góry

501 11 4
                                        

SKIP TIME WYLOT DO POLSKI W GÓRY

Borys:
Wstaliśmy z Santią około godziny ósmej. O dziesiątej mamy samolot. Z samego rana Santia zaczęła już marudzić, że jej nie chce się tam jechać. Dalej nie chce porozmawiać że mną na ten temat.. nie wiem o co jej chodzi. O dziewiątej trzydzieści spotkaliśmy się wszyscy na lotnisku i czekaliśmy na nasz lot.
Santia z dziewczynami poszły do sklepu a ja zostałem z chłopakami

-dawno nie byłem w górach, myślicie, że dziewczyny się ucieszą?- zapytał Gawron

-Emilka pewnie tak, od dawna o tym gadała- powiedział Zabor

-nie wiem szczerze, Santia wogole nie chciała jechać, ona nawet ze mną do moich rodziców nie jeździ, byla tylko na święta- powiedziałem

-myślisz, że coś ukrywa?- zapytał Zabor

-Nie no powiedziala by mi chyba- wzruszyłem ramionami

-nie wiem ale na twoim miejscu zapytałbym- potwierdził

-pytałem ją nie raz ale wogole nie chce ze mną na ten temat rozmawiac- powiedziałem

-chyba wiem o co jej chodzi...- odezwał się Gawron

-o co?- zapytałem patrząc na niego

-Santia jak była w mafi jeszcze przed tym jak się dowiedziałeś to- miał dokończyć ale przyszły dziewczyny

-proszę, o czym rozmawiacie?- zapytała Santia dając mi cole

-o tym co będziemy robić w górach- sklamałem

-no... mamy już kilka pomysłów- powiedział Zabor

-Nie mogę się doczekać!- krzyknela Eliza

-dosłownie! Tak dawno nie byłam w górach, że to hit!- przyznała bobera

-a ty Santia?- zapytała Eliza

-na pewno będzie fajnie...- odpowiedziała niechętnie

Po kilku minutach lecieliśmy już samolotem. Siedziałem obok Santi która oglądała tik toki na telefonie. Pomimo, że wiedziałem, że nie chce rozmawiać ze mną na temat Polski i tak zapytałem

-myszka- odezwałem się

-co tam?- zapytała patrząc w moją stronę

-kiedy będzie odpowiedni moment kiedy powiesz mi prawdę dlaczego nie lubisz polski?- zapytałem

-eh...

-martwię się- dodałem

-Borys, poprostu w Polsce jest dużo ludzi I..

-wszędzie jest dużo ludzi kochanie- wtracilem

-możesz nie przerywać?- zapytał

-sorki, mów dalej- powiedziałem

-w Polsce jest dużo ludzi I mnie znają... znają mnie z mafi, dużo z nich ma do mnie ogromny żal chociaż nie wiem co im takiego zrobiłam... nie raz wymuszali odemnie wiele rzeczy lecz przed tym ratował mnie Kacper czyli były szef mafi- powiedziała- boje sie, że poprostu nadal będą mnie prześladować i zrobią coś tobie- dosała po chwili

MYSZKO...Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz