Niall jęknął w poduszkę, czując jak sperma Zayna wypełnia go. Sam doszedł, brudząc swoją i Zayna klatkę. Upadł zmęczony, oddychając ciężko. Spojrzał na alfę, mrużąc oczy. Ledwo trzymał otwarte powieki, a Zayn nadal nie wyszedł z niego. Wziął tylko omegę w swoje ramiona, przytulając ją lekko i składając na jej ciele delikatne pocałunki.
Niall był cały w malinkach, a na nadgarstkach pojawiły się zasinienia, jednak czuł się dobrze. Zayn przez cały czas powtarzał mu o dzieciach i o tym, jak go kocha, a Niall nie potrafił zostać obojętny na takie słowa. Jego alfa zajęła się nim dobrze i była dla niego czuła, znowu. Zayn co raz częściej udowadniał swoją miłość do Nialla i opiekuńczość.
- Kocham cię. - Zayn wyszeptał do ucha omegi, lekko je przygryzając. - I kocham nasze dziecko.
- Zayn... - Niall westchnął, wtulając się w alfę. Nadal znajdowali się w tej samej pozycji i omega lekko się krępowała. - Nie wiadomo czy jestem w ciąży, to nie takie łatwe.
- Mądra z ciebie omega kochanie. - Zayn wyszedł z Nialla i położył się na plecy, wciągając na swój tors omegę. Z fascynacją patrzył jak jego nasienie powolnie spływa po udach Nialla. - Trochę mnie poniosło, ale patrzeć na ciebie w ciąży... - Zayn rozmarzył się, delikatnie głaszcząc pośladki omegi. - To jak będziesz nosił moje dziecko w sobie...- Widział słodkie rumieńce na policzkach Nialla i nie mógł się oprzeć, przed polizaniem jednego z nich. - To wszystko sprawia, że głupieje.
Niall tylko się zaśmiał i objął szyję Zayna rękoma, wtulając się jeszcze bardziej, w jego ciepłe, nagie ciało.
- Zimno ci, kruszynko? - Alfa spytała z troską w głosie, widząc jak Niall dostaje gęsiej skórki. Zayn naciągnął na nich pierzynę i objął mocniej omegę.
- Teraz już nie. - Niall ziewnął i zamknął oczy. Mimo słońca i pięknej pogody, miał ochotę tylko na sen.
- Prześpij się trochę, jeden czy dwa dni wolnego nie zaszkodzą. - Zayn widząc zmęczenie Nialla, zrezygnował z obowiązków, musiał przecież zająć się swoją omegą. Ona była dla niego najważniejsza.
***
Niall wypoczęty i zrelaksowany, po długie kąpieli z Zayn'em, nałożył na siebie grube futro i czekał na swoją alfę, przy wyjściu do ogrodu. Czuł się trochę nieswojo, widząc na każdym kroku strażników, którzy uważnie go obserwowali. Tak jakby nieszczęście miało spać na niego w każdej chwili. Niall poczuł się źle, no bo ściągnął tyle zła. Podobno wcześniej poddanym żyło się tutaj spokojnie, mimo wojny. A teraz? Teraz Niall był głównym tematem rozmów i w oczach ludzi sprawcą nieszczęść. Jaki inaczej miał sądzić? Wszyscy patrzyli na niego, jak na ufoludka. U niektórych widział nawet pogardę, a gdy schodził po głównych schodach jeden z wysoko postawionych urzędników, pchnął go i gdyby nie barierka, mogło by się to skończyć źle. Oczywiście Niall, jako zamknięta w sobie omega, nie zamierzał powiedzieć nic Zayn'owi. On i tak miał dużo na głowie i Niall nie chciał go zamartwiać takimi błahostkami dlatego dzielnie znosił niestosowne zachowanie wobec niego.
- Niall? - Z zamyślenia wyrwał go głos Louisa i jego ręka na ramieniu. - Wszystko w porządku?
- T-tak. - Zająknął się, rozglądając się wszędzie, byleby tylko nie spojrzeć w oczu Lou.
- Czekasz na Zayna? - Starsza omega zadała podstawowe pytanie i objechała wzrokiem przyjaciela. Niall wyglądał znacznie lepiej. Zauważył nawet kilka malinek u niego. co musiało oznaczać - w jego mniemaniu -, że Zayn nie próżnował.
Zanim jednak Niall odpowiedział na pytanie, poczuł silne ramiona alfy owijające się wokoło jego talii i dłonie spoczywające na jego brzuchu.
- Czyli już nie. - Louis zaśmiał się, puszczając oczko do omegi. Niall wyglądał na zestresowanego i Lou chciał go trochę rozluźnić. - Jeśli idziecie do grodu, to śmiało, ja tylko muszę pozabierać z niego parę rzeczy i już mnie nie ma.
Zayn jednak nie przejął się słowami przyjaciela, tylko ujął dłoń Nialla i wprowadził go do ogrodu i pracowni, w jednym. Pocałował delikatnie omegę w usta i pozwolił na rozejrzenie się po miejscu.
Alfa widząc jak Niall rozluźnia się, a z jego oczu znika strach, pozwolił sobie na powrócenie do głaskania płaskiego brzucha Nialla. Miał nadzieję, że niedługo będzie mógł opiekować się też małą istotka, w brzuchu omegi. Tego właśnie pragnął, dziecka.
____________________________________________________________________________
Pisząc ten rozdział świetnie się bawiłam, tak jak Niall i Zayn w łóżku, więc mam nadzieję, że czytanie również takie było!
EKCHEMniepróbujcienawetzaprzeczaćEKCHEM
CZYTASZ
Heather // ziall
Fiksi PenggemarCzasami los i chęć oddania szczęścia innym, zmusza nas do podejmowania trudnych decyzji. Niall jako młoda omega, zgadza się na wyjazd w nieznane mu, chłodne okolice. Słoneczne dziecko południa zgadza się na ślub z zimnym władcą północy, przypiecz...
