– Michał!– podnoszę głos kiedy podczas pracy na laptopie niechcący przewracam stojący dotychczas kubek po herbacie. Reszta cieczy się wylewa a ja szybko zabieram urządzenie ze stołu, aby się nie zalało.
Od imprezy mija prawie tydzień, podczas którego każde z nas oddało się pracy i po raz pierwszy od tamtego czasu zobaczyliśmy się dopiero wczoraj.
– No?– słyszę jego stłumiony głos gdy odzywa się zza ściany sypialni. Czekam aż pojawi się w pomieszczeniu i to niedługo później się dzieje, ponieważ od podłogi odbija się odgłos szurania stopami– Co tam, mała?
Pojawia się obok i na jego twarzy maluje się zakłopotanie w momencie, w którym patrzy na biały, okrągły stół.
– Kurwa sory.
Idzie w kierunku kuchennego blatu, z którego bierze ręcznik papierowy i rozwija kilka płatków, kładąc je na rozlanym napoju. Dokładnie ściera herbatę i patrzy na mnie przepraszająco.
– Mogłem to dopić– wyrzuca papier do kosza. Ja w tym czasie odkładam laptopa na stół i chcę wrócić do poprawek projektu, nad którym pracuję w ostatnim czasie. Podchodzi do mnie i składa całusa na linii mojej włosów tuż przy lewej skroni– Wychodzimy gdzieś? Na jakiś obiad czy coś?
– Skończę tylko i coś wymyślimy– odpowiadam i zerkam przelotnie na ekran– A może coś ugotujemy razem?
– Kurwa, ostatnim razem się popatrzyłem– przypomina sobie jak w moim mieszkaniu w dniu, w którym wychodziły nuty o jego byłej dziewczynie robiliśmy razem carbonare.
– Bo wziąłeś gorący garnek– śmieje się z niego przez co chłopak mruży oczy i zajmuje krzesło obok mnie.
– Nie moja wina, że nie posiadam umiejętności kulinarnych– wzrusza ramionami i układa dłoń na moim udzie, pocierając na nim delikatnie palcami.
– Jeszcze będziesz mistrzem, zobaczysz– zapewniam i opieram głowę na dłoni– Wyuczę cię.
– Czyli zaczynamy od dzisiaj?– pyta i zerka na moje usta. Przytakam i wpijam się w jego wargi z czułym pocałunkiem.
Całujemy się bez żadnych zahamowań i już po chwili przenoszę się na kolana bruneta. Nasze przyjemności trwają nieco dłużej niż zakładam ale przerywam je słysząc dźwięk przychodzącego połączenia wydobywający się z mojego telefonu.
– Kurwa– jęczy mój chłopak i układa dłonie na moich pośladkach. Ja natomiast wychylam się aby sięgnąć po urządzenie i jednym ruchem odbieram, wcześniej pokazując mu wyświetlacz, na którym widnieje napis MAMA oraz jej zdjęcie w tle.
– Cześć skarbie– słyszę jej radosny głos oraz cichą muzykę, co oznacza że pewnie jedzie samochodem– Jesteś w domu, tak? Mogłabyś wysłać mi zdjęcie skierowania, które zostawiłam na stole?– kobieta nie dopuszcza mnie nawet do słowa, kontynuując swoją wypowiedź. Zerkam na zniecierpliwionego Matczaka i w tym momencie on się przysuwa. Patrzy na mnie z figlarnym uśmieszkiem i zaczyna całować skórę mojej szyi, co jakiś czas zahaczając o żuchwę– Właśnie chciałam się zapisać na te badania ale okazało się, że zapomniałam je ze sobą zabrać.
– Bardzo chętnie bym ci wysłała, mamo. Ale jestem właśnie u Michała– kiedy wypowiadam jego imię czuję jak sam zainteresowany zasysa skórę na obojczyku robiąc w tym miejscu malinkę– I wrócę dopiero wieczorem albo jutro.
Moja matka przez kilka sekund się nie odzywa ale ostatecznie wzdycha ze zrezygnowaniem.
– No dobra. A tata ma teraz rozprawę, tak?– pyta a ja odsuwam urządzenie od ucha aby sprawdzić godzinę. Jest prawie piętnasta a wczoraj rzeczywiście mówił, że o czternastej ma ważną rozprawę.
CZYTASZ
PRZY TOBIE || MATA
FanfictionHistoria dwójki osobliwych osób. Michała Matczaka, który skupia się na muzyce i często przekracza granice oraz Natalii Budzyńskiej, do niedawna studentki, która do tej pory nie wyobraża sobie życia w innym miejscu. Łączy ich jedno miasto. Wrocław. "...
