~15~

195 22 21
                                        

❦Felix's perspective♡

Zaraz po tym jak Hyunjin i Chan wyszli z pokoju poczułem podmuch wiatru. I tak, jak dzień temu żywioł bawi się moimi włosami.

Zacząłem się śmiać i włączyłem naszyjnik. -"Cześć Hyung!"- przywitałem się z brunetem.

Yuchan od razu mnie przytulił. -"Mogę się tobie z czegoś zwierzyć Lixie?"- spytał po odsunięciu się ode mnie.

-"Oczywiście Hyung"-

Duch usiadł naprzeciw mnie, wziął głęboki wdech i zaczął mówić. -"Ogólnie to już od dawna podkochuje się w Junhee Hyung'u"- wyznał nieśmiało. -"Nawet kiedy jeszcze żyliśmy"- dodał.

To.. długo. Naprawdę długo.

-"Mówiłeś mu o tym?"- spytałem.

Starszy pokiwał przecząco głową. -"Bałem się tego zrobić i wciąż się tego boję"- przyznał.

-"Dlaczego?"- delikatnie chwyciłem lodowatą dłoń duszy.

-"Boję się jego reakcji.. Tymbardziej teraz, kiedy jesteśmy dosłownie skazani na pilnowanie razem dachu. Boję się, że zniszczę tym naszą relację. Poza tym podejrzewam, że Jun Hyung może mieć jakieś uczucia do Donghun'a Hyung'a"- wyjaśnił. -"Ta dwójka odkąd pamiętam była blisko siebie. Zawsze trzymali się razem"- chłopak wziął kolejny głęboki wdech. -"Kiedy Hun Hyung umarł to na Jun'a Hyung'a bardzo, ale to bardzo wpłynęło. Bolało mnie to. Bolało mnie widzenie go w tak złym stanie. Starałem się go wspierać najbardziej jak mogę"- znowu na chwilę się zatrzymał. -"Potem zginęli Wowkwan. To było... za dużo dla nas"- chłopak zaczął nerwowo ruszać nogą. -"Potem Hyung zginął. Dosłownie na... na moich oczach"- w tym momencie z oczu wyższego zaczęły lecieć łzy. Są one wręcz złote a światło odbija się od nich.

Przytuliłem go czule. Chłopak wtulił się we mnie.

-"Wtedy, kiedy przyjechała policja stała się ciekawa rzecz"- kontynuował. -"Pani Choi wzięła mnie do swojego gabinetu. Powiedziała abym się nie martwił o Hyung'a, że jest on bezpieczny. Ona widziała o moich uczuciach do niego i poleciła mi abym mu powiedział. Wtedy nie wiedziałem o co jej chodzi. Dotarło to do mnie dopiero prawie pół roku po tym jak ja umarłem. A teraz Kwan Hyung nie daje mi spokoju wypominając że się rumienie i tak dalej"-

-"Według mnie powinieneś mu o tym powiedzieć Hyung"- odezwałem się. -"Lepiej zaryzykować niż za parę lat się dowiedzieć i potem żałować"- poleciłem. -"Zresztą jestem pewien że nawet jeśli Hyung nie odwzajemnia twoich uczuć to relacja między wami nie powinna się zmienić. Znacie się tyle lat, że to byłoby trudne aby przez jedną rzecz zmienić do siebie nastawienie"-

Poczułem jak czarnowłosy mocniej mnie przytula.

-"Dziękuję Felixie"-

-"Skoro ja mogę na was liczyć, to wy także możecie liczyć na mnie"-

˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧ ゚

Wróciłem do pokoju przebrany w codzinne ubrania. Zatrzymałem się widząc bruneta i po chwili uśmiechałem się.

-"Chenle!"- ucieszyłem się. Następnie podszedłem do niego i przytuliłem go czule.

-"Cześć!"- Zhong oddał uścisk. -"Aż tak tęskniłem?"- zaśmiał się.

-"Mooże"- odparłem po czym odsunąłem się od niego i usiadłem obok na łóżku.

-"Kto ci tak twarz obkleił?"- spytał rozbawiony.

-"Hwa Hyung"- odpowiedziałem także się śmiejąc. -"I szczerze mówiąc to brak twojej obecności był dla mnie pechowy"- dostałem od wyższego pytające spojrzenie, więc kontynuowałem. -"Spadłem z drzewa i skręciłem sobie kostkę"- wystawiłem prawą nogę, na której znajduje się orteza.

-"Czyli teraz jak ja chodzisz z kulą?"-

-"Niby powinienem, ale szczerze mówiąc to nie chcę. Nie lubię tego"- odpowiedziałem. -"Najchętniej to zdjął bym tą ortezę, ale nie mogę"-

-"Bo dostałbyś po głowie?"- wywnioskował.

-"Dokładnie"- zaśmiałem się. -"A co tam u ciebie?"-

-"Ogólnie to z moją nogą coraz lepiej i powiedzieli, że w sobotę powinni mnie wypisać"- oznajmił.

-"O, to już pojutrze!"-

Chenle zachichotał. -"A ciebie kiedy wypisują?"-

-"Też w sobotę. Szczerze to nie mam ochoty potem wracać do szkoły"- westchnąłem ciężko.

Czarnowłosy złapał moją dłoń. -"Hej, nie martw się tym tak. Jestem pewien, że twoi przyjaciele pomogą ci z nadrobieniem zaległości a nauczyciele nie będą ciebie męczyć"- zapewnił.

-"Dzięki Chenle"- posłałem mu łagodny uśmiech.

Szkoda, że mam na myśli coś zupełnie innego.

˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧˚✧ ₊˚ʚ♡ɞ ˚₊ ✧ ゚

We must save someone |Chanlix|Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz