32. To Moja Decyzja!

14 3 0
                                        

~Liby~

  Kiedy chłopcy opuścili pokój zaczęłyśmy pakować ubrania do walizek. Miałam zacząć rozmowę, ale wyprzedziła mnie blondynka.

- Liby?

- Opowiadaj. - rozkazałam.

- Bo ja spałam z Aleckiem.

- Co?! - byłam zszokowana.

- Sama w to nie wierzę. - uśmiechnęła się. - Jeszcze jedno.

- Tak?

- Alec jest moim chłopakiem.

- Oo ja cię! Gratulacje! Szczęścia! - wykrzyknęłam szczęśliwa.

- Dzięki, a teraz opowiadaj jak z tobą i za panem przystojniakiem. - poruszyła brwiami.

- No jak ma być?

- No powiedz... - przeciągnęła.

  Poczułam wibracje w kieszeni, z której sięgnęłam telefon. Spojrzałam na wyświetlacz.

Leo: Hej. Przepraszam, że się nie odzywałem, ale miałem dużo na głowie. Moglibyśmy się spotkać?

Ja: Okej. Możemy się spotkać za 10 minut.

Leo: To super. Przyjdę pod twój hotel. Okej?

Ja: Czekam.

Leo: Do zobaczenia. :-*

Ja: ^^

- Liby? Halo? - Avil machała mi ręką przed twarzą.

- Sorki. Co jest? - schowałm telefon do kieszeni.

- Co z tobą i Jackiem? Odpowiesz mi w końcu?

- Ja... Zaraz... - wstałam i ruszyłam do drzwi wyjściowych.

- Gdzie idziesz? Liby co jest?

- Nigdzie. Nic. Zaraz wracam.

  Wyszłam z pokoju i zbiegłam po schodach na sam dół. Opuściłam budynek stając na chodniku. Rozejrzałam się dookoła i zobaczyłam znaną mi postać, która zmierzała w moją stronę. Moje serce chciało wyskoczyć z piersi. Był coraz bliżej, aż w końcu stał naprzeciwko mnie.

- Hej. - złapał moją rękę i pocałował delikatnie w jej wierzch.

- Cześć Leo. - czułam, że się rumienię.

- Po pierwsze chciałbym cię przeprosić za całą sytuację z imprezą i Itanem i prosić żebyś przekazała przeprosiny Avil.

- Leo to nie twoja wina, ale przeprosiny przekażę o to możesz być spokojny. - pogłaskałam go po ramieniu, w sumie to nie wiem czemu.

- Liby... Bo ja chciałbym ci coś powiedzieć.

- Słucham?

- Ja wiem, że nie znamy się zbyt długo, ale ja się w tobie zakochałem.

- Leo... - zacięłam się. - Ale ja wyjeżdżam.

- Co? Kiedy?

- Jutro.

- A nie możesz zostać?

- Ja... Ja nie wiem.

- Liby? Ty czujesz do mnie coś czy nie? - patrzył mi prosto w oczy.

- Nie wiem znaczy chyba. Znaczy nie wiem. - w głowie miałam mętlik.

- Tak czy nie?

- Myślę, że tak.

Zło WcieloneOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz