- Luke?
Blondyn bez słow wpatrywał się w moją posturę od góry do dołu.
Jak widać, nie tylko ja zmieniłam wygląd.
- M-Mia? - przeczesał palcami włosy. Co tutaj robisz?
- Uczę sie, mieszkam. O to samo mogę zapytać Ciebie? - ciągle trwałam w zaskoczeniu.
- Znowu jesteśmy u ciotki.
Sama rozmowa była cholernie dręcząca.
Z jednej strony miałam ochotę wyściskać go całymi siłami po tym pieprzonym roku, a z drugiej wykrzyczeć jakim jest idiotą.
Trudny wybór.
- Chyba..
- Tak, chyba powinniśmy porozmawiać. - nie dałam dokończyć.
I takim o to sposobem znaleźliśmy się w pobliskim parku.
- Więc tak jak mówiłem, poukładałaś sobie idealnie życie, jesteś studentką na wymarzonej uczelni, mieszkasz sama. Nie tego chciałaś?
- Miałeś wrócić po roku. - zaśmiałam się. Mieliśmy też za wszelką cenę utrzymać kontakt. Tego chciałam
- Ludzie się zmieniają, Mia. Wszystko się zmieniło.
- I dlatego postanowiłeś nadzwyczajnie w świecie to wszystko olać?
- To było dla Twojego dobra.
- Przestałeś odzywać się dla mojego dobra? To żart, prawda?
- Chciałem ulżyć temu wszystkiemu. To przerastało. Ten czas był znacznie za krótki, dodatkowo trasa i ..
- Istnieje coś takiego jak wsparcie? Podtrzymywanie kogoś na duchu? Pomoc? Mogliśmy dać to sobie nawzajem, ale wybrałeś zerwanie kontaktu? - przerwałam.
- To było naprawdę trudne. Ale uwierz mi, wyszło na lepsze. Skupiłaś się na nauce i zgadując po rodzaju uczelni- egzaminy poszły też bardzo dobrze.
- Uważasz, że wolę się uczyć niż rozmawiać z Tobą? To śmieszne Luke, nie prowokuj mnie.
- Po prostu przepraszam. Nie powiem nic innego, bo wiem, że to spieprzyłem, jak z resztą wszystko inne. - skierował wzrok ponownie na mnie. Ale spotkaliśmy się tutaj. W Twoje urodziny. - uśmiechnął się.
- Jestem zła, ale miło, że pamiętałeś.
Blondyn przyciągnął mnie do siebie i zamknął w szczelnym uścisku.
- Wszystkiego Najlepszego Mia. - pogłaskał kciukiem moje ramię. Tęskniłem.
jesteście niesamowici serio, kocham was
CZYTASZ
welcome back, @Luke5SOS ✉
Fanfictionkontynuacja powieści "hi, @Luke5SOS ✉" {za to też przepraszam} "Obiecałam sobie, że nie zwątpie. Bo wiecie, na przestrzeni roku może zmienić się dosłownie każdy szczegół. No i zmieniło się. Oczywiście, że zmieniło. Nawet bardzo dużo. Jeżeli chodz...
