Patrzyłam cięgle na Borysa a następnie przeniosłam wzrok na Marcela w masce. Siedział on obok mnie, po chwili zdjął maskę I się uśmiechnął
-siema- powiedział Gawron
-jak wiesz albo nie wiem to Gawron mój najlepszy przyjaciel więc mafia bez niego to nie mafia- powiedziałam- przejdźmy dalej- popatrzyłam tym razem na Emilkę która od razu zdjęła maskę
-to ja- zaśmiała się
-sama nie mogła bym być jedyną dziewczyną- zaśmiałam się I tm razem popatrzyłam na Zabora który też zdjął maskę
-elo- powiedział Wiktor
-no a jak Emilka to i Wiktor, i ostatnia osoba która jest ze mną od samego początku ale ostatnio jej nie było ale wkoncu jest- uśmiechnęłam się do Borysa I przeniosłam wzrok na Elizę która też zdjęła maskę
-hej- powiedziała
-czyli... wy wszyscy jesteście w mafi?- zapytał zorientowany Borys
-Tak jakoś wyszło- powiedział Marcel
-są jeszcze dwie osoby ale ich to nie lubimy zbytnio- powiedziałam
-okej... rozumiem- uśmiechnął się do mnie Borys
**********
Minął już równy rok od kad powiedziałam Borysowi o Mafi! Oczywiście po tym Borys też do niej dołączył. Zmieniło się bardzo dużo rzeczy w tym czasie. Eliza jest aktualnie z Marcelem! Emilka i Wiktor dalej są rezem, Kacper I Wiktoria odeszli z mafi bo się wyprowadzili. Moja relacja z Borysem jeszcze miesiąc temu była zajebista. Bardzo się rozwijała lecz coś w tym wygasło... Borys poznał jakąś dziewczynę ostatnio na imprezie w której najwidoczniej się zakochał... A mówił, że kocha mnie. Często przyprowadza ją do bazy co mnie irytuje ponieważ nie możemy przyprowadzać tu jakiś NN. Siedziałam razem z Elizą i Emilką na dole w salonie i oglądaliśmy film gdy usłyszałyśmy głośnie śmiechy dwójki osób. Nie był to nikt inny niż Borys I Nela. Borys kolejny raz ją tu przyprowadził.
-zaraz mnie coś trzaście- powiedziałam sama do siebie
-Co się stało?- zapytała Eliza
-znów ją przyprowadził, mówiłam żeby jej tu nie przyprowadzał to baza- powiedziałam cicho
-tu masz racje, jest głupi i powinien nam wogóle powiedzieć o tej całej Neli- powiedziała Emilka
-dosłownie, a on przypadkiem nie kochał ciebie?- zapytała Eliza. Zabolało...
-Nie wiem, wyjebane- powiedziałam, bolało w cholere
-idz z nim porozmawiaj, jednak powinien dostać pozwolenie na wpuszczanie tu jakiś NN od ciebie, tobie Kacper dał władze nad Mafią- stwierdziła Emila
-Dobra pójdę ale przysięgam, że jak się sprzeciwi to mu chyba wypierdolę na prawdę emnjw wkurwia- powiedziałam wstając z kanapy
-powiedzenia- powiedziały dziewczyny
Poszłam po schodach do pokoju Borysa. Nawet nie zapukałam poprostu weszłam. Zobaczyłam ich leżących na łóżku całujących się. Zabolało. Czułam to. Ja coś w ogóle czułam...
-Borys możemy porozmawiać?- zapytałam jednak nie odpowiedział- BORYS!- krzyknełam
-Jezu znów ty, czego?- zapytał
-musimy porozmawiać- powiedziałam stanowczo
-Nie widzisz, że jestem zajęta?- zapytał głupio ignorując mnie
-a myślisz, że mnie to interesuje? Poprostu się liżesz z jakąś laską i tyle- przewróciłam oczami
-Jezu to mów czego chcesz laska nie rób z siebie idiotki- odezwałam się ta lampuciała
-ja ci kurwa zaraz pokaże która z nas będzie idiotką- powiedziałam stanowczo
-ciekawe co mi zrobisz? Już się boję takiej dzidzi jak ty- zaśmiała się
-Borys to idziesz czy nie?- zapytałam patrząc na bruneta
-muszę?- zapytał
-musisz innego wyjścia się masz- odpowiedziałam
-ide z wami!- krzykneła brunetka
-Ty tu zostajesz to już prywatna sprawa- powiedziałam
-Borys ukrywasz coś przedemną?! Wychodzę z tego domu!- krzyknela i wyszła popychając mnie w drzwiach
-I widzisz co zrobiłaś?!- krzyknął na mnie Birys wstając z łóżka
-a ty kurwa widzisz co robisz?! Przyprowadzasz jakąś NN do bazy! Ona nawet nie wie a tobie może grozić wylecenie z Mafi więc zastanów się nad swoim zachowaniem- powiedziałam
-nie wyrzucisz mnie bo inaczej rozpowiem wszystko całemu światu, przyszłaś tu i same problemy robisz Boże- powiedział z irytacją
-kurwa Borys! Ogarniesz się? Wiesz, że kurwa zaraz wszyscy możemy mieć problemy przez tą twoją nową laseczkę czy kurwa kto to wie czy ona wogóle jest człowiekiem, jeszcze raz ją tu przyprowadzisz a wylatujesz- powiedziałam- a jak rozpowiedział to wszystkim to zginiesz- wyszeptałam do niego
-chcesz mnie zabić tak?! Okej przynajmniej nie będzie cie w moim życiu! Wkurwiasz mnie! Od samego początku naszej znajomości byłaś zakładem i dałaś się wplatać w to, że mógł bym cię pokochać! Nikt cie nigdy nie pokocha- powiedział Borys
Ał!
-wiesz co? Zawiodłam się na tobie- powiedziałam z bólem i wyszłam z jego pokoju schodząc na dół I kierując się do wyjścia z bazy
-Gdzie idziesz?- zapytał Gawron który akurat wszedł do bazy
-wychodzę, wrócę jutro rano narazie- powiedziałam I wyszłam z domu
Szłam przez las. Telefon miałam rozładowany a ładowarki nie miałam. Było mi zimno ponieważ była już końcówka września a ja szłam bez kurtki. Wkoncu dotarłam do jednego z klubów. Weszłam i od razu zamówiłam sobie szoty. Wypiłam je i siedziałam na kanapie z mocnym drinkiem z nadzieją odstresowania się. Nagle ktoś się do mnie dosiadł
-hej mała- powiedział chłopak
-mała to jest twoja pała- odpowiedziałam sucho
-Nie udawaj nie dostępnej, chodź potańczyć a nie tak siedzisz- podał mi rękę
-nie dzięki- powiedziałam
-chodź!- krzyknął I pociągnął mnie za sobą
Nie dam sobą pomiatac co on sobie myśli? Wyrwałam się i wyszłam z klubu. Byłam dość pijana ale kontaktowałam. Szłam przez park. Nagle poprostu zrobiło mi się ciemno przed oczami i zemdlałam...
Obudziłam się w szpitalu. Nic nie pamiętam...
857 SŁÓW
SORKA ZA BŁEDY I ŻE OSTATNIO NIE BYLO CZĘŚCI ALE MUSIALAM POPRAWIAC OCENY BO MIALAM 4 ZAGROSENIA I MAM JESZCZE 1 ALE TO SIE POPRAWI:)
CZYTASZ
MYSZKO...
Fiksi RemajaW opowieści występują przekleństw, przemoc, sceny seksualne, seks, narkotyki lub papierosy, alkohol itp.
