Obudziłam go i poszłam z nim do kuchni. Zamknęłam jeszcze drzwi od mojego tym czasowego pokoju żeby nie obudzić Kookiego.
-Możesz mi wyjaśnić co tu robisz?
-Spokojnie. Nie pamiętasz?
-No wiesz... jakoś nie szczególnie.
-Jiao i Hope zaczęli coś ustalać i bla, bla, bla... to poszedłem do ciebie, bo nie chciałem i przeszkadzać. No ale przyszedłem, spytałem, ty się zgodziłaś i jestem.
-Ja? To na pewno ze mną gadałeś?
-No tak. Z tobą. Byłaś jakaś taka w pół przytomna ale gadałem z tobą.
-To może przychodź do mnie wcześniej... jak już powiedziałeś byłam w pół przytomna.
-A no dobraaa.
-To czekaj... wytłumacz mi czemu akurat w moim łóżku?
-Nie wiem. Tak jakoś wyszło.
-Mhm...
-A czemu Kook tu jest?
-Co?
-No czemu on tu śpi?
-Bo to mój przyjaciel i mu pozwoliłam... Ale zanim to on się ZaPyTaŁ.
-Doooobra. A czy coś cię z nim łączy?
-Nie, a co?
-Nic. Tak pytam. Masz coś do jedzenia? - szybko zmienił temat.
-Jakieś owoce, a na resztę musisz poczekać do śniadania które będzie zaaa... półtorej godziny.
-Mhm... dobra.
Uuuuu ktoś dzwoni... Kto to?
Min się na mnie spojrzał a ja szybko na telefon.
Ktoś: Hej córcia.
Ja: Tata?
Tata: Tak. Jutro lecę do Korei. Zostanę chyba już na stałe.
Ja: Na prawdę?
Tata: Tak. Na razie nie mam gdzie mieszkać. Liczę na to że ty i Adam przyjmiecie mnie do siebie.
Ja: Wiesz co... tato.. nie ma mnie aktualnie w domu i nie będzie do niedzieli.
Tata: Okej. To coś wymyślę.
Ja: To może do wujka pojedziesz?
Tata: No może... To ja ci już nie przeszkadzam.
Ja: Dobrze. Baaa
Tata: Baaa
~~~~~~~~~~~~~~
-Kto?
-Mój appa (Autor: Jakby ktoś nie wiedział to to znaczy tata :>)
-Mhm... a co to za dzwonek?
-Co?
-Dzwonek.
-Jaki?
-Jezu. Dobra nieważne.
-Dzień dobry - odwróciłam się i zobaczyłam Kooka. - Nie wiem czemu ale mam dziwne pytanie.
-Do kogo?
-Do ciebie Hee.
-Do mnie?
-Tak.
-No dobra dawaj.
-Jaki jest twój ulubiony ship?
-Hahahahahhah! Dobre pytanie. Ja mam trzy...
-No to dawaj.
-Taekook, Sope i Namjin.
-Namjin to życie - powiedział Suga.
-Sope też - powiedził Jk.
-Ja tam uwielbiam najbardziej Taekook.
Tak mi się śmiać chciało bo Kook był tak zirytowany... skskskksks.
[...]
Przez cały czas w ogóle nie widziałam Miry.
Na śniadaniu i obiedzie jej nie było. A sam Jin chodził jak struty. Oby nie stało się tak jak Mira myślała.
W końcu miałam odwagę i weszłam do domu gdzie była Mira.
-Mira? - nic nie odpowiedziała - Mira...
-Nie ma jej...
-Miruś kogo nie ma?
-Kiry.
... To chyba najgorzej słyszeć że twoje dziecko nie żyje.
-O boże... -przytuliłam ją jak najmocniej.
-To jeszcze nie koniec. Kie-Han chce walczyć o prawa rodzicielskie nad Megan. W ten czwartek pogrzeb Kiry a rozprawa sądowa dzień później. Ja sobie nie poradzę.
-No już... Dasz radę. Jesteś silna.
-Byłam.
-Nie! Jesteś silna. I dalej musisz być. Masz nas... masz Megan. Dasz radę... My damy radę. Będę ci pomagać ale zapewne reszta też.
-Będziesz mogła pilnować Megan jak będę n-na pogrzebie Kiry?
-Jasne.
-Jin zapewne pojedzie ze mną.
-Tak. Pojadę z tobą - odezwał się Jin.
-A ja razem z Hee zajmiemy się Megan - ...Kookie masz u mnie dużego plusa.
-Dziękuję - powiedziała.
Uśmiechnęłam się smutnie i opuściłam pokój Miry. Jin mnie zastąpił a ja sama wtuliłam się w Kooka który był w pobliżu.
-No już... jest dobrze - zaczął mnie uspokajać i głaskać po plecach. Aż same z siebie zaczęły spływać mi łzy po policzkach...
----------------------------------------------------------------------
No to tak... nie chce mi się więcej pisać więc jutro chyba rozdział.
Bayooo
YOU ARE READING
𝓓𝔃𝓲𝓮𝓬𝓲𝓪𝓴 | 𝓙𝓮𝓸𝓷 𝓙𝓮𝓸𝓷𝓰𝓰𝓾𝓴 | 𝓑𝓣𝓢 [𝓩𝓐𝓚𝓞𝓝́𝓒𝓩𝓞𝓝𝓔]
De Todo[...] ᴡʏsᴢᴌᴀᴍ ᴘᴏᴢᴀ ᴛᴇʀᴇɴ ᴘᴏsᴇsᴊɪ ᴡᴜᴊᴋᴀ ɪ ᴘᴏsᴢᴌᴀᴍ ɴᴀ ɢᴏ́ʀᴋᴇ̨ ᴢ ᴋᴛᴏ́ʀᴇᴊ ʙʏᴌᴏ ᴡɪᴅᴀᴄ́ ᴄʜʏʙᴀ ᴄᴀᴌᴇ ᴅᴀᴇɢᴜ. ᴘᴀᴛʀᴢʏᴌᴀᴍ sɪᴇ̨ ɴᴀ ᴋsɪᴇ̨ᴢ̇ʏᴄ ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴅᴢɪsɪᴀᴊ śᴡɪᴇᴄɪᴌ ɴᴀᴊᴊᴀśɴɪᴇᴊ. -sᴘᴀᴅᴀᴊᴀ̨ᴄᴀ ɢᴡɪᴀᴢᴅᴀ. ᴘᴏᴍʏśʟ ᴢ̇ʏᴄᴢᴇɴɪᴇ- ᴜsᴌʏsᴢᴀᴌᴀᴍ ɢᴌᴏs ᴢᴀ sᴏʙᴀ̨. ᴏᴅᴡʀᴏ́ᴄɪᴌᴀᴍ sɪᴇ̨ ɪ...
![𝓓𝔃𝓲𝓮𝓬𝓲𝓪𝓴 | 𝓙𝓮𝓸𝓷 𝓙𝓮𝓸𝓷𝓰𝓰𝓾𝓴 | 𝓑𝓣𝓢 [𝓩𝓐𝓚𝓞𝓝́𝓒𝓩𝓞𝓝𝓔]](https://img.wattpad.com/cover/264664965-64-k434223.jpg)