Mia
Jedyne co czuję, to... w sumie nic.
Zrobiłam wszystko, co napisał Luke i w ten sposób znalazłam się przy ulicy, której kompletnie nie znam.
Powoli robi się ciemno, a w pobliżu nie ma żadnej żywej duszy. Poza mną oczywiście.
Luke5SOS: gdzie jesteś?
hemmoore: przy przystanku
hemmoore: wysiadłam na trzeciej stacji
hemmoore: nikogo tutaj nie ma
Luke5SOS: odwróć się
Luke
Wyciągnąłem ramiona przed siebie i szczelnie objąłem szatynkę.
- O nie, nie płacz. To najgorsze wyjście z tej sytuacji Mia. - ostrożnie pogładziłem głowę dziewczyny. - Obydwoje wiemy, że na to nie zasługiwał.
- M-możemy gdzieś iść? - zapytała, odsuwając się po chwili.
- Pójdziemy do mnie.
- Ale T-twoja ciotka.... n-nie chcę się taka pokazywać.
- Zrobi Ci najwyżej herbatę, będziemy ciągle w moim pokoju.
- Dobra, skusiła mnie ta herbata. - zaśmiała się pobłażliwie wycierając łzy.
wiecie jak bardzo kocham być polsatem i robić takie krótkie rozdziały?
pomyślę nad wstawieniem następnego jeszcze dziś, buziak
CZYTASZ
welcome back, @Luke5SOS ✉
Fiksi Penggemarkontynuacja powieści "hi, @Luke5SOS ✉" {za to też przepraszam} "Obiecałam sobie, że nie zwątpie. Bo wiecie, na przestrzeni roku może zmienić się dosłownie każdy szczegół. No i zmieniło się. Oczywiście, że zmieniło. Nawet bardzo dużo. Jeżeli chodz...
