Zanim wrocilismy do domu to pojechalismy do restauracij zjesc obiad. Po obiedzie wróciliśmy do domu z jedną wielką torbą. Wzniosłem to do domu i zaniosłem do sypialni żeby Santia nie musiała dźwigać. Wieczorem usiadłem do komputera i zacząłem przeglądać różne loty. Po chwili dosiadła się do mnie Santia
-co patrzysz?- zapytała kładąc głowę na moim ramieniu
-loty, może byśmy do Hiszpanii polecieli?- zaproponowałem
-mi bez różnicy i tak będę zadowolona, że będą tam z tobą- przyznała
-czyli Hiszpania może być?- zapytałem
-jak najbardziej- odpowiedziała
Zamówiłem nam loty na dwudziestego kwietnia bo taki był najbliższy do Hiszpanii i żeby Santia zdarzyła spakować sobie rzeczy. Była już późno po dwudziestej trzeciej. Santia była już w sypialni a ja właśnie wyszedłem z łazienki. Zanim Poszedłem do sypialni to zszedłem na dół żeby się napić. Wyjolem szklankę i miałem wlezac sobie wody ale usłyszałem dzwonek do drzwi. Podszedłem i je otworzyłam. Stał tam załamany Marcel
-siema, co tu robisz? Jest prawie północ- zapytałem
-Eliza...- nie wiedzial co ma powiedzieć
-wejdz- wpuściłem go do środka o poszliśmy do salonu- co Eliza? Stało się coś?- zapytałem ponownie
-zdradziła mnie...- odpowiedział
-co?- zapytałem nie dowierzając
-Borys? Marcel?- zeszła na dół Santia
-idź spać słonko późno jest- powiedziałem
-co robi tu Marcel?- zapytała
-em.. mógł bym u was przenocować chociaż jedna noc?- zapytał Marcel
-jasne stary- odpowiedziałem
-a gdzie masz Elizke? Przecież mieliście jechać do jej rodziców do Polski? Coś się stało?- zapytała Santia siadając na kanapie obok mnie
-zdradziła mnie a klucze do domu ma ona. Załatwię coś sobie na jutro, tylko dzisiaj potrzebuje się przenocować- odpowiedzial
-ale, że Elizka cię zdradziła? Z kim?- zapytała Santia
-Nie wiem nie znam typa, powiedziała, że wychodzi z kolegą a gdy wróciła to on z nią i się pocałowali...- wytlumaczyl
-dobra stary, na luzie możesz się u nas zatrzymać, dam ci coś do spania, możesz się jsc wykapac jak chcesz a pokój sobie wybierz- powiedziałem
-dzięki wielkie- powiedział lekko się uśmiechając
-Nie przejmuj się Elizą, jeszcze wszystko się wyjaśni- powiedziała Santia
Dałem Marcelowi jakieś luźne ubrania. Poszedł on się umyć i potem do pokoju gościnnego. Wziąłem swoją wodę i wróciłem z Santia do sypialni. Położyliśmy się i po chwili zasnęliśmy oboje
Santia:
Rano gdy wstałam Borys jeszcze spał. Byłam ciekawa dlaczego Eliza zdradzila Marcela. Przecież byli na prawdę w szczęśliwym związku... stwierdziłam do niej napisać
-Eliza!!!
Elizunia💕- no hej, co się stało?
-sory, że zapytam ale dlaczego zdradzilas Marcela? Byliście w tak szczęśliwym związku
Elizunia💕- potrzebuje przerwy
-to nie mogłaś mu tego zwyczajnie powiedzieć tylko zdradzać?
CZYTASZ
MYSZKO...
Fiksi RemajaW opowieści występują przekleństw, przemoc, sceny seksualne, seks, narkotyki lub papierosy, alkohol itp.
