*Zalogowano*
hemmoore: co robisz
mattwood: przygotowuję notatki, a co tam?
hemmoore: nic, tak mi jakoś dziwnie
hemmoore: czy masz może wiesz
hemmoore: mi coś do powiedzenia?
mattwood: nie rozumiem
hemmoore: czy chciałbyś mi o czymś powiedzieć
mattwood: do czego zmierzasz Mia?
mattwood: bo wybacz, ale jestem trochę zajęty
hemmoore: wiem o wszystkim
Nie mam kompletnie pojęcia o co chodzi, gram.
mattwood: o wszystkim czyli o czym?
hemmoore: zdobędziesz się na odwagę napisania mi tego chociaż tutaj?
mattwood: powiedział Ci?
mattwood: nie..
mattwood: miał być tydzień
mattwood: nie chciałem, żeby to się tak skończyło
mattwood: nigdy nie chciałem Cię w jakikolwiek sposób zranić
mattwood: to było coś jednorazowego, zupełna odskocznia
mattwood: jeden, głupi pocałunek
hemmoore: czekaj, co?
'nie jest to sprawa na twittera, tak jak pisałem ostatnio'
mattwood: Ty... nic nie wiedziałaś, prawda?
hemmoore: całowałeś...
hemmoore: jak mogłeś pocałować kogoś innego?
hemmoore: myślałam, że sytuacja między nami była wyjaśniona i wszystko jest w porządku??
hemmoore: a odskocznia?
hemmoore: to najbardziej skurwysyński tekst jaki słyszałam
hemmoore: wiem, że związek na odległość nie jest łatwą rzeczą
hemmoore: skoro było Ci źle, dlaczego tego nie zakończyłeś?
hemmoore: postanowiłeś po prostu się pobawić, żeby potem rzucić wszystko w kąt?
hemmoore: więc Ci się udało, gratuluję
hemmoore: nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego
dodam dzisiaj jeszcze jeden króciótki
CZYTASZ
welcome back, @Luke5SOS ✉
Fanfictionkontynuacja powieści "hi, @Luke5SOS ✉" {za to też przepraszam} "Obiecałam sobie, że nie zwątpie. Bo wiecie, na przestrzeni roku może zmienić się dosłownie każdy szczegół. No i zmieniło się. Oczywiście, że zmieniło. Nawet bardzo dużo. Jeżeli chodz...
