6:09 pm
hemmoore: dlaczego mi nie powiedziałeś?
hemmoore: musieliście wiedzieć już dawno
hemmoore: Luke?
8:35 pm
hemmoore: napisz, gdy wrócisz
hemmoore: proszę
- Starryy, mam przewallone. - burknąłem do siedzącego obok Caluma.
Mój umysł był w naprawdę świetnym stanie, ale mowa i .. tak, wszystko jest dzisiaj świetne.
10:50 pm
Luke5SOS: nie dohdykałem teleifnu odj kilku godzIn przeraszam
hemmoore: jesteś pijany Luke
Luke5SOS: BARdZo delikatnje!
hemmoore: porozmawiamy jutro, dobrze?
hemmoore: jesteś w domu?
Luke5SOS: prrzeprazszam Mja że nic nke powiedziaem o tym whsyzstkim
Luke5SOS: nife chciałem Ciennx martwotc
10:55 pm
Połączenie przychodzące od: Mia
- Luke?- usłyszałem w słuchawce przejęty głos dziewczyny.
Calum nakazał oddania mu słuchawki.
- Cześć Mia, tu Calum. Wszystko jest okej, jesteśmy u Luke'a w domu, też tu nocujemy. Nie martw się, jakbyś chciała czegoś się dowiadywać to lepiej pisz do mnie, bo jak widać.. - brunet spojrzał na mnie z rozbawieniem.
- Jakim cudem z Tobą jest cudownie, a Luke nie jest w stanie nawet rozmawiać?
- Jest w stanie, ale nie ująłby tego tak pięknie jak ja. Domyślasz się zapewne jaki był główny powód jego dzisiejszego stanu, ale lepiej zostawię to dla was.
- No dobra, dopilnujcie błagam, żeby bezpiecznie trafił do łóżka i jak coś dawaj znać.
- Jasne, dobranoc. - dostałem z powrotem telefon.
nie wierzę, że już szkoła przysiegam
to załamujące
aa no i dziękuję wam za wszystkie komentarze pod poprzednim rozdziałem, jesteście cudowni
WIDZICIE, TO JEST WASZA OGROMNA SILA
CZYTASZ
welcome back, @Luke5SOS ✉
Fanfictionkontynuacja powieści "hi, @Luke5SOS ✉" {za to też przepraszam} "Obiecałam sobie, że nie zwątpie. Bo wiecie, na przestrzeni roku może zmienić się dosłownie każdy szczegół. No i zmieniło się. Oczywiście, że zmieniło. Nawet bardzo dużo. Jeżeli chodz...
