Luke5SOS: wracaj Moore, nie skoczyłem
hemmoore: już już
Luke5SOS: pierwsze, wow wstałaś z łóżka
Luke5SOS: drugie, zgadnij kto wpada w odwiedziny
hemmoore: pierwsze, widzisz co pizza robi z ludźmi
hemmoore: drugie, czyżby trzy kolejne pacany?
Luke5SOS: i kto tu jest wróżbitą
hemmoore: ej cieszę się
hemmoore: wieki ich nie widziałam
Luke5SOS: musimy sporo dograć, zaraz kończy sie przerwa, a jeszcze nie mogę stąd wyjechać
hemmoore: i po przerwie nasze wyjścia będą wyglądały jak uciekanie przed ludźmi z aparatami
Luke5SOS: keep calm sunny
Luke5SOS: mamy jeszcze troche czasu
hemmoore: sunny
hemmoore: dawno tak nie pisałeś
Luke5SOS: zostawiam to na specjalne okazje
Luke5SOS: *puszcza oczko*
hemmoore: ocean
Luke5SOS: co ocean
hemmoore: puszczasz ocean, a nie oczko
Luke5SOS: jesteś urocza
hemmoore: nie podrywaj mnie
Luke5SOS: poczekaj
Luke5SOS: masz wahania nastrojów
Luke5SOS: pizza
Luke5SOS: ciagle śpisz
Luke5SOS: tu nie chodzi tylko o Dashwooda
hemmoore: spryciula
hemmoore: ale bardziej jednak chyba o niego
luken i miaken
CZYTASZ
welcome back, @Luke5SOS ✉
Fanfictionkontynuacja powieści "hi, @Luke5SOS ✉" {za to też przepraszam} "Obiecałam sobie, że nie zwątpie. Bo wiecie, na przestrzeni roku może zmienić się dosłownie każdy szczegół. No i zmieniło się. Oczywiście, że zmieniło. Nawet bardzo dużo. Jeżeli chodz...
