31

1.1K 109 78
                                        

Taki mały żarcik🙄 przepraszam...

**

Lauren chwyciła się za czerwony już policzek, po którym ciekły jej łzy.
Spojrzała mi w oczy i szybko mnie wyminęła. Pobiegła do łazienki i zamyka się w niej.

Szybko podbiegłam pod drzwi.

-Lauren...

-Z-zostaw mnie.

-Lauren ja przepraszam.

-C-co?

-No przepraszam. Nie chciałam Cię uderzyć.

Chciałam mocniej.

-Proszę otwórz.- wywracam oczami.

Słyszę strzyknięcie zamka, a po chwili drzwi lekko się uchylają i widzę w nich dziewczynę. Spoglądam na jej policzek i mimowolnie się uśmiecham widząc na nim czerwony ślad. Chodź nie powiem, mogłam mocniej. Na więcej mnie przecież stać.

-Jednak próby nie było i jesteśmy!- słyszę Normani, a po chwili obok mnie znajduje się Dinah.

Dinah POV

-Co tak stoicie tutaj?-pytam zdziwiona.

Patrzę na Lauren i widzę jej czerwony polik.

Co do cholery?

Od razu zamykam ją w szczelnym uścisku. Dziewczyna owija swoje chudziutkie ręce wokół mnie, a głowę chowa w zagłębieniu mojej szyi. Camila wszystkiemu się przygląda. Odsuwam się od Lauren i staję przed Cabello.

-To twoja sprawa?

-Ale co?- pyta głupio, a ja wskazuję na czerwony ślad ma policzku zielonookiej.

-Może tak, może nie.

-Czy ciebie pojebało?!

-Zasłużyła.-uśmiechnęła się patrząc na Jauregui.

Nie wytrzymałam i moja ręka ponownie już dzisiejszego dnia wylądowała na jej twarzy.

Lauren w szoku rozszerzyła oczy. Przyciągnęłam ją do siebie i objęłam ramionami.

Nowa w zespole ||CamrenOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz