Przez cały czas od naszej rozmowy nic się nie odzywaliśmy do siebie. To było tak nie zręczne...
- Coś się stało?- Kook! Zbawienie moje.
- Nie. Po prostu za dużo się ostatnio stało i cały czas o tym myślę.
- No już... nie zamartwiaj się.
Usiadł koło mnie na kanapie i mnie przytulił. No i oczywiście co? Do mojego domku wszedł Jin.
- O Kook. Dobra to. Dzieciaki myć ręce i na obiad- powiedział i wyszedł. Oookej?
- No to trzeba wstać- powiedział Jungkook.
- A no trzeba.
No i poszliśmy umyć reć i na obiad. Tak jak powiedział Jin.
Uuuuuu dzisiaj ramen. Mniam (XD)
- Po obiedzie mogę znów przyjść?- spytał szeptem Kook.
- Jasne. Jesteś u mnie zawsze mile widziany- powiedziałam również szeptem i się uśmiechnęłam.
- Jezu. Ty serio masz uśmiech jak nasz Taeś- powiedział Jin.
- Dziękuję?- dla mnie to jak komplement. (Autor: Tae ma taki piekny uśmiech łoooo <3| proszę bardzo taki ładny) >
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Szybko zjadłam swoje ramen i ruszyłam do swojego domku. Położylam się na kanapie i wzięłam do ręki telefon. Napisalam do Ani że dzisiaj niestety z nią nie porozmawiam ze wzgledu na to że wolę odpocząć.
[...]
Reszta dnia zleciała mi bardzo szybko, a mianowicie powtórzyłam maraton oglądania Harrego Pottera z Jungkookiem. Swoją drogą zasnął on na trzecim filmie gdy położył głowę na moich kolanach a ja zaczęłam go głaskać i ogólnie bawić jego włosami. Obudził go mój płacz w pierwszej części Insygnii Śmierci.
- Hej.. co się stało?
- Z-Zgredek.
- No już. To tylko film.
- No w-właśnie wiemmmm... Przytulił mnie i głaskał po głowie i plecach.
- Już lepiej?
- Mhm. Tak. Dziękuję- powiedziałam i oglądaliśmy dalej.
----------------------------------------- Heeey! Rozdziały pisane będą na razie tylko na telefonie. Więc przepraszam za wszelkie błędy. Postaram się też je wstawiać codziennie.Ale nie wiem czy nie zacznę od niedzieli. Na razie... Bayooo