Kolejne dni na uczelni mijały dosyć szybko i nie było wcale tak źle. Wyobrażałam sobie, że materiał będzie okropnie trudny, ale o dziwo, daje sobie świetnie radę.
Wracając z wykładów zahaczyłam jeszcze o kawiarnię.
Czekałam na zamówienie jak od kilku już dni, w tym samym miejscu.
Przy ladzie zazwyczaj sprawniej wszystko szło.
Lustrując przebywających tutaj ludzi, zatrzymałam wzrok na jednej z twarzy.
- Ponownie się spotykamy. - brunetka posłała mi szeroki, nie do końca szczery uśmiech.
Ogarnęło mnie delikatne zdziwienie.
- Ostatnim razem nie otrzymałam odpowiedzi, więc ponownie o to zapytam. Skąd się znamy? - spojrzałam na dziewczynę speszona.
- Ty nie. Ja? Owszem. Internet też od kilku dni huczy i wcale mnie nie to dziwi.
- Jakie masz wobec mnie intencje? - zapytałam prosto z mostu.
- Powiedz Luke'owi, że powracam i cieszę się z jego pobytu tutaj. Do zobaczenia. - wydęła usta w dziubek i skierowała się do wyjścia.
luke
Już za dwa dni koncert i z jednej strony, naprawdę się cieszę. Tęskniłem za występami na żywo, tłumem śpiewających z nami ludźmi. No ale z tej drugiej strony, wyjazd w trasę mógłby trochę pokomplikować, do czego tym razem nie dopuszczę.
- Przebiłem się niezauważony! - wpadłem do mieszkania Moore, zatrzaskując za sobą drzwi.
- Zamknij zamek na klucz, jestem w kuchni! - usłyszałem głos dziewczyny z głębi mieszkania, po czym wykonałem prośbę i podreptałem w jej kierunku.
Szatynka stała w szlafroku, dosyć dziwnych spodniach od piżamy i ogromnych, puchatych kapciach niczym Clifford, przy kuchence, prawdopodobnie coś gotując.
- Wyglądasz bardzo elegancko, powinnaś zostać jakąś stylistką czy coś. - oklapłem na jednym z krzesełek wysepki kuchennej.
- Zniewalający komplement panie Hemmings, jestem ogromnie za niego wdzięczna. - podeszła w moim kierunku i wyłożyła na talerz makaron. - Chłopaki przyjdą?
- Tak, jakieś 15 minut i powinni być.
- Chyba dogotuje tego makaronu. - zaśmiała się ponownie podchodząc do kuchenki. - Aaa Luke, przy okazji. Spotkałam ostatnio w kawiarni przy uczelni taką brunetkę, sporo ode mnie wyższa, nawet ładna. Znała moje imię, ale nie mówiła nic konkretnego. Dzisiaj ponownie się spotkałyśmy, w tej samej kawiarni i tym razem powiedziala coś w stylu, że wróciła i cieszy się z Twojego pobytu. Widziała też nas razem w internecie. No i kazała Ci to przekazać.
Chwilę się zastanawiając, odkryłem tożsamość dziewczyny, co bardzo mnie przeraziło.
Przeszłość zawsze będzie wracać, czas stawić jej czoła.
głęboko myślę nad nowym opowiadaniem i bardzo chciałabym znać wasze zdanie
kogo chcielibyście w nim zobaczyć jako głównego bohatera płci męskiej?
CZYTASZ
welcome back, @Luke5SOS ✉
Fan-Fictionkontynuacja powieści "hi, @Luke5SOS ✉" {za to też przepraszam} "Obiecałam sobie, że nie zwątpie. Bo wiecie, na przestrzeni roku może zmienić się dosłownie każdy szczegół. No i zmieniło się. Oczywiście, że zmieniło. Nawet bardzo dużo. Jeżeli chodz...
