Kroczyliśmy przez miasto po szybkiej decyzji, iż lepiej nam zrobi nocny spacer, niż zamawianie taksówki. Potrzebowałam świeżego powietrza, które z łatwością mogło otrzeźwić mój umysł po spożyciu kilku lampek wina. Jednocześnie doskonale wiedziałam, że taka przechadzka mogłaby być idealnym pretekstem do odbycia nieprzyjemnej, aczkolwiek obowiązkowej rozmowy z Finnianem.
Zresztą kiedyś Pani psycholog powiedziała mi, że hipokamp we współpracy z ciałem migdałowatym wpływają na przypisywanie emocji do miejsc. Stąd bez wątpienia brała się niechęć do Palermo, a już zwłaszcza do rodzinnego domu, który kojarzyłam z czymś złym. Na podstawie jej sugestii, postanowiłam, iż wszelkie konflikty, nieprzyjemności i tragedie, będę próbowała w miarę możliwości rozwiązywać poza uroczym mieszkaniem, tak by nigdy nie przypominało mi o negatywnych odczuciach.
–Jesteś pijany? Jakoś mało się odzywasz – zaczęłam trącając go ramieniem. – Możemy skoczyć na stację po wodę, czy coś.
–Nie jestem pijany – zakomunikował nawet na mnie nie patrząc.
Odkąd wróciłam z papierosa okraszonego towarzystwem byłego chłopaka, czułam od Finniana ledwo wyraźne skołowanie, jednak wciąż się odzywał i wciąż uczestniczył w alkoholizacji, natomiast zaraz po pożegnaniu się z dziewczynami oraz ich bratem, momentalnie zamilkł. Każde jego słowo zaczęło brzmieć wymuszenie, jakby wcale nie miał ochoty na spędzanie ze mną choćby sekundy sam na sam.
–Ale jesteś zły. Dowiem się dlaczego?
–Aria, ten chłopak to twój ex. Chyba nie myślisz, że będę skakał ze szczęścia widząc, jak świetnie się z nim dogadujesz i jak uroczo wspominacie sobie jakieś sytuacje z przeszłości – wyrzucił na jednym tchu przy okazji racząc mnie pojedynczym spojrzeniem.
–Mówiłam ci przecież, że wszystko między nami zostało definitywnie zakończone – westchnęłam spotykając się z wyrazem niezadowolenia na jego twarzy.
–A on o tym wie?
–Wie doskonale, dlatego możesz być spokojny. Schlebia mi twoja zazdrość, ale w tej sytuacji jest ona kompletnie nieadekwatna. – Zadziwiałam samą siebie tak przemyślanym i bezemocjonalnym podejściem, które w moim przypadku, a już zwłaszcza pod wpływem alkoholu występowało niebywale rzadko. Tym razem jednak postanowiłam zachować spokój za naszą dwójkę, ponieważ Finnian wyglądał, jakby był obrażony na cały świat, a co gorsze - najbrutalniejszy z tematów jeszcze nie nadszedł.
–Nieadekwatna? To typ, którego kiedyś kochałaś ze wzajemnością, a nie jakiś przypadkowy napaleniec w klubie. W dodatku dobrze się dogadujecie i widać, że gdyby nie ten jego wyjazd do wojska, pewnie dalej bylibyście słodką parką – wypluł na jednym tchu omal nie wyprowadzając mnie z równowagi. Za wszelką cenę próbowałam myśleć racjonalnie, by i tak niemiła konwersacja nie przerodziła się w istny armagedon.
–Przypominam, że gdzieś w międzyczasie nastąpił też mój powrót na Sycylię i ponownie spotkanie się z tobą.
–To było po tym, jak się rozstaliście. – Z palców uformował cudzysłów, przez co zmarszczyłam brwi.
–Rozstaliśmy się zupełnie na poważnie, więc pohamuj się z tymi gestami – powiedziałam zwalniając krok i zaciekle przyglądając się jego oczom osadzonym na tle gwieździstego nieba. – Szukasz teraz dziury w całym, a sam przyjaźnisz się ze swoją byłą i czy ja kiedykolwiek miałam z tym jakiś problem?
–Rewelacyjny przykład zważając na to, że była we mnie zakochana jeszcze długo po tym, jak z nią zerwałem. Tobie też robiła jazdy, jak dowiedziała się o czymś pomiędzy nami.
CZYTASZ
Senza Fine II
RomanceHistoria Ariadny Pastorini nie mogłaby się zakończyć jedynie teatralną ucieczką i ułożeniem sobie dalszego, spokojnego życia w Nicei. Choć szczerze wierzyła, że tak właśnie się stanie, a wszystkie jej problemy znikną wraz z wylotem ze znienawidzonej...
