eleven

7.3K 613 57
                                        

- No już, możesz mi powiedzieć. - spojrzałam na blondyna z uśmiechem.

- Hm?

- Zawsze wybierasz jakieś tajne miejsca, dlaczego tym razem ja nie mogłabym zabrać gdzieś Ciebie?

- Tak szczerze to szliśmy przed siebie, nic nie planowałem. - podrapał się po głowie.

- No więc moja kolej. Idziemy na dach. - skręciłam w jedną z uliczek.

- Dach?- zdezorientowany chłopak ruszył za mną. - Jaki dach? Jesteś tu kilka miesięcy i już znasz takie miejsca?

- Dużo spacerowałam w tym czasie, to po pierwsze. A, że miejsce to jest w moim bloku, to po drugie. No i najlepiej przebywać tam wieczorem, już po trzecie. - zaśmiałam się.

- Godzina i zacznie się ściemniać. Wpadniemy po drodze do jakiegoś sklepu, więc będzie idealnie.

W tym samym momencie zabrzęczał mój telefon.

- Poczekaj. - wygrzebałam urządzenie z kieszeni.- Halo?

- Co się z Tobą dzieje? Zostawiłem chyba milion wiadomości. - usłyszałam w słuchawce głos Matt'a.

- Um, przepraszam, nie widziałam ich.
- Gdzie jesteś?

- Chodzę po mieście.

- Sama?

- Tak. - odparłam pewnie.

Luke spojrzał w moim kierunku.

- To znaczy nie, jestem z Luke'iem.

- Tak myślałem. - prychnął. - Daj znać, gdy będziesz w domu.

- Poczekaj..- chłopak zakończył połącznie.

Kocham tą zazdrość, naprawdę.
Czy ja obrażam się jak dziecko za każde jego spotkanie z 'koleżanką'? Czy wyjście z przyjacielem jest czymś w rodzaju zdrady?
Bo chyba się pogubiłam.

Wraz z dłońmi wsunęłam telefon w uprzednie miejsce.

- Co się stało? - Luke spojrzał na mnie wyczekująco.

- Nic takiego. - przedstawiłam jeden z najbardziej szczerych uśmiechów na jakie było mnie w tym momencie stać.

Zbliżaliśmy się właśnie do budynku, w którym mieszkam.
Okolica jest wspaniała, a wieczorne światła wieżowców na dwunastym piętrze dodają jej jeszcze więcej uroku.

- To tutaj.

czy ktos tu jest

welcome back, @Luke5SOS ✉Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz