Rano gdy wstałam Borys jeszcze spał. Nie chcąc go budzić wyszłam delikatnie I powoli z jego objęć. Wyjęłam z szafy ubrania, wzięłam telefon I poszłam do toalety. Tam się przebrałam, zrobiłam skin care i zeszłam na dół gdzie były dziewczyny z chłopakami
-Santia dobrze, że jesteś masz coś na ból głowy?- zapytał Marcel
-jasne, że mam zaraz wam przyniosę- powiedziałam I poszłam do kuchni, wyjęłam leki i wlałam wodę do szklanek i wróciłam do nich- prosze- podałam
-Borys jeszcze spi?- zapytała Eliza
-tak, niech się wyśpi chłop- odpowiedziałam
-widzisz ja teraz też bym mógł spać- odezwał się oburzony Wiktor
-cicho tam my zaraz do domu jedziemy a nie- odpowiedziała Emilka
Dziewczyny z chłopakami posiedzieli jeszcze z kilka minut i pojechali do siebie. Ja z racji tego, że było już po jedynastej zaczęłam sprzątać w kuchni. Wyjęłam z zmywarki naczynia, wszystko ładnie poukładałam i zaczęłam sprzątać też w salonie, gdy wszystko ogarnęłam zrobiłam Borysowi jajecznicę z tostami I herbatką. Akurat na dół zszedł zaspany Borys
-hej kochanie- powiedział cicho I usiadł przy blacie
-hejka misiek- odpowiedziałam uśmiechnięta
-dziewczyny z chłopakami już pojechali?- zapytał
-Tak, jak się spało?- spojrzałam na niego pytając
-dopóki nie poszłaś to było bardzo dobrze ale potem też jakoś spałem- odpowiedzial
-to dobrze, boli cie głową czy coś?- zapytałam
-nie, jest okej- odpowiedział I napił sie herbaty
Gdy Borys zjadł swoje śniadanie naczynia włożyłam do zmywarki i oboje poszliśmy na kanapę do salonu. Borys włączył jakiś serial położył poduszkę na moje kolana i się na nich położył. Uśmiechnęłam się lekko i miziałam go po głowie. Po kilku minutowym oglądaniu zauważyłam, że Borys śpi. Zapewne się dobrze nie wyspał albo ma takiego kaca, że będzie ciągle spać.
Po jakimś czasie też zasnęłam. Gdy się obudziłam było około szesnastej a Borys nadal spał. Za cztery godziny muszę spotkać się z Kacprem. Wstałam delikatnie z kanapy I położyłam na niej głowę Borysa fak delikatnie żeby się nie obudził. Poszłam do kuchni I zaczęłam robić obiad. W czasie też oglądałam tik toka I robiłam wiele różnych rzeczy. Gdy już kończyłam robić obiad poczułam uścisk w tali. Był to Borys
-co pichcisz księżniczko?- zapytał i położył swoją głowę na moje ramię
-makaron z krewetkami może być?- zaproponowałam
-oczywiście, że tak- cmoknol mnie w policzek
-siadaj już gotowe- powiedziałam
Borys usiadł przy blacie i położyłam przed nim talerz z makaronem, ja usiadłam na przeciwko i miałam swój talerz. Po zjedzeniu obiadu Borys włożył naczynia do zmywarki a ja posprzątałam kuchnie. Gdy oboje skończyliśmy poszliśmy i usiedliśmy na kanapie
-Borys jadę dziś załatwić z Kacprem jedną rzecz jedziesz ze mną?- zapytałam żeby potem znów się tak bardzo nie zdenerwował
-jadę a o której?- również zapytał
-mamy być u niego na dwudziestą- odpowiedziałam
Siedzieliśmy w salonie I układaliśmy jakiś lego które mieliśmy w domu i po czasie poszłam się trochę ogarnąć. Założyłam krótkie czarne spodenki jeansowe I biały top a na to szarą bluzę. Zrobiłam lekki makijaż I zeszłam na dół. Borys też był już gotowy więc chwyciłam kluczyki i wyszliśmy z domu. Zamknęliśmy go na klucz I poszliśmy do samochodu. Borys prowadził więc powiedziałam mu gdzie ma jechać.
W czasie zapytał. Zapytał dość oczywistej rzeczy
CZYTASZ
MYSZKO...
Teen FictionW opowieści występują przekleństw, przemoc, sceny seksualne, seks, narkotyki lub papierosy, alkohol itp.
