*nieco później*
HOPE
Siedziałam, jakbym była wmurowana w mebel.
Nigdy nie sądziłam o sobie źle. Wydawało mi się, że jestem zwyczajna dziewczyną. Ale nikt nigdy nie powiedział mi czegoś takiego. "Jesteś idealna". Tak naprawde, nie usłyszałam nigdy nawet słów typu "woah, ładnie dziś wygladasz". Nic z tych rzeczy.
Tak mi ciepło na sercu. Wiem, że ideały nie istnieją, ale usłyszeć coś takiego od chłopaka, to naprawde miły komplement.
Ah tak, uśmiecham się do siebie jakbym była głupia.
Ale czy... oh, skąd on może to wiedzieć? Przecież nie widział mnie nigdy nawet na zdjęciu, a co dopiero na żywo. Chciał pewnie, aby było mi miło, ale chyba właśnie ten czar prysł.
Przecież on nie zna prawdy, oh... jestem taka głupia.
°°°
Yourdream: Niall, naprawde to miłe, ale przecież ty nie wiesz jak ja wyglądam
Nialler93: Oj, to intuicja kochanie :*
Nialler93: Poza tym, masz piękny charakter, a to już wiem :)
Yourdream: Gdyby nie ty, właśnie płakałabym. Dziekuje.
Nialler93: Nawet tak nie mów. Jesteś moim aniołkiem i moją nadzieją na lepsze jutro, Hope. *
Nialler93: U mnie też nie jest idealnie. Ale jakoś zawsze gdy pisze do ciebie, czuje się lepiej. Jakbyś przesyłała mi coś najlepszego od siebie. Kocham to.
Yourdream: Niall...
Nialler93: Słucham, skarbie
Yourdream: Dziękuje.
Nialler93: Za co znowu?
Yourdream: Po prostu, że jesteś.
Yourdream: Wiem, że to brzmi tandetnie, ale bez ciebie byłoby mi trudniej.
Nialler93: Od tego jestem <3
°°°
Nialler93: A tak właściwie, co konkretniej stało się w szkole?
Yourdream: Oh
Yourdream: Sama nie wiem. Wyśmiewali mnie, dokuczali mi. Tak było cały ten tydzień.
Nialler93: Cały ten tydzień, kiedy nie było mnie przy tobie...
Nialler93: Wiem, jestem kretynem, bo nie powinienem cię zostawiać ani na chwilę, ale nie miałem kompletnie na nic czasu
Yourdream: Nie tłumacz się, ja wiem jak to jest. Rozumiem cię.
Yourdream: Wracając.. dokładniej to gdy przechodziłam korytarzem oni wskazywali na mnie palcem i coś szeptali, a ci bardziej odważni podchodzili do mnie i wyzywali od dziwaków.
Nawet nie wiem co takiego zrobiłam.
Raz zrobiło się niebezpieczniej.
Dwójka chłopaków zaciągnęła mnie to kontenera, w którym trzyma się środki czystości i zaczęli mi grozić, ale zauważył to jakiś nauczyciel i szybko przerwał całe zajście.
Nigdy nie miałam przyjaciół, trzymałam się sama, ale byłam tolerowana. Nie wiem, co stało się teraz.
Nialler93: Jeszcze raz ktoś cię dotknie, a przysięgam, że poobijam każdemu z nich tą parszywą morde tak, że już nawet nie spojrzą na ciebie. Nikt nie będzie krzywdził mojej księżniczki.
Yourdream: Twojej?
Yourdream: Księżniczki?
Nialler93: :)
Yourdream: :)
Yourdream: Czy to źle, że cieszyłoby mnie to? No wiesz, gdybyś zastraszył ich, kiedy będą mi dokuczać.
Nialler93: Nie skarbie :) To bardzo dobrze
***
* Hope - nadzieja
Dziękuje za wszystkie głosy :*
Do następnego! x
CZYTASZ
KIK || N.H
Fiksyen PeminatPrzypadkowa rozmowa. Czy to właśnie ona może tak dużo zmienić? Dowiesz się czytając. . Historia nie jest tłumaczeniem. Wszystkie treści wymyśliłam sama, a wszelkie podobieństwa są przypadkowe. Zapraszam! ***
