- Co się dzieje? - zapytał, próbując najpierw rozszyfrować moje emocje.
- Chciałam...
Pod koniec jednego słowa, które swoją drogą ledwo zdążyłam wypowiedzieć, tuż obok zjawiła się reszta zespołu skacząc i wykrzykując imię blondyna.
- Wrócimy do tego potem, okej? - posłał mi delikatny uśmiech i począł uspokajać przyjaciół.
Była to, a raczej miała być prawdopodobnie jedna z najważniejszych rozmów między nami i naprawdę bardzo długo nad nią myślałam, także dzięki chłopaki, kocham wasze wyczucie czasu.
- To nasza ostatnia noc w Brisbane, chodźmy się napić. - wykrzyczał Calum spotykając się jednocześnie z poparciem Clifforda.
Tak też znaleźliśmy się w jednym z miliona ulubionych klubów Caluma Hooda.
Po dwóch, bardzo owocnych godzinach szczerze przyznam, nie tknęłam ani kieliszka alkoholu i z wszystkich poza mną, jedynie Hemmings nie wygląda na osobę po jego spożyciu.
- Pójdziemy się przewietrzyć? Chociaż pięć minut, poradzą sobie. - na miarę możliwości postanowiłam skomunikować się z chłopakiem.
Luke skinął głową i skierował się do wyjścia.
- Nie jesteś zmęczony?
- Jestem, ale staram się to zbić. - uśmiechnął się wyciągając z kieszeni paczkę fajek.
- Zacząłeś palić? - zapytałam zdziwiona.
- To Hooda, czasami się dzieli.
- Rozumiem. - posłałam mu pobłażliwy uśmiech i spuściłam wzrok na buty.
- Co się dzieje, Mia?
- O której macie jutro samolot? - zignorowałam pytanie chłopaka.
Luke odwrócił się w moim kierunku.
- Nie chcę o tym teraz myśleć, wykorzystajmy ten wieczór bez martwienia się o wyjazd. - wypuścił dym i zgasił papierosa o barierkę.
- Luke powiedz mi, kim jest Allison? - wypaliłam niespodziewanie.
Na jasnej twarzy blondyna wymalowało się niesamowite zdziwienie.
- Skąd to pytanie?
- Raz przez przypadek wspomniałeś jej imię, potem kłóciłeś się z Larissą i znowu o niej wspomniałeś. Dziewczyna z kawiarni to również Allison, prawda?
Skołowany chłopak podrapał się nerwowo po głowie i wziął głęboki oddech.
- Przedstawiła mi się ostatnio. Stąd wiem. - odpowiedziałam na jedno z domysleń chłopaka.
- Naprawdę wiele razy układałem tą rozmowę, wiesz? I to dla mnie tak cholernie trudne, szczególnie w tym momencie. - wyrzucił skończonego papierosa i odwrócił się w moją stronę. - Ale zrobię to.
- N-nie chcę Cię do tego zmuszać okej? Poczekam. Zrób to, gdy będziesz gotowy.
- Jestem gotowy. Przeszłość zawsze w nas będzie i nigdy nie pozbędziemy się jej w całości. - spojrzał na moją twarz bez jakichkolwiek emocji. - Więc... Allison i ja kilka lat temu byliśmy.. jakby razem? Właściwie nie był to do końca taki prawdziwy związek, bo skupiało się to bardziej na przyjaźni, ale bardzo ją kochałem. Spędzaliśmy każdy możliwy dzień razem, robiliśmy wszystko wspólnie, nawet przez krótki czas razem mieszkaliśmy. Po prawie dwóch latach zaczęły się trasy koncertowe. Były już wcześniej, ale wtedy po prostu bardziej się to rozwijało, na skalę światową. I to był właśnie przełom w naszej relacji. Ona wyjechała z Australii, my wyruszyliśmy w trasę i nigdy już nie utrzymywaliśmy kontaktu. Dlaczego powiązana jest z tym Larissa? Były po prostu przyjaciółkami i właściwie dzięki niej się poznaliśmy. Allison jako osoba, była niezastąpiona. Wmawiałem sobie, że nigdy kogoś takiego już nie spotkam, nigdy nie obdarzę kogoś tak silnym uczuciem, nigdy nie zaznam lepszej historii niż ta, która przytrafiła się nam.
Wziął ponownie głęboki oddech i powolnie wypuścił powietrze.
- Aż do momentu, kiedy poznałem bliżej Ciebie. Sprawiłaś, że wyrzuciłem z siebie wszystkie negatywne myśli. Przywróciłaś moją duszę z powrotem i za to będę Ci wdzięczny do końca życia. Wszystkie poprzednie doświadczenia umocniły też moje nastawienie do ludzi, dlatego teraz boję się wyjazdów i chcę szczególnie dbać o relacje z innymi.
Popłakałam się. Po prostu jak każdy, zwykły człowiek z uczuciami rozwyłam się stojąc przed najwspanialszą duszą tego świata.
Otarłam policzki i podeszłam do chłopaka. Luke znając mój zamiar, przyciągnął mnie do siebie i ścisnął z całych sił.
to już jest ostateczny i ostatni rozdział przed epilogiem
postaram się z jak tylko mogę dodać epilog już jutro
CZYTASZ
welcome back, @Luke5SOS ✉
Fanfictionkontynuacja powieści "hi, @Luke5SOS ✉" {za to też przepraszam} "Obiecałam sobie, że nie zwątpie. Bo wiecie, na przestrzeni roku może zmienić się dosłownie każdy szczegół. No i zmieniło się. Oczywiście, że zmieniło. Nawet bardzo dużo. Jeżeli chodz...
