forty nine

4.8K 407 63
                                        

- Co wy macie w głowach?! Tim zacznie wydzwaniać do nas od razu jak to wszystko pojawi się w sieci! Jak możecie być tak lekkomyślni? - głęboko poruszony Calum od razu ruszył z piskiem opon.

Chyba go podmienili.

- Przestań Hood, ustaliliśmy to już. - burknął Luke, wygodniej usadzając się na siedzeniu.

- Ustaliliśmy, że przed pierwszym koncertem nie damy mediom wywołać żadnej dramy! - krzyknął. - Nie mogliście poczekać jeszcze tych kilku dni?

- To była moja decyzja Calum, zakończmy temat. Faktycznie bez sensu ukrywać się po domach. Im wcześniej, tym lepiej.

Nie odezwałam się ani słowem po wejściu do auta. Czuję się winna tej sytuacji, nie chce jej jeszcze bardziej pogorszyć.

- Liczyłeś się z tym jak zacznie rujnować się się życie Mii?

- Bez przesady.....

- Nie przesadzam Hemmings.- Calum ponownie przerwał blondynowi. - Znasz sytuacje, znasz ich wyobraźnię. Mogą to tak podkoloryzować, że albo 'twoja nowa dziewczyna będzie cudowna' albo 'twoja nowa dziewczyna chce tylko twoich pieniedzy'. - prychnął.

- Cal, poczekaj. - przebiłam zachrypniętym głosem zdenerwowanie chłopaka.-  To ja tego chciałam, tak samo jak namówiłam Luke'a. Przed wszystkim mnie ostrzegł. Ale zaakceptowałam to, bo zależy mi na naszym kontakcie. Znam konsekwencje i je przyjmę, bez względu jakie będą.

Calum delikatnie złagodniał, a na twarzy Luke'a pojawił się uśmiech.

- Dobra, jedziemy na kebsa. - burknął brunet gwałtownie skręcając w lewo.

Kebab dla złagodzenia sytuacji. Typowo.

nie potrafię być poważna, przepraszam XD

welcome back, @Luke5SOS ✉Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz