Po chwili zszedł na dół Borys I w trójkę pojechaliśmy do galerii. Marcel dowiedzial się z mojego telefonu, że Eliza wraca za tydzień. Poszliśmy do galerii w której Marcel kupił sobie jakieś ciuchy żeby nie musiał pożyczać od Borysa oraz zestaw kwiatków lego dla Elizy na przeprosiny. Weszliśmy jeszcze do maka po jedzenie
-myślę, że to Eliza powinna przepraszać Marcela a nie on ją- powiedział Borys
-bo to logiczne, że ona powinna przepraszać ale wiesz jaki jest Marcel, gdy mu serio zależy to wybaczy wszystko i będzie się starał jak najbardziej- przyznałem
-właśnie wiem, a co jak Eliza go tym wykorzysta?- spojrzał na mnie
-nieeee, Elizka taka nie jest- powiedziałam
-o czym gadacie?- zapytał Marcel podchodzac do stolika ze swoją tacka jedzenia
-a o niczym takim- odpowiedziałam
-no okej, myślicie, że Elizie się spodoba? Zamówiłem jeszcze bukiet jej ulubionych kwiatów- powiedział I z torby wyjol dwa zestawy lego, jeden kwiatków a drugi dom harrego poterra
-stary to ona powinna cię przepraszać a nie ty ją, to ona cię zraniła- powiedział Borys
-Marcel wiemy, że Ci na niej naprawdę zależy jednak to Eliza wyzadzila ci krzywdę, nie musisz kupować jej tyle rzeczy- również powiedziałam
-może i? Ale trudno, chce żeby do mnie wrocila- wzruszyl ramionami
-wróci napewno, nawet nie będziesz musiał dawać tych rzeczy wystarczy poczekać ten tydzień- powiedziałam
-okej.. ale i tak jej to dam- odpowiedział
SKIP TIME
Marcel przesiedział u nas cały tydzień. Pisałam ostatnio z Elizka która powiedziała mi, że bardzo żałuję tego co zrobila. Dziś wraca do USA. Napisała mi, że będzie za godzinę u nas w domu. Zeszłam na dół do chłopaków którzy grali w salonie w Fifę
-o Santia, kiedy będzie Eliza?- zapytal Marcel
-za godzinę, ma mi napisać jak będzie w drodze- odpowiedziałam
-to dobrze- delikatnie się uśmiechnął
-miśka jest jedna sprawa- powiedział Borys
-no jaka?- zapytałam i usiadłam obok niego
-przełożyli nam lot- odpowiedzial
-szkoda.. na kiedy?-
-na siedemnastego-
-czyli wcześniej niż przed tem?- Spojrzałam na niego
-no tak wiec nawet na plus- powiedział
Siedziałam z chłopakami gdy nagle dostałam wiadomość od Elizki, że będzie za pięć minut
-Eliza będzie za pięć minut- powiedziałam
-o kurwa!- krzyknął Marcel I odłożył pada po czym pobiegł do pokoju
-chyba za bardzo mu zależy- stwierdził Borys
-a ty byś tak nie zrobił jak byśmy byli w takiej sytuacji?- spojrzałam na niego
-nie bo nigdy w takiej nie będziemy chyba, ze ty- nie dokończył
-nie, nie będziemy w takiej sytuacji- uśmiechnęłam się do niego
-mam nadzieje, jak się tam mój syneczek czuję? Dawno nie męczyłeś mamusi- powiedział w kierunku mojego brzucha
-lepiej żeby nie męczył- powiedziałam
CZYTASZ
MYSZKO...
Teen FictionW opowieści występują przekleństw, przemoc, sceny seksualne, seks, narkotyki lub papierosy, alkohol itp.
