notka na dole
- No więc? Kim jest ta dziewczyna? - zapytałam ponownie.
Luke przez chwilę wpatrywał się jeszcze w blat, po czym skierował wzrok na mnie.
- Nie chciałbym teraz o tym rozmawiać, ale wrócimy do tematu innego dnia, dobrze?
- Jasne. - wrzuciłam dogotowany makaron do poprzedniego i odstawiłam miskę na wysepce. - Weź te szklanki i chodź do salonu.
Podreptałam we wskazane miejsce i stawiając na stoliku butelkę napoju, opadłam na jednej z sof.
kilka godzin później
Nie potrafię opisać jak niesamowicie, wspaniałymi ludźmi są chłopacy.
Spędzanie z nimi czasu to za każdym razem niezastąpione wspomnienia. Albo coś się wydarzy, albo dowiem się czegoś nowego, zawsze.
Życzę każdemu takich znajomych.
Tymbardziej, że dwa lata temu nawet bym o tym nie pomyślała.
Ułożyłam się wygodnie w łóżku po pełnym wrażeń dniu i chwyciłam w dłoń telefon.
*Zalogowano*
hemmoore: wiesz co Luke?
hemmoore: nie mogę doczekać się już koncertu
hemmoore: chcę znowu przeżyć to jak za pierwszym razem
Luke5SOS: zadbam o to sunny
hemmoore: zdecydowanie tesknie też za tym określeniem
hemmoore: luken
Luke5SOS: wiele rzeczy się zmieniło, nie sądzisz?
hemmoore: i zawsze będzie
hemmoore: ale to od nas zależy jak
Luke5SOS: więc chcę, aby zmieniało się na lepsze
Luke5SOS: dlatego pojedziesz z nami w trasę
surprise, co myślicie?
Mia powinna rzucić dopiero rozpoczęte studia i wyruszyć w podróż po świecie czy jednak utrzymywać kontakt internetowo?
komentarze mile widziane, kolorowych snów x
CZYTASZ
welcome back, @Luke5SOS ✉
Fanfictionkontynuacja powieści "hi, @Luke5SOS ✉" {za to też przepraszam} "Obiecałam sobie, że nie zwątpie. Bo wiecie, na przestrzeni roku może zmienić się dosłownie każdy szczegół. No i zmieniło się. Oczywiście, że zmieniło. Nawet bardzo dużo. Jeżeli chodz...
