Taki mały żarcik🙄 przepraszam...
**
Lauren chwyciła się za czerwony już policzek, po którym ciekły jej łzy.
Spojrzała mi w oczy i szybko mnie wyminęła. Pobiegła do łazienki i zamyka się w niej.
Szybko podbiegłam pod drzwi.
-Lauren...
-Z-zostaw mnie.
-Lauren ja przepraszam.
-C-co?
-No przepraszam. Nie chciałam Cię uderzyć.
Chciałam mocniej.
-Proszę otwórz.- wywracam oczami.
Słyszę strzyknięcie zamka, a po chwili drzwi lekko się uchylają i widzę w nich dziewczynę. Spoglądam na jej policzek i mimowolnie się uśmiecham widząc na nim czerwony ślad. Chodź nie powiem, mogłam mocniej. Na więcej mnie przecież stać.
-Jednak próby nie było i jesteśmy!- słyszę Normani, a po chwili obok mnie znajduje się Dinah.
Dinah POV
-Co tak stoicie tutaj?-pytam zdziwiona.
Patrzę na Lauren i widzę jej czerwony polik.
Co do cholery?
Od razu zamykam ją w szczelnym uścisku. Dziewczyna owija swoje chudziutkie ręce wokół mnie, a głowę chowa w zagłębieniu mojej szyi. Camila wszystkiemu się przygląda. Odsuwam się od Lauren i staję przed Cabello.
-To twoja sprawa?
-Ale co?- pyta głupio, a ja wskazuję na czerwony ślad ma policzku zielonookiej.
-Może tak, może nie.
-Czy ciebie pojebało?!
-Zasłużyła.-uśmiechnęła się patrząc na Jauregui.
Nie wytrzymałam i moja ręka ponownie już dzisiejszego dnia wylądowała na jej twarzy.
Lauren w szoku rozszerzyła oczy. Przyciągnęłam ją do siebie i objęłam ramionami.
CZYTASZ
Nowa w zespole ||Camren
RomantikFourth Harmony wyruszają w trasę. Wszystko się zmieni z dniem, gdy na ich koncert przyjdzie pewna zielonooka dziewczyna.
