7

8.8K 400 84
                                        

Sky P.o.w.

- Hej Sky - powiedział chłopak, a ja nadal byłam w lekkim osłupieniu.

- Dlaczego się dosiadłeś? - zapytałam z ciekawości.

- Chciałem napatrzeć się na tak piękną dziewczynę jak ty - zaśmiał się.

- A tak poważnie to co ty tu robisz? - w moim głosie można było usłyszeć irytacje. Ethan na moje słowa trochę się zmieszał.

- Chciałem się zapytać, czy masz może yyy... zadanie z matematyki - muszę przyznać, że się zdziwiłam. Przecież on był lepszy niż ja z tego przedmiotu.

- No ok mogę ci dać spisać - odpowiedziałam i zauważyłam, że na jego twarzy zagościł smutek i gniew.

Ethan P.o.w.

- Chciałem się zapytać, czy masz może yyy... zadanie z matematyki? - nie Ethan, znowu stchórzyłeś. Miałeś się jej zapytać czy wyszłaby gdzieś z tobą - skarciłem siebie w myślach.

- No ok mogę dać ci spisać - odrzekła wyjmując wcześniej wspomniany zeszyt.

- No to do zobaczenia - wziąłem go i odszedłem w stronę wyjścia.

***

- I jak stary zgodziła się - zapytał mój kumpel Luke.

Był on wysportowanym blondynem o niebieskich oczach, niewiele niższy ode mnie. Dzisiaj ubrany był w czarne rurki, biały T-shirt i koszulę jeansową.

- Stchórzyłem - powiedziałem zły na siebie.

- W jakim sensie? - zapytał.

- Zamiast spytać się czy wyszłaby gdzieś ze mną, zapytałem czy da spisać zadanie z matmy - widziałem zdziwione spojrzenie Luka.

- Że co?! - zapytał - Jak mogłeś tak spieprzyć sprawę - wiedziałem, że taka będzie jego reakcja.

- Wiem, że jestem totalnym idiotą, ale spróbuję to naprawić - odpowiedziałem.

- Ja mam nadzieję - powiedział i dodał - Dobra ja lecę na razie.

- Na razie - odpowiedziałem i odszedłem pod klasę, w której mam lekcje.

***

Sky P.o.w.

- A teraz wylosujecie partnera, z którym będziecie przedstawiać daną scenę - oznajmiła nauczycielka zajęć teatralnych.

Na tę lekcję uczęszczał również Ethan. Tak jak kobieta kazała podeszłam do biurka i wzięłam jedną z wielu karteczek. Wróciłam na miejsce by spojrzeć z kim będę w parze. Moim oczom ukazało się imię i nazwisko. Oczywiście nie byle kogo, a Ethana Brown'a. Spojrzałam na niego, a on tylko się wyszczerzył.

- A teraz usiądźcie ze swoimi partnerami - ponownie rozbrzmiał głos kobiety. Niechętnie podeszłam w stronę chłopaka.

- Cieszę się, że jesteśmy razem z parze - powiedział kiedy usiadłam obok niego.

- Taa ja też - odpowiedziałam od niechcenia.

Wystąpiło już kilka osób. Tematy odgrywania scen były różne. Naszym zadaniem było odwzorować jedną z nich całkowicie improwizując. Nadeszła nasza kolej.

- Wy zagracie hmm... scenę miłosną - na jej słowa moje oczy prawie wyleciały na wierzch. Nie mając wyjścia stanęliśmy naprzeciwko siebie i zaczęliśmy to przedstawienie.

- Kocham Cię Sky - Ethan spojrzał na mnie i złapał za moją dłoń.

- A ja ciebie nie - wzięłam rękę i słyszałam śmiech w klasie.

- Sky! - nauczycielka surowo odrzekła.

- Ja ciebie też kocham Ethan - mówiąc to splotłam spowrotem nasze ręce - Wiedz jednak, że nie możemy być razem.

- Jestem tego w pełni świadomy, ale nie potrafię udawać już dłużej, że nic dla mnie nie znaczysz - powiedział i spojrzał mi głęboko w oczy.

- I tak nie uda nam się ukryć naszego związku. Jeżeli mój ojciec dowie się o nim zabije cię - puściłam jego rękę i odwróciłam się w drugą stronę.

- Wolę zginąć i mieć cię przy sobie, niż żyć z dala od ciebie - mówiąc te słowa odwrócił mnie, ujął mą twarz w ręce i patrzył w moje oczy.

- Ethan... - nie dokończyłam, ponieważ on złączył nasze usta w namiętnym pocałunku.

***
Cześć :)

Myślę, że rozdział się spodoba.

Ciekawe jaka będzie ich relacja po pocałunku :*

W załączniku zdjęcie Kim.

Do następnego 😘

Zawsze tam gdzie tyOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz