Sky P.o.w.
- Hej Sky - powiedział chłopak, a ja nadal byłam w lekkim osłupieniu.
- Dlaczego się dosiadłeś? - zapytałam z ciekawości.
- Chciałem napatrzeć się na tak piękną dziewczynę jak ty - zaśmiał się.
- A tak poważnie to co ty tu robisz? - w moim głosie można było usłyszeć irytacje. Ethan na moje słowa trochę się zmieszał.
- Chciałem się zapytać, czy masz może yyy... zadanie z matematyki - muszę przyznać, że się zdziwiłam. Przecież on był lepszy niż ja z tego przedmiotu.
- No ok mogę ci dać spisać - odpowiedziałam i zauważyłam, że na jego twarzy zagościł smutek i gniew.
Ethan P.o.w.
- Chciałem się zapytać, czy masz może yyy... zadanie z matematyki? - nie Ethan, znowu stchórzyłeś. Miałeś się jej zapytać czy wyszłaby gdzieś z tobą - skarciłem siebie w myślach.
- No ok mogę dać ci spisać - odrzekła wyjmując wcześniej wspomniany zeszyt.
- No to do zobaczenia - wziąłem go i odszedłem w stronę wyjścia.
***
- I jak stary zgodziła się - zapytał mój kumpel Luke.
Był on wysportowanym blondynem o niebieskich oczach, niewiele niższy ode mnie. Dzisiaj ubrany był w czarne rurki, biały T-shirt i koszulę jeansową.
- Stchórzyłem - powiedziałem zły na siebie.
- W jakim sensie? - zapytał.
- Zamiast spytać się czy wyszłaby gdzieś ze mną, zapytałem czy da spisać zadanie z matmy - widziałem zdziwione spojrzenie Luka.
- Że co?! - zapytał - Jak mogłeś tak spieprzyć sprawę - wiedziałem, że taka będzie jego reakcja.
- Wiem, że jestem totalnym idiotą, ale spróbuję to naprawić - odpowiedziałem.
- Ja mam nadzieję - powiedział i dodał - Dobra ja lecę na razie.
- Na razie - odpowiedziałem i odszedłem pod klasę, w której mam lekcje.
***
Sky P.o.w.
- A teraz wylosujecie partnera, z którym będziecie przedstawiać daną scenę - oznajmiła nauczycielka zajęć teatralnych.
Na tę lekcję uczęszczał również Ethan. Tak jak kobieta kazała podeszłam do biurka i wzięłam jedną z wielu karteczek. Wróciłam na miejsce by spojrzeć z kim będę w parze. Moim oczom ukazało się imię i nazwisko. Oczywiście nie byle kogo, a Ethana Brown'a. Spojrzałam na niego, a on tylko się wyszczerzył.
- A teraz usiądźcie ze swoimi partnerami - ponownie rozbrzmiał głos kobiety. Niechętnie podeszłam w stronę chłopaka.
- Cieszę się, że jesteśmy razem z parze - powiedział kiedy usiadłam obok niego.
- Taa ja też - odpowiedziałam od niechcenia.
Wystąpiło już kilka osób. Tematy odgrywania scen były różne. Naszym zadaniem było odwzorować jedną z nich całkowicie improwizując. Nadeszła nasza kolej.
- Wy zagracie hmm... scenę miłosną - na jej słowa moje oczy prawie wyleciały na wierzch. Nie mając wyjścia stanęliśmy naprzeciwko siebie i zaczęliśmy to przedstawienie.
- Kocham Cię Sky - Ethan spojrzał na mnie i złapał za moją dłoń.
- A ja ciebie nie - wzięłam rękę i słyszałam śmiech w klasie.
- Sky! - nauczycielka surowo odrzekła.
- Ja ciebie też kocham Ethan - mówiąc to splotłam spowrotem nasze ręce - Wiedz jednak, że nie możemy być razem.
- Jestem tego w pełni świadomy, ale nie potrafię udawać już dłużej, że nic dla mnie nie znaczysz - powiedział i spojrzał mi głęboko w oczy.
- I tak nie uda nam się ukryć naszego związku. Jeżeli mój ojciec dowie się o nim zabije cię - puściłam jego rękę i odwróciłam się w drugą stronę.
- Wolę zginąć i mieć cię przy sobie, niż żyć z dala od ciebie - mówiąc te słowa odwrócił mnie, ujął mą twarz w ręce i patrzył w moje oczy.
- Ethan... - nie dokończyłam, ponieważ on złączył nasze usta w namiętnym pocałunku.
***
Cześć :)
Myślę, że rozdział się spodoba.
Ciekawe jaka będzie ich relacja po pocałunku :*
W załączniku zdjęcie Kim.
Do następnego 😘
CZYTASZ
Zawsze tam gdzie ty
Teen FictionOna: Mało popularna dziewczyna, z ogromną wyobraźnią, nie przywiązująca zbyt wielkiej uwagi do wyglądu. Nie wysoka brunetka o niebiesko-zielonych oczach. On: Wysoki wysportowany brunet o niezwykle brązowych oczach. Kapitan drużyny futbolowej, łamac...
